www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Jan Miedziak: Wszystko wyszło podczas popijawy
Rozmowa z Janem Miedziakiem, prezesem Pogoni Szczecin.
Na jakiej podstawie oskarżył Pan polskich piłkarzy o sprzedanie meczu?
- Wszystko wyszło podczas popijawy, którą trener Baniak wraz z Edwardem Ptakiem urządzili sobie do piątej rano w czwartek. W towarzystwie obecny był także kierownik Ryszard Mizak, który stwierdził, że nie ma co gadać o sobotnim meczu, bo ten i tak jest już sprzedany. Gadulstwo Mizaka zdenerwowało Baniaka, który podniósł larum. Podczas libacji poszły trzy, lub cztery butelki wódki. Mnie tam nie było. To relacja Edwarda Ptaka, który może być świadkiem w tej sprawie [nie udało nam się z nim skontaktować - przyp. red.].
Oskarżeni polscy piłkarze zareagowali nerwowo.
- Doszło do nieprzyjemnych sytuacji, ale niektóre opisy są wyolbrzymiane. Zostałem tylko wyzwany. Piłkarzy prowokuje i podburza Baniak, który jest specjalistą od wywoływania konfliktów.
Trener Baniak twierdzi jednak, że to Pan kontaktował się z działaczami GKS Bełchatów chcąc, by tam, a nie w Szczecinie, odbył się mecz.
- To kompletna bzdura. Nie znam nikogo w Bełchatowie. Z tamtejszym prezesem nigdy nie rozmawiałem.
Dlaczego nasłał Pan na trenera Baniaka policję?
- Po nocnej libacji Baniak był tak pijany, że nie mógł nawet poprowadzić porannego treningu. Trener pije zresztą często. Nie mogłem dłużej tego tolerować, więc wezwałem policję.
Został przebadany alkomatem?
- Kiedy zobaczył nadjeżdżający radiowóz, uciekł do okolicznego lasu. Policja postanowiła, że pojeździ po leśnych dróżkach i poszuka Baniaka. Znaleźli go dopiero po południu. Trzeźwiejący trener stwierdził, że nie jest w miejscu pracy i może pić i chodzić sobie po lesie. Nie chciał się poddać badaniu alkomatem.
Baniak twierdzi, że prowokuje Pan konflikty, bo chce dyscyplinarnie rozwiązać z nim kontrakt.
- To zwykłe bzdury. Gdybym chciał, to kontrakt mógłbym rozwiązać już dziś. Mam świadków i dowody, że trener podchodzi do swoich obowiązków nieprofesjonalnie.
To wszystko kompromituje klub.
- Sytuacja w klubie jest skomplikowana, ale trzeba z tym wytrwać do końca. Nie mam zamiaru droczyć się z trenerem Baniakiem. Jeśli on nie pójdzie ze mną na noże, to sprawa sama się rozejdzie.

Rozmawiał: Marcin Nieradka
Źródło: gazeta.pl
Data: sobota, 26 maja 2007 r.
Dodał: js

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności