www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Mariusz Kuras: Czekam na telefon
Rozmowa z Mariuszem Kurasem, trenerem Pogoni Szczecin.
Czy szuka pan już nowej pracy? Czy będzie pan wiosną pracował w Pogoni?
- To nie jest pytanie do mnie. To pytanie do mojego szefa.
No i co panu mówi szef, kiedy pan go pyta o swoją przyszłość?
- Dawno nie rozmawiałem z panem Antonim Ptakiem. Na razie się nie poddaję. Jeżeli zespół będzie wzmocniony, to zrobię wszystko co się da, by go uratować. Bo Pogoń jest do mnie bardzo ważna. Zostanę tu bez względu na to, co kto myśli Kurasie.
Zrobił pan w ogóle jakieś plany transferowe?
- Czekam na spotkanie z szefem. Dotychczas nie miałem okazji o tym z nim rozmawiać. Przede wszystkim nie wiem, czy będę trenerem. Na razie wiem tyle, że pod okiem czeskich szkoleniowców trenują w Sao Paulo Brazylijczycy. Jacy to są piłkarze? Czy są już piłkarzami Pogoni? Jakie mają nazwiska? Tego też nie wiem. Wiem natomiast tyle, że niezbędne jest przyjście 2-3 dobrych Brazylijczyków i minimum 3 Polaków. Może warto przeprosić się z Grzegorzem Matlakiem. Bo po lewej stronie nie gramy, tylko kulejemy.
Kiedy będzie ta rozmowa z Antonim Ptakiem?
- Jestem do dyspozycji 24 godziny na dobę. Może przyjedzie do Polski, może załatwimy sprawę telefonicznie. Trzeba porozmawiać o trudnych tematach. Bo i jemu zależy, żebyśmy zostali w I lidze. Chciałbym firmować silną Pogoń, ale do tego muszę mieć materiał.
Czy Pogoń to kandydat do spadku?
- Nie oceniałbym tego tak surowo. Jesteśmy w strefie zagrożonej - to prawda. Ale takich drużyn jest wiele. Dzieli ich i nas niewiele. Z zespołami z tej dolnej strefy mamy z reguły dobry bilans bezpośrednich meczów. Wyjątek to Wisła Płock. Dwa pierwsze mecze wiosny gramy u siebie - z ŁKS-em i Górnikiem Zabrze. One pokażą o co będziemy prezentować. Czy uciekniemy z dołu tabeli, czy nie.
Czy informacje o spodziewanym desancie z Brazylii wpłynęły negatywnie na zespół?
- Być może tak. Fakt jest taki, że ci portugalskojęzyczni zawodnicy doskonale wiedzieli co jest grane. Natomiast najlepsi Polacy Matlak, Kaźmierczak i Grzelak odeszli jeszcze przed sezonem. Zostali tylko tacy, którzy nie radzili sobie w drugoligowych klubach. Oni ciągnęli ten wózek. Dlatego mamy na koncie tylko 14 punktów. To nie jest dobra wizytówka ani moja, ani ich.
Pańska ocena rundy?
- Patrząc na zdobycz punktową to była runda przeciętna. Zdobyliśmy tylko 14 „oczek". Trzeba solidnie i rozumnie wzmocnić zespół i można z powodzeniem walczyć o utrzymanie.
Czy Batata to napastnik, czy obrońca? Co mecz gra w diametralnie innym miejscu!
- W meczu z Groclinem zdobył bramkę i zaryzykowałem z Bełchatowem, ustawiając go jako napastnika. Niestety, brakuję mu tempa. W ofensywie potrzeba więcej sił, niż w obronie. Batata ich nie ma. Trzeba się jednak cieszyć, że w ogóle gra po taki ciężkiej kontuzji. Na obronie prezentuje się nieźle. Generalizując, Pogoń potrzebuje napastnika z prawdziwego zdarzenia. I to bramkostrzelnego. Dzisiaj w drużynie takiego nie ma. Edi to rozgrywający.
Są Elton i Grosicki. Stać ich na zdobywanie bramek?
- Potrzebny jest napastnik, który umie grać tyłem, zastawić się. Grosicki to ma. Elton jest chimeryczny. Zagrał tylko jeden dobry mecz - z Łęczną. Zakup napastnika to konieczność. I nie tylko jednego. Zresztą w każdej formacji trzeba wzmocnień.
Kogo można wyróżnić za rundę jesienną?
- Po takiej rundzie nie ma kogo.
Kto zawiódł?
- Bez ocen. Pogoń była najbardziej osłabionym zespołem. Odeszli Matlak, Matheus, Kaźmierczak, Grzelak i bardzo ważna postać - drugi trener Andrzej Woźniak. Ich brak był mocno odczuwalny. Jakoś udało się to poskładać i uciułać 14 punktów. Nie było jednak materiału na więcej. Nie miałem kim grać. Nie było skrzydłowych, więc nie można było tamtędy atakować. To był mój największy problem.

Rozmawiał: Przemysław Sas
Źródło: Głos Szczeciński
Data: środa, 22 listopada 2006 r.
Dodał: js

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności