www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Rozmowa z Sabri Bekdasem
- Przez najbliższych kilka dni na pewno nikt nie odejdzie z Pogoni. Później - zobaczymy. Nie twierdzę, że nie jestem zainteresowany sprzedaniem jeszcze kilku zawodników. Każdy piłkarz może odejść praktycznie w każdej chwili, ale pod warunkiem, że znajdzie pracodawcę, który zapłaci satysfakcjonującą mnie sumę odstępnego - twierdzi Bekdas.
- Amica znalazła takie środki na kartę Gęsiora, czy też był pan dłużny wronieckiemu klubowi za transfery Piotra Dubieli i Radosława Bilińskiego?
- Nie robię żadnej tajemnicy z sumy odstępnego. Piłkarz kosztował Amikę 740 tysięcy złotych. W tej kwocie zawarte jest rozliczenie za wspomniane transakcje, a także długi Pogoni wobec Gęsiora (wedle naszych informacji Amica musiała dopłacić portowcom w ubiegłym tygodniu "tylko" 390 tysięcy złotych - przyp. GOD).
- Czy to dopiero początek transakcji między panem i klubem z Wielkopolski? Czy już przesądzona jest przeprowadzka do Wronek Jerzego Podbrożnego?
- Jeśli Amica zapłaci za jego kartę, nie będę stawiał przeszkód.
- "Gumiś" po wykupieniu się od prezesa Janusza Romanowskiego został wolnym zawodnikiem. Dlaczego więc żąda pan za niego jakiejkolwiek kwoty?
- Musiałem zapłacić za transfer Podbrożnego. Polonia żądała 50 tysięcy złotych i ja te pieniądze wyłożyłem. Teraz żądam po prostu zwrotu. Uważam, że mam do tego prawo.
- Paweł Drumlak też nie usłyszy zaporowej sumy? Upiera się pan przy 1,5 miliona marek?
- Skoro Paweł tak bardzo chce odejść, to bardzo proszę. Problem polega jednak na tym, że nikt go nie chce kupić, a w każdym razie nikt jeszcze się do mnie nie zgłosił. Jeśli pojawi się konkretna oferta, jestem w stanie obniżyć cenę. Na pewno jednak nie o połowę.
- Któremu piłkarzowi daje pan największe szanse na najszybszy transfer z Pogoni?
- Prowadzę rozmowy w sprawie przejścia Kazimierza Węgrzyna do Goztepe Izmir. Jego też nie puszczę za darmo, spokojnie czekam więc na rozsądne podejście działaczy tureckiego klubu. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że podpisałem z piłkarzami bardzo wysokie kontrakty, najwyższe w Polsce. Chcę więc nieco odzyskać.
- Zaległości w wypłatach w Pogoni nie są jednak małe.
- Nie są też duże. Tydzień temu zawodnicy otrzymali część należności, teraz zalegam im za dwa miesiące. Biorąc pod uwagę średnią w polskiej ekstraklasie, mieszczę się w normie. Tym bardziej, że pod koniec miesiąca na kontra zawodników wpłynie kolejna rata.
- Nie jest pan zdziwiony bardzo dobrą postawą piłkarzy Pogoni w lidze?
- Nie, bo wiem kogo kupowałem. Wszyscy, z którymi podpisałem kontrakty, są profesjonalistami. Uważam, że nadal mamy najmocniejszą kadrę w Polsce, więc wyniki zupełnie mnie nie zaskoczyły. Gdyby zresztą grali w ubiegłym sezonie tak jak obecnie, bez problemu zdobyliby mistrzostwo kraju. Niestety, wiosną działy się bardzo dziwne rzeczy. Na pewno nie wszystkie mecze rozstrzygały się po uczciwej walce.
- Kiedy opuści pan Pogoń? Szuka pan nadal inwestora?
- Nie szukam i nigdy nie szukałem! To miasto zamierza znaleźć innego partnera. Wyłożyłem dotąd 22 miliony złotych na finansowanie Pogoni. Jeśli ktoś zwróci mi te pieniądze, odstąpię udziały. A jeśli nie, to Szczecin powinien mi wreszcie przekazać działki. A nawet nie mi, tylko sportowej spółce akcyjnej. Jeśli będzie dochodowa, to być może "wpompujemy" w klub dodatkowe 30 milionów.

Rozmawiał: -
Źródło: Przegląd Sportowy
Data: wtorek, 23 października 2001 r.
Dodał: JuN

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności