www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Szczecin, 24 sierpnia 2007 r., godz: 18:30, stadion im. Floriana Krygiera
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin
4:1
(3:0)
Leśnik/Rossa Manowo
Leśnik/Rossa Manowo

Łapczyński
Zawadzki ( 65 - Radtke)
Skrzypek
Walburg
Matlak ( 24 - Jarymowicz)
Skórski ( 82 - Cebulski)
Biliński
Norsesowicz
Przewoźniak
Rydzak
Kowal ( 55 - Kossakowski)


Jędrzejczyk
Wenerski
Dawidowicz
Stokowiecki
Cybulski
Lenio
Hołub ( 76 - Marczak)
Dudek ( 40 - Ścisły)
Gliński ( 76 - Wawrzkiewicz)
Perkowski
Haczykowski

  Bramki

Skrzypek (32) 1-0  
Biliński (39) 2-0  
Biliński (42) 3-0  
  3-1 Perkowski (53)
Biliński (67) 4-1  


Sędziował: Dariusz Czaczyk
Widzów: 2 500
    Relacja z meczu

Piłkarze Pogoni już od pierwszych minut rozpoczęli szturm na bramkę Leśnika.
Pierwszą dogodną sytuację Portowcy mieli już w 4 minucie. W pole karne wbiegł Łukasz Skórski, który nie zdecydował się na oddanie strzału i podał do lepiej ustawionego Cezara Przewoźniaka. Po jego strzale piłka przeszła obok słupka bramki Jędrzejczyka.
Przez kolejne minuty Portowcy nadal napierali bramkę gości. W 18 minucie rzut wolny wykonywał Grzegorz Matlak i niewiele zabrakłoby Paweł Skrzypek głową zdobył pierwszą bramkę.
W 24 minucie z powodu urazu pleców boisko musiał opuścić kapitan Pogoni Grzegorz Matlak a jego miejsce zajął Arkadiusz Jarymowicz.
W 32 minucie Cezary Przewoźniak wykonywał rzut wolny. Do piłki próbował dojść Marek Kowal, ale ostatecznie trafiła ona do Pawła Skrzypka, który strzałem z 10 metrów zdobywa prowadzenie dla Portowców. Podopieczni Marcina Kaczmarka nie zmienili stylu gry i próbowali strzelić szybko drugiego gola.
W 38 minucie w polu karnym sfaulowany został Marek Kowal. Sędzia podyktował „11”, którą na bramkę zamienił Radosław Biliński.
Trzy minuty później ten sam zawodnik pięknym strzałem z dystansu po raz drugi skierował piłkę do bramki Leśnika.
Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:0 dla gospodarzy, ale Portowcy nie wykorzystali, co najmniej trzech sytuacji, aby podwyższyć wynik.
Siedem minut po przerwie dość niespodziewanie podopieczni Janusza Studzińskiego zdobyli gola. Po rzucie rożnym piłkę do bramki głową skierował Marcin Perkowski. Przez chwilę wydawało się, że piłka nie przekroczyła linii bramkowej, ale sędzia uznał prawidłowo zdobytego gola.
W 55 minucie na boisku pojawił się pozyskany w czwartek z Victorii 95 Przecław napastnik Filip Kossakowski. Zastąpił on Marka Kowala, który wciąż nie może przełamać swojej strzeleckiej niemocy.
W 67 minucie to właśnie po faulu na Kossakowskim sędzia podyktował drugą „11” dla Pogoni. Po raz kolejny pewnym egzekutorem rzutu karnego został Radosław Biliński, dla którego było to trzecie trafienie.
Sześć minut przed końcem znajdującego w sytuacji się sam na sam z Jakubem Łapczyńskim Marcina Perkowskiego sfaulował Patryk Radtke. Za to przewinienie piłkarz ten ukarany został czerwoną kartką.
Pogoń w końcu zagrała skutecznie, czego brakowało w poprzednich meczach. Portowcy dzięki trzem trafieniom w pierwszych 45 minutach zapewnili sobie zwycięstwo i kontrolowali przebieg meczu. W najbliższą środę szczecińskich piłkarzy czeka kolejne spotkanie na własnym boisku. Ich rywalem będzie drużyna Piasta Choszczno. (źródło: PogonOnline.pl/Dariusz Śliwiński)

    Wypowiedzi pomeczowe

Janusz Studziński, trener Leśnika: - Mogę tylko pochwalić Pogoń, bo spośród tych pięciu meczy z taką drużyną jeszcze nie graliśmy. W tabeli na razie jest nisko, ale te drużyny z czołówki to nie ta liga. W pierwszej połowie nie cofnęliśmy się tylko zabrakło nam sił. Dopiero po przerwie gospodarze zmęczeni atakami dali nam pograć, czego efektem była jedna bramka. Byliśmy o klasę słabsi. Życzę Pogoni awansu.
Marcin Kaczmarek, trener Pogoni: - Dziękuje za ciepłe słowa, ale nie będę „piał” z zachwytu. Dwa poprzednie mecze mogły potoczyć się podobnie gdybyśmy szybko strzelili bramkę. Pierwszą połowa w naszym wykonaniu była naprawdę dobra, włożyliśmy mnóstwo wysiłku, strzeliliśmy trzy bramki a co najmniej trzy kolejne mogły wpaść. Po przerwie zespół zagrał słabiej, ale cieszę się ze zwycięstwa, bo było one nam potrzebne z punktu psychologicznego. Wierzę, że Pogoń przyniesie jeszcze wiele radości kibicom, którym dziękuje za doping. Mam nadzieję, że na następnym meczu pojawi się ich więcej i po części odzyskamy stracone zaufanie. (źródło: PogonOnline.pl/Jarosław Stępski)


  Fotorelacja:   Zdjęć: 39     autor: Cob  


  Fotorelacja:   Zdjęć: 31     autor: Arat  

     Minutówka:

90' Sędzia dolicza 3 minuty.
84' Perkowski znajduje się w sytuacji sam na sam, Radtke próbując ratować sytuację, fauluje napastnika gości. Sędzia pokazuje mu czerwoną kartkę i dyktuje rzut wolny.
80' Tempo gry znacznie spadło, wzrosła natomiast liczba fauli.
73' Biliński bliski zdobycia swojej czwartek bramki - jego strzał w ostatniej chwili blokuje obrońca Leśnika
68' GOL Biliński ponownie pewnym egzekutorem jedenastki. Tym razem strzelił prosto w okienko.
67' Drugi rzut karny dla Pogoni. Tym razem na polu karnym faulowany był Kossakowski
65' Za Zawadzkiego wchodzi Radtke
57' Norsesowicz strzela z 15 metrów minimalnie obok bramki
53' GOL dla Leśnika/Rossa Manowo. Dośrodkowanie do Perkowskiego, ten strąca piłkę głową, obrońca Pogoni próbował jeszcze wybijać piłkę lecz sędzia odgwizdał że piłka przeszłą już całym obwodem linię bramkową
50' Norsesowicz z 20 metrów strzela prosto w bramkarza
46' Drugą połowę Pogoń rozpoczyna od ataku. Na prawej stronie piłkę rozgrywa Kowal, po kilku podaniach piłka z powrotem trafiła do niego i Kowal strzałem z narożnika pola karnego sprawia wiele trudności bramkarzowi gości
W przerwie:
Pogoń posiada ogromną przewagę, pomimo tego że zdobyła trzy bramki to w jej grze widać sporą nieskuteczność i powinna prowadzić jeszcze wyżej. Najbardziej niezadowolonym z pierwszej połowy może być bramkarz gości - Jędrzejczyk - który pomimo dobrej gry i kilku bardzo dobrych interwencji musiał aż trzy razy wyjmować piłkę z siatki.
45' Norsesowicz otrzymuje żółtą kartę za faul na Perkowskim który po utracie piłki Walburga znalazł się w dobrej sytuacji.
45' Skórski z 3 metrów trafia prosto w dobrze interweniującego Jędrzejczyka
44' Kowal ponownie w dobrej sytuacji nie potrafi zagrozić bramce gości
42' GOL Biliński strzela z 25 metrów prosto w okienko bramki Jędrzejczyka.
40' Za kontuzjowanego Dudka wchodzi Ścisły.
39' GOL Do piłki podchodzi Biliński i pewnym strzałem przy słupku zdobywa bramkę na 2:0.
38' Rzut karny dla Pogoni, Kowal faulowany w polu karnym.
33' Kowal w doskonałej sytuacji, mając przed sobą tylko bramkarza strzela... 3 metry obok bramki.
32' GOL Zawadzki faulowany w okolicy pola karnego - kolejny rzut wolny dla Pogoni. Dośrodkowanie Przewoźniaka, Kowal próbuje przeciąć, obrońca gości niefortunnie interweniuje, piłka trafia z powrotem do leżącego Kowala, ten z największym trudem odgrywa do Skrzypka który pewnie lokuje piłkę w bramce
28' Zamieszanie w polu karnym, do piłki dopada Kowal i z 5-tego metra próbuje strzałem głową pokonać Jędrzejczyka. Ten swoją wspaniałą interwencją ratuje zespół przed utratą gola
27' Skórski popisuje się dryblingiem i mija kilku piłkarzy Manowa, podaje do Rydzaka, ten w doskonałej sytuacji strzela obok bramkarza gości - gola jednak nie ma - niemalże z linii bramkowej piłkę wybija jeden z obrońców
24' Za kontuzjowanego Matlaka wchodzi Jarymowicz
21' Strzał Skórskiego z 5-tego metra blokują obrońcy Manowa
20' Długa górna piłka do Rydzaka, ten znajdując się w sytuacji sam-na-sam próbuje lobować bramkarza gości, piłka jednak przelatuje wysoko ponad bramką.
19' Strzał głową Skrzypka broni Jędrzejczyk, wybija piłkę przed siebie, ta trafia do Rydzaka który z 10 metrów nie trafia nawet w bramkę.
16' Skórski atakuje środkiem boiska, próbuje prostopadle podać do Przewoźnika, jednak napastnika Pogoni uprzedza obrońca gości
15' Pogoń ma przewagę, jednak nie potrafi poważnie zagrozić bramce gości
9' Rzut wolny dla Pogoni. Bardzo mocny strzał Matlaka trafia w mur.
5' Kolejna szansa Przewoźniaka na zdobycie bramki. Otrzymał dobre podanie na 20 metrze, zszedł do środka boiska, jednak jego strzał ponownie mija lewy słupek bramki zespołu z Manowa
4' Atak Pogoni. Z lewej strony w pole karne wchodzi Skórski, przekłada sobie piłkę na prawą nogę, podaje do Przewoźniaka a ten z lewej nogi strzela obok lewego słupka Jędrzejczyka
2' Pogoń rozpoczyna od ataku. Długie krzyżowe podanie Walburga, jednak Rydzakowi nie udaje się wykończyć akcji.
1' Rozpoczyna Pogoń

    Zapowiedź meczu

Przed nami 5. kolejka IV ligi, w którym Pogoń na własnym boisku podejmować będzie Leśnika Manowo.

Leśnik/Rossa Manowo jest beniaminkiem w rozgrywkach czwartej ligi. W poprzednim sezon nasz dzisiejszy rywal występował w koszalińskiej klasie okręgowej gdzie zajął pierwsze miejsce ze sporą przewagą nad innymi drużynami.
Obecnie po czterech kolejkach drużyna z Manowa zajmuje ósme miejsce z dorobkiem siedmiu punktów. Na inauguracje Leśnik pewnie pokonał drużynę z Pyrzyc (3:1), bezbrakowo zremisował w wyjazdowym spotkaniu ze Sławą Sławno. W trzeciej kolejce na własnym stadionie uległ Wybrzeżu Rewalskiemu (0:2). W ostatniej kolejce po zaciętym spotkaniu pokonał Victorię w Sianowie (2:3).

Pogoń po trzech remisach musi w końcu zacząć wygrywać. To zdanie powtarzają trenerzy i piłkarze. Portowcy w poprzednich meczach nie mieli problemów ze stwarzaniem zagrożenia pod bramką rywali, brakowało natomiast wykończenia tych akcji. Być może w przełamaniu złej passy pomoże sprowadzony z Victorii Przecław Filip Kossakowski, zawodnik, który nie musi się już przełamywać by zacząć zdobywać bramki co udowodnił w meczu z Pogonią.
- Mam tutaj wielu kolegów jeszcze z juniorskich boisk. Atmosfera w drużynie jest dobra. Myślę, że moja gra wyglądać będzie dobrze - powiedział nowy napastnik Pogoni.
Do kadry po kontuzji wraca także Tomasz Parzy, który w środę zagrał w wygranym meczu rezerw z czwartoligową Stalą Szczecin w Pucharze Polski. W tym spotkaniu bardzo dobrze zaprezentował się Adam Celeban, który ciągnął grę do przodu i zdobył pierwszą bramkę.
- Była to moja pierwsza bramka w rezerwach i mam nadzieję, że następne będą już w pierwszym zespole - powiedział po meczu Adam Celeban.
Oby tak się stało już w pojedynku z Manowem. Miejmy także nadzieję, że tygodniowa przerwa dała czas na wyeliminowanie błędów i w meczu z Manowem Pogoń będzie grała skutecznej i odniesie pierwsze zwycięstwo, bo jeśli chcemy myśleć o szybkim awansie nie możemy pozwolić sobie na kolejne remisy.

Jak zwykle Pogoń jest faworytem spotkania. Trener Kaczmarek ma do despocji pełną kadrę, na drobny uraz narzeka tylko Tomasz Judkowiak, więc można mieć nadzieję, że Portowcy wywalczą w końcu trzy punkty. Kolejnym atutem Pogoni jest szczecińska publiczność, która także niecierpliwe oczekuje pierwszej wygranej w czwartej lidze.
Początek spotkania o godz. 18.30. (źródło: PogoOnLine.pl/Dariusz Śliwński)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności