www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Piotr Krzystek: W Dąbiu można robić cuda
Prezydent Szczecina Piotr Krzystek rok temu podczas kampanii wyborczej zapowiedział budowę nowego miejskiego stadionu przy lotnisku Dąbie jeszcze przed Euro 2012. Dziesięć dni temu wywiadem z architektem Grzegorzem Ferberem rozpoczęliśmy dyskusję na ten tej lokalizacji. Zdaniem Ferbera stadion powinien stanąć na lewobrzeżu, np. w rejonie ul. Cukrowej. Czytelnicy proponują jeszcze inne miejsca; przy ul. Taczaka, Eskadrowej, na Arkonii. Nasz kolega redakcyjny Kuba Lisowski uważa z kolei, że najlepsze byłoby miejsce, gdzie obecnie jest tor kolarski. W naszej internetowej sondzie wygrało Dąbie (438 na 1260 głosów). Ale czy nowy stadion w ogóle powstanie?
Budowa nowego stadionu była jednym z głównych punktów pańskiej kampanii wyborczej. Co dla jego realizacji zrobiono w ciągu ostatniego roku?
- Mamy lokalizację. Stadion powstanie w południowej, skomercjalizowanej części lotniska w Dąbiu. Natomiast u południowych brzegów jeziora Dąbie Małe mają powstać mariny, które wpłyną na atrakcyjność terenu. Obecnie trwają place planistyczne. Do końca roku planujemy uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego. Wtedy będziemy mogli dokonać podziałów geodezyjnych działek pod konkretne inwestycje. Konkurs na kompleksowe zagospodarowanie całego obszaru zostanie ogłoszony już w przyszłym roku. Wykonaliśmy studium dotyczące warunków działania lotniska, które ma znajdować się niedaleko stadionu.
Czy można było zrobić więcej?
- Zawsze można zrobić więcej. Proszę pamiętać, że stadion nie jest jedynym problemem Szczecina. Zajmujemy się przecież wieloma tematami.
Stadion, hala, basen, filharmonia. Być może zbyt dużo obiecał pan mieszkańcom?
- Nie obiecałem niczego, czego nie można by zrealizować. Z każdej rzeczy rozliczę się na koniec kadencji. Już tydzień po wyborach ludzie żądali rozpoczęcia budowy. Świadczy to o nieznajomości problemu. Przygotowanie każdej inwestycji trwa bowiem tyle, co jej realizacja. My przekroczyliśmy już połowę planów przygotowawczych. Działania wymagają czasu, a my mamy określone harmonogramy. Wydawało nam się, że plan zagospodarowania wejdzie w życie do końca tego roku. Niestety, stanie się to w pierwszym kwartale przyszłego roku. W sferze sportowej postawiliśmy na: stadion, halę i basen. W sferze kultury: teatr lalek i filharmonię. Sfera dróg to obwodnica śródmieścia. Mam świadomość, że nie wszystko zostanie zrealizowane, ale stadion jest jednym z naszych priorytetów.
Obiecał pan mieszkańcom, że stadion powstanie na pewno do 2011 r.
- Pewnym można być tylko śmierci. Wszystko zmierza jednak ku temu, by stadion był gotowy do 2012 r. Zakładam, że przez te lata nie spotkają nas przykre niespodzianki, które opóźnią budowę. Np. ostatnio nie zrekompensowano samorządom ulgi na dzieci, która kosztuje nasze miasto ok. 50 mln zł.
Projekt będzie w przyszłym roku. Kiedy ruszy budowa?
- Jeżeli w budowę zaangażuje się podmiot zewnętrzny, to ruszy ona w 2009 r. Jeśli będziemy musieli dokonać jej sami, to opóźnią ją procedury związane z ustawą o zamówieniach publicznych. Nie potrwa to jednak dłużej niż kilka miesięcy.
Kto sfinansuje powstanie stadionu?
- Nikt nie zbuduje nam stadionu w prezencie. Każdy inwestor musi tak skalkulować swoje inwestycje, by na tym zarobić. Naszym atutem i wkładem będzie teren. Opłaty za użytkowanie wieczyste gruntów w znacznej mierze pokryją budowę stadionu. Będą także pieniądze ze sprzedaży terenów na Pogodnie, na których stadion stoi dziś. Te grunty zostaną przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową. Do tego dojdą także kredyty i wkład inwestorów prywatnych. Jeżeli oddamy w wieczyste użytkowanie 40 ha i inwestor zapłaci nam rocznie 60 zł od każdego metra, to globalny wpływ do kasy miejskiej wyniesie 12 mln. Ta kwota wystarczy na utrzymanie stadionu i spłatę kredytów. Inwestycja może być zrealizowana poprzez założenie wspólnej spółki miasta z inwestorami. Może być też inaczej. Inwestorzy przeleją nam po prostu kwotę na wieczyste użytkowanie terenów, a my przeznaczymy ją na stadion.
Nie jest pan pewien, która opcja zostanie zastosowana?
- Potrzebne jest do tego opracowanie. Teraz robimy takie dla aquaparku. W przypadku stadionu podobne prace zlecimy, gdy poznamy szczegółowe warunki jego budowy. Obiekt musi być ustawiony co do metra.
Z iloma inwestorami rozmawiacie?
- Jest dziesięć firm, z którymi toczymy rozmowy. Te firmy mają osiągnięcia w budowie obiektów sportowych. Ich nazw jednak nie zdradzę. Myślę, że wszystkie staną do konkursu na projekt.
Sceptycy twierdzą, że stadion nie będzie tętnił życiem poza meczami.
- To nie będzie stadion w szczerym polu. Obiekt będzie otoczony różnego rodzaju komercyjnymi instytucjami, które będą stanowić nowe centrum prawobrzeża. Około 30 proc. terenu zostanie przeznaczone np. na hotele, biurowce, kręgielnie czy supermarkety. To przyciągnie ludzi z całego regionu. Pomoże w tym przebudowa pobliskiej autostrady. Stadion będzie zbudowany tak, że zjeżdżając z autostrady w ul. Struga będziemy mogli bezpośrednio dojechać pod stadion. Mieszkańców i kibiców z lewobrzeża do nowego centrum dowiezie szybki tramwaj. Mamy już pozwolenie na jego budowę i tylko czekamy na środki z Unii. Liczymy, że z puli Ministerstwa Transportu uda nam się uzyskać kwotę, która w 50 proc. pozwoli sfinansować pierwszy odcinek linii tramwajowej od Basenu Górniczego do węzła Turkusowa. Ten tramwaj, mogący zabrać na swój pokład jednorazowo 600 osób, obsłuży centra handlowe, stadion, a także osiedla mieszkaniowe.
Stadion z infrastrukturą, hotele, mariny, lotnisko. Nie zabraknie na to wszystko miejsca?
- Nie ma w Polsce miasta, które dysponowałoby tak wielkim terenem pod zabudowę. Cały wolny teren w Dąbiu to około 70 ha, a stadion z całą infrastrukturą to około 20 ha. Obecne obiekty Pogoni mieszczą się na około 12 ha. Tak duże centrum handlowe jak Galaxy mieści się tylko na 2 ha. A my na wszystkie obiekty komercyjne przeznaczymy 30 ha. Na takiej przestrzeni można zrobić cuda.
Grzegorz Ferber twierdzi, że teren na lotnisku w Dąbiu jest tak cenny, że szkoda przeznaczać go pod budowę stadionu.
- Czy celem miasta jest wyłącznie zarabianie? Świetnie zarobiliśmy np. na Galaxy, które nie jest obiektem pasującym do centrum. Wybierając projekt na filharmonię, też mogliśmy zdecydować się na bardziej prosty i tańszy. Czy chcemy zrobić coś oryginalnego, czy iść w maksymalizację zysków? Zysk jest ważny, ale póki jestem prezydentem Szczecina, nie pozwolę żebyśmy szli w chałturę. Za dużo już zrobiono fuszerki w tym pięknym mieście. Ulokowanie stadionu w rejonie ul. Cukrowej byłoby rzeczywiście tańsze. Dobre skomunikowanie i ożywienie terenu kosztowałoby jednak bardzo dużo. Mam wrażenie, że pan Ferber nie wziął tego pod uwagę w swojej koncepcji. Kibice nie dojadą na Cukrową aktualną drogą. W przypadku Dąbia ludzie będą mieli do wyboru powrót Trasą Zamkową, drogą przez Zdroje lub drogą Poznańską. Decyzję o stadionie na lotnisku pojąłem już przed wyborami i była ona oparta na pewnej wiedzy. Zainteresowanie inwestorów potwierdza jej słuszność.

Rozmawiał: Marcin Nieradka
Źródło: gazeta.pl
Data: czwartek, 8 listopada 2007 r.
Dodał: js

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności