www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Pogoń w drodze do ekstraklasy. Stadion potrzebny już teraz!
Rozmowa z Arturem Kałużnym i Grzegorzem Smolnym, prezesem i wiceprezesem II-ligowej Pogoni Szczecin.
Czy trzecie miejsce piłkarzy Pogoni po przekroczeniu półmetka rozgrywek to satysfakcjonujące osiągnięcie?
- Jesteśmy zadowoleni z końcówki sezonu, gdy z nowym trenerem portowcy wygrali wszystkie mecze, z wyjątkiem wpadki w Wągrowcu, gdzie rywale przed meczem polali boisko wodą, a nasi piłkarze nieświadomi tego, wyszli w niewłaściwym obuwiu, tak zwanych lankach. W trakcie gry zmieniali buty, ale było już za późno na odrobienie strat. Nie martwimy się trzecią lokatą, ale wiosną chcemy awansować bez baraży i w dobrym stylu, jak to określamy: z przytupem! Awans do I ligi jest jednak tylko etapem, a naszym prawdziwym celem jest ekstraklasa, w której chcielibyśmy zadomowić się na dłużej i walczyć o miejsca satysfakcjonujące szczecińskich kibiców. Pod tym kątem budujemy drużynę, pozyskaliśmy już 29-letniego obrońcę Marcina Nowaka, finalizujemy rozmowy z 23-letnim środkowym pomocnikiem Michałem Szczyrbą, o którym Piotr Mandrysz mówi, że go przerasta. W planach są jeszcze dwa duże transfery.
Podołacie wyzwaniom ekstraklasy?
- Paradoksalne, ale w ekstraklasie jest łatwiej niż w niższych ligach. Z tego co zdążyliśmy zaobserwować w piłkarskim światku, w ekstraklasie mając odpowiedni stadion, praktycznie nie dokłada się do interesu, a przy dobrym prowadzeniu klubu wydatki pokrywane są z wpływów z transmisji telewizyjnych, reklam, biletów i pieniędzy sponsorów. Obecnie to my razem z miastem utrzymujemy Pogoń, przy pomocy sponsorów oczywiście. W ekstraklasie miasto już nie będzie musiało wydawać pieniędzy i mamy nadzieję, że my także... Wspomnijmy o jeszcze innych możliwościach finansowania klubu, jak sponsorzy strategiczni czy kredyty bankowe. A już najlepszym wyjściem, wzorem Ruchu Chorzów, byłoby wejście na giełdę, bo wtedy nie potrzebowalibyśmy już innych źródeł. Niestety, wiele możliwości jest dla nas zamkniętych, bo spółka Pogoń SA ma zbyt mały kapitał zakładowy i jest zadłużona. I nic nie zmienia faktu, że jest to zadłużenie pozorne, gdyż to my dwaj przekazujemy spółce pieniądze w formie pożyczek. Robimy tak, zgodnie z przyjętymi na siebie zobowiązaniami, by nie podwyższać kapitału spółki, bo wówczas zmalałyby procentowe udziały innych akcjonariuszy, jak choćby Pogoni Szczecin Nowej. Pożyczyliśmy na razie około 3 miliony, ale nie po to, by odebrać pieniądze, bo przecież nawet nie byłoby z czego...
Szczecin może być pozbawiony piłki na najwyższym poziomie, bo stadion na Twardowskiego licencję I-ligową dostanie, ale na grę w ekstraklasie ma chyba za dużo braków...
- To rzeczywiście jest poważny problem. Jeżeli już dziś o tym nie pomyślimy, to możemy zostać zmuszeni do gry w Poznaniu czy Gdańsku. Była piękna koncepcja budowy nowoczesnego stadionu w Dąbiu, ale jakoś ta wizja się rozmywa. Prezydent miasta Piotr Krzystek przeprowadza analizy, ale mamy przeczucie, że do budowy nie dojdzie i tylko uciekną nam kolejne miesiące. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i... przystąpić do modernizacji obecnego obiektu. Podstawą do otrzymania licencji jest zadaszenie trybun i od tego trzeba zacząć. Nie potrzeba monumentalnych budowli, lecz powszechnie stosowaną lekką konstrukcję. Wstyd powiedzieć, ale mamy tylko jedną porządną szatnię, więc przygotowanie drugiej to niezbędne minimum. Konieczne są też stanowiska dla dziennikarzy i pomieszczenia dla VIP-ów, bo to znacznie ułatwia pozyskiwanie sponsorów. Rzeczą naturalną wydaje się też zamknięcie łuku vis a vis zegara budynkiem klubowym. W miarę potrzeb można by też sukcesywnie podwyższać trybuny. Murawa pozostawia też wiele do życzenia, bo po ostatniej renowacji jest bardzo twarda i chyba to było główną przyczyną, że na Twardowskiego nie odbył się planowany finał Pucharu Ekstraklasy pomiędzy Legią Warszawa i Wisłą Kraków. Prace można by wykonywać etapami bez konieczności zamykania stadionu, a i koszty rozłożyłyby się w czasie. Taką metodą modernizowany jest stadion Lecha w Poznaniu. Jeżeli obiekt jest w trakcie przebudowy, to nawet jeśli nie spełnia wszystkich wymagań, można otrzymać licencję warunkową.
Z waszych słów wynika, że stadion jest ważniejszy od piłkarzy...
- To dwie różne sprawy, ale stadion to podstawa do prowadzenia piłkarskiego biznesu. Przykładowo w Bydgoszczy wybudowano nowoczesny obiekt i jesteśmy pewni, że w ślad za tym pójdą awanse Zawiszy, choć może jeszcze nie w tym sezonie. Gdy przychodziliśmy do Pogoni władze miasta obiecały nam, że będziemy mieć stadion. Panie prezydencie, czekamy na działania, a nie zamiatanie spraw pod dywan!
Przy najlepszych rozstrzygnięciach możemy mieć ekstraklasę za półtora roku, a przecież przy sfinalizowaniu rozmów ze Zbigniewem Drzymałą prowadzącym Groclin Grodzisk, już teraz o mistrzostwo Polski mogłaby walczyć Pogoń, a nie Polonia Warszawa. Żałujecie, że kibice pokrzyżowali plany fuzji?
- Przyznajemy, zależało nam na tej transakcji i tak byliśmy zaabsorbowani pertraktacjami, że zaniedbaliśmy informowania opini publicznej o szczegółach. To był błąd, bo kibice pomni poprzednich doświadczeń, mieli wiele obaw. Jednak to nie oni przesądzili o zerwaniu rozmów. Nawet bez zgody stowarzyszeń kibiców były prawne możliwości zawarcia porozumienia. Prezydent wycofał jednak swe poparcie, informując jedynie, że będzie przyglądał się biegowi wydarzeń i w tej sytuacji sprawa przestała być aktualna, bo bez stadionu nie było o czym dyskutować. My tymczasem byliśmy już dogadani, mieliśmy razem ze Zbigniewem Drzymałą prowadzić klub, on miał przyjeżdżać do Szczecina raz na dwa tygodnie. Były też gwarancje, że jeśli kiedyś odejdzie ze Szczecina, to Pogoń zostanie w naszym mieście. Z tych umów nic nie wyszło, Drzymała zamiast z kimś się wiązać, po prostu sprzedał klub Polonii Warszawa, a sam wyjechał na Ukrainę. My zaś samodzielnie sterujemy ku ekstraklasie. Może jednak nie zostaniemy sami. Marzymy, by wzorem Poznania oraz Lecha, stanęło za nami całe miasto...
Dziękujemy za rozmowę.

Rozmawiał: Jarosław Maliszewski
Źródło: Kurier Szczeciński
Data: piątek, 19 grudnia 2008 r.
Dodał: js

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności