www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Dawid Ptak: W Sao Paulo powstaje fabryka piłkarzy
Minął rok, odkąd Dawid Ptak‚ menedżer szczecińskiego zespołu‚ wyjechał do Brazylii. 25-letni syn właściciela Pogoni unikał dotychczas jak mógł kontaktu z polskimi mediami. Wczoraj przerwał milczenie.
W Brazylii na bieżąco śledzi pan ligowe występy Pogoni?
- Na DVD z niewielkim opóźnieniem docierają do mnie wszystkie mecze Portowców.
Odległość nie przeszkadza mi‚ żeby orientować się, co się dzieje w drużynie. Razem z ojcem jesteśmy w częstym kontakcie z zarządem klubu i trenerem Mariuszem Kurasem.

I uznaliście‚ że nakazem chwili jest powrót do zespołu Amarala?
- Zawsze zależało nam na jak najlepszej grze zespołu. Amarala od dawna namawialiśmy,
aby leciał do Polski. Musieliśmy renegocjować z nim kontrakt, bo zarabiał za dużo. Rozmowy zajęły nam sporo czasu. Udało się je zakończyć przed prestiżowym spotkaniem z Lechem...

Mecz z Kolejorzem to szczególne spotkanie‚ nie tylko dla kibiców.
- Zapewniam‚ że dla mnie również. Chciałbym, żeby Pogoń utarła nosa Franciszkowi Smudzie.
Przejście Amarala oznacza‚ że ponownie stawiacie na rutyniarzy z Brazylii?
- Edi i Amaral to ostatni dwaj Latynosi mający powyżej 30 lat‚ których sprowadzamy z Brazylii. Zmieniliśmy filozofią budowania zespołu. Sparzyliśmy się wiosną‚ gdy chcieliśmy osiągnąć sukces bardzo szybko. Przy okazji przekonaliśmy się jednak‚ że na Edim i Amaralu można polegać. Chcemy, żeby stanowili wzór do naśladowania dla młodszych Latynosów. Teraz do Pogoni sprowadzać będziemy zawodników głodnych sukcesu‚ będących na dorobku.
Na razie ruch jest w przeciwnym kierunku. Z Pogoni wyjechali Wiliam‚ Genivaldo‚ Lopez i Dinei.
- Oni już nie są naszymi zawodnikami. Z całą czwórką rozwiązaliśmy kontrakty. Bohumilem
Panikiem uznaliśmy‚ że mamy lepszych piłkarzy. W tej chwili‚ w mojej szkółce pod Sao Paulo‚ pod okiem Czecha trenuje 30 zawodników. Docelowo będzie ich około stu. Zimą najbardziej utalentowani trafią do Szczecina.

W Pogoni znowu czekać nas będzie personalna rewolucja i wymiana połowy kadry?
- Nie. Po tym, jak rozwiązaliśmy kontrakty ze wspomnianą czwórką zawodników i powrocie
Amarala, w zespole jest 17 zawodników z pola. Trochę za mało. Powinno dojść kilku‚ aby
uzupełnić kadrę. Zapewniam‚ że do Pogoni trafiać będą coraz lepsi piłkarze.
Chce pan powiedzieć‚ że Portowcy jeszcze w tym sezonie walczyć będą o europejskie puchary?
- Spokojnie. Ciężko pracujemy na sukces‚ ale staliśmy się cierpliwi. Sparzyliśmy się wiosną i
dlatego nie będę teraz zapowiadał‚ że za miesiąc czy dwa będziemy lepsi od Legii czy Wisły.
W Sao Paulo powstaje fabryka piłkarzy. Z czasem musi to zaowocować. Optymizmem
tchnęły nas też działania prokuratury. Można mieć nadzieję‚ że w Polsce o wyniku spotkań
wreszcie decydować będzie boisko‚ a nie układy i „widzimisie” panów z gwizdkiem.

Należy wprowadzić do PZPN komisarza?
- Nie mnie to rozstrzygać. Przypomnę tylko‚ że za gruntownymi porządkami i zasadniczymi
reformami w polskiej piłce byliśmy z ojcem od dawna. To przecież mój tata już wiele lat temu usiłował założyć zawodową ligę‚ zupełnie niezależną od PZPN.

Nieobecność Antoniego Ptaka jest w Polsce różnie komentowana. Nie brak głosów‚ że boi się wrócić do kraju, bo jest zamieszany w aferę korupcyjną. 
- Mój ojciec?! Absurd! Przecież on zawsze odcinał się od kontaktów z sędziami. Nie zczędził
im krytycznych słów‚ wielokrotnie podkreślał‚ że są nieuczciwi. Bardzo często odbijało się to na wynikach Pogoni. Sędziowie chcieli ojcu pokazać‚ kto rządzi ligą. Byliśmy załamani‚ chcieliśmy rzucić piłkę. Teraz wierzymy‚ że to już przeszłość.

Dlaczego w takim razie ojciec nie wraca do Polski?
- Rodzice często zmieniają miejsce zamieszkania. Wcześniej przez kilka lat żyli na Florydzie‚ we Francji‚ w Niemczech. Teraz wybrali Brazylię. Na pewno nie obawiają się powrotu do
Polski. U ojca uczciwość zawsze stawiana była na pierwszym miejscu. Mam nadzieję‚ że tata
pozostanie w Sao Paulo jak najdłużej. Potrzebuję jego pomocy w prowadzeniu i budowaniu
ośrodka piłkarskiego.

Jakie ma pan związane z nim plany?
- Kompleks sześciu boisk i szatni uzupełni powstający luksusowy hotel. W przeszłości chciałbym‚ żeby do mojego ośrodka przyjeżdżały na zgrupowania zespoły z całego świata. Z krajów, gdzie panuje długa zima. A więc kluby z Japonii‚ Korei Płd. Rosji‚ Bundesligi i... Polski.

Rozmawiał: Dariusz Jachno
Źródło: Przegląd Sportowy
Data: sobota, 16 września 2006 r.
Dodał: js

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności