www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Dariusz Adamczuk: Nie wchodziłbym w te struktury
Rozmowa z Darkiem Adamczukiem, piłkarzem Pogoni Szczecin Nowej.
Niedawno Pogoń Nowa podpisała z miastem umowę dotyczącą szkolenia młodzieży. Co daje taka umowa?
- Daje nam przede wszystkim nowe możliwości. Dostaliśmy dofinansowanie z miasta tak jak Salos, Stal czy Arkonia. Działamy na tych samych zasadach i dostaliśmy z miasta wsparcie finansowe. Jest to nam naprawdę potrzebne, bo pieniądze te pójdą na młodzież, na szkolenie dzieci, bo to jest przyszłość klubu.
Jako zawodnik z bogatym doświadczeniem, jak oceniasz młodych chłopaków z drużyny i ich podejście do gry?
- Grałem zawodowo w piłkę przez kilka lat i nieraz denerwują mnie takie błahostki jak złe ustawienie. Zdaje sobie sprawę, że oni muszą się jeszcze tego wyuczyć. Ja patrzę na to z trochę innej perspektywy i zawsze będę ich ganił jak będę widział, że robią coś nie tak. Podejście mają dobre i to widać nawet po tym, że wygraliśmy z zespołem z V ligi. To też jest optymistyczne.
Jest to też pewnie duża zasługa trenera.
- Na pewno. Można powiedzieć, że trener Sobieszczuk jest cały czas do dyspozycji młodych piłkarzy. Jest to oddany człowiek, który pracuje w Pogoni Nowej od czterech lat. Postawiliśmy na niego i jest na pewno tą osobą, która może sobie spokojnie pracować i nie ma takiej presji, jaka jest w pierwszoligowej Pogoni.
Jak pochodzi Pan do informacji, że Jan Miedziak niezwiązany ze Szczecinem zostaje prezesem Pogoni?
- To jest kolejna informacja, która nas uświadamia w tym, że zrobiliśmy dobry ruch, że powstała Pogoń Nowa w B-klasie. Gdzie będziemy chcieli postawić na młodzież, na szczecińskich ludzi, na szczeciński klimat żeby na nowo odrodził się duch szczecińskiej piłki.
„Szczecińska” piłka jak na razie kuleje, bo brazylijska Pogoń zremisowała dziś z III-ligowym Turem. Nie jest to chyba dobry znak?
- Nie jest to dobry znak, ale to nie jest szczecińska piłka, bo została tylko nazwa. Miejmy nadzieję, że może coś się zmieni, choć ja nie widzę w tej chwili perspektyw. Dlatego my będziemy robić swoje i szkolić młodzież. Mamy w tej chwili drużynę na V ligę. I na takim etapie się na razie koncentrujemy. Będziemy grać w V lidze, będziemy starać się mieć drużynę na IV ligę - zawsze z wyprzedzeniem. Nie oszukujmy się, na pewno dzisiaj nie będziemy wygrywać z I ligą, z Zagłębiem Lubin, bo nie mamy takiej drużyny, takich funduszy. Ale nie o to w tym wszystkim chodzi, żeby wygrywać po 20-0 w B-klasie.
Czy Radosław Majdan i Robert Dymkowski w radzie nadzorczej Pogoni SSA wpłyną na polepszenie stosunków z kibicami?
- Jest to kolejny ruch Antoniego Ptaka, żeby polepszyć atmosferę wśród kibiców. Widomo co zrobił z Mariuszem Kurasem i z innymi ludźmi, którzy są związani ze Szczecinem. Czas pokaże czy był to dobry ruch Radka i Roberta. Ja bym na pewno nie wchodził w te struktury, ale ja się nazywam Adamczuk i nie mogę odpowiadać ani za Radka, ani za Roberta. Z innej strony, sama rada nadzorcza nie może za wiele.

Rozmawiał: Dariusz Śliwiński
Źródło: PogonOnline.pl
Data: niedziela, 18 lutego 2007 r.
Dodał: js

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności