www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Aktualności
wtorek, 29 września 2015 r., godz: 09:20
Michał Probierz, trener Jagiellonii: - Gratuluje Czesiowi. Rywalizacje z nimi są wesołe. Także na ławkach. Kiedyś Czesiek strzelił mi w 83. minucie, myślałem, że role się teraz odwrócą, ale się nie udało.

- Nie graliśmy dobrego spotkania. Cierpimy od paru tygodniu i to widać. Nie jesteśmy w stanie mieć normalnych mikrocykli. Wiemy w czym jest problem, ale potrzeba czasu. Potrafię zrozumieć chłopaków. Gramy w niedzielę, środę i dzisiaj, musimy postawić na regenerację. Mamy wiele momentów przestoju. Wiedzieliśmy, że Pogoń jest silnym zespołem z solidną defensywą i pała żądzą rewanżu. Strzeliliśmy szybko gola, ale nie napędziło to nas. Szkoda, że nie udało się wybronić rzutu karnego. Później postawiliśmy na ofensywę, ale nie stworzyliśmy wystarczającej liczby sytuacji, aby pokonać Dawida, któremu gratuluję. Fajnie, że tacy ludzie trafiają do piłki.
Czesław Michniewicz, trener Pogoni: - Dziękuję Michałowi za gratulacje. Spodziewaliśmy się twardego meczu i walki o każdy metr. Zabrakło płynności w grze, często piłka była w powietrzu.

- Jagiellonie fajnie zbiera piłkę i dobrze czuje się w takich sytuacjach. Baliśmy się dyspozycji Vasiljeva, który jednym podaniem może stworzyć sytuację. Tak też było w I połowie, ale na szczęście był spalony. Ciężko było po zejściu Wladimera. Noga Władka nadawała się do zszycia, stąd wymuszona zmiana. Od Przybeckiego wiele się oczekuje. Nie zagrał rewelacyjnie, ale zrobił to co w meczu z Wisłą. Po jego zagraniu był rzut karny. Łukasz nie był wyznaczony do karnych. W tygodniu sobie trenował strzały, a ja mu mówiłem, że w kolejce do wykonywania karnych najpierw jestem ja, masażysta, magazynier i dopiero potem on. Wziął jednak piłkę i strzelił. Na szczęście „Aka” znalazł się gdzie powinien. Inaczej byłoby rozpamiętywanie.Zabrakło nam koncentracji na początku drugiej połowy. Nawet nie zdążyłem się odwrócić, bod dopiero dochodziłem do ławki i nie widziałem bramki. Nie powinno tracić się bramki gdy nie skończyła się jeszcze 46 minuta. Szczęście ostatecznie uśmiechnęło się do nas. Potem wybroniliśmy jeszcze kilka sytuacji. Szczęście uśmiechnęło się do nas. Świderski ma patent na Pogoń, wcześniej strzelał nam bramki, ale całe szczęście piłka minęła słupek.

     źródło:  PogonOnline.pl/Dariusz Śliwiński      autor  Plum



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2024   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności