www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Radosław Biliński: Jesteśmy skazani na wygranie tej ligi
Rozmowa z Radosławem Bilińskim, pomocnikiem Pogoni Szczecin.
Zremisowaliśmy co prawda z rewelacyjnym, ale jednak beniaminkiem IV ligi.
- Remisujemy, bo znowu nie strzelamy bramek. Gdybyśmy w pierwszej połowie z czterech okazji strzelili, choć dwie byłoby po meczu. Niestety nie udaje się nam strzelić i to podbudowuje przeciwnika. Dąb to beniaminek, ale bardzo dobrze zorganizowany. Znowu naszym problemem jest to, że nie strzelamy bramek.
Wracamy do tego co było na początku sezonu. Mamy mnóstwo niewykorzystanych sytuacji…
- Właśnie. Mieliśmy takich okazji co najmniej cztery. Łukasz Skórski miał dwie sytuacje gdzie z paru metrów trafił prosto w bramkarza.
Czy nie brakuje drużynie kogoś, kto krzyknie na młodych zawodników, zmotywuje ich do walki, jak robił to Grzegorz Matlak?
- Nie wiem. Jak się za dużo krzyczy to są głosy, że może jednak trzeba zostawić młodych zawodników w spokoju i sami się odblokują. Nie ma na to recepty jak zdobyć bramkę. Jakby taki przepis był to każdy by strzelał bramki, niestety nie ma tak łatwo. Trzeba próbować, bo gramy po to by zdobywać gole.
Przed sezonem celem była jak najmniejsza strata do lidera. Jednak w trakcie rundy apetyty stały się większe.
- Tak, jesteśmy skazani na wygranie tej ligi. Myślę, że czy z problemami czy bez, to tą ligę wygramy, ale musimy też z każdym meczem uczyć się na błędach, tak jak dziś. Remis na własnym stadionie na pewno nas nie zadowala. Z czego mamy się cieszyć? Zremisowaliśmy u siebie 0:0 z beniaminkiem i trzeba tu pochwalić zespół z Dębna, że grał dobrze. Jest poukładanym zespołem z kilkoma ciekawymi zawodnikami, ale gramy u siebie, mamy przewagę i powinniśmy ten mecz wygrać, a mimo to nie strzelamy bramek.
Na stadionie zasiada jednak coraz mniej kibiców…
- Gra się po to żeby strzelać bramki. Kibice przychodzą po to by oglądać zwycięstwa i żeby się bawić. Bezbramkowy remis naprawdę nikogo nie zadowala. Gra się by wygrać mecz, a 0:0 to tak jakby mecz się nie odbył.
Czy potrzebne są jakieś zmiany w sztabie trenerskim? Kibice na trybunach skandowali nazwisko Mariusza Kurasa…
- Potrzebna jest taka zmiana, żebyśmy strzelili bramki. Czego można wymagać od trenera, kiedy kilka razy nie trafiamy z paru metrów do bramki? Kibice są kibicami i mogą skandować wszystko co im się podoba. Oby nie przesadzali w jakiś szczególny sposób, ale kibic dopinguje i ma różne sympatie.
- Powinniśmy uczyć się na błędach i możliwe, że ciężka runda, zaczęta w ten sposób, trochę mozolnie, z remisami, później trochę przyśpieszyliśmy, teraz znowu jest trochę pod górkę, skończy się szczęśliwe i z sukcesem.
Chyba nadzieja na trzy punkty w meczu z Iną będzie większa niż w pojedynkami z drużynami ze szczytu tabeli…
- Nadzieja jest zawsze. My musimy grać lepiej niż dzisiaj i wykorzystywać sytuacje. Ktoś powiedział, że piłka jest bardzo prostą grą, trzeba po prostu strzelić więcej bramek od przeciwnika. Punkt niby jest i paradoksalnie tym punktem wyszliśmy na pozycję samodzielnego lidera, ale wiadomo, że nikogo to nie zadowala.

Rozmawiał: Dariusz Śliwiński
Źródło: PogonOnline.pl
Data: poniedziałek, 22 października 2007 r.
Dodał: js

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności