www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Michał Łabędzki: Popadamy ze skrajności w skrajność
Rozmowa z Michałem Łabędzkim, piłkarzem Pogoni.
Jakie panują w drużynie nastroje po porażce w Płocku?
- Zdajemy sobie wszyscy sprawę, że przegraliśmy zbyt łatwo. Jesteśmy bardzo zmotywowani na sobotni mecz w Szczecinie z Koroną Kielce. Chcemy zdobyć u siebie komplet punktów i dać radość kibicom. Inna sprawa, że rywal jest bardzo mocny jak na polskie warunki. Na bieżąco przeglądam internet i wiem, że przenosiny drużyny z powrotem do Szczecina są bliskie. To też dobrze wpływa na zespół.
Władze klubu rozmawiają z wami o powrocie Pogoni?
- Nie, wszystko wiem z gazet i internetu. To nie jest sprawa piłkarzy, a właśnie prezesów. My nie mieszamy się do polityki i spraw organizacyjnych. Myślimy o grze i staramy się jak najlepiej wypełniać nasze zadania, ale na boisku.
Nie obawiacie się, że fani nie będą was dopingować?
- Podczas ostatniego meczu w Szczecinie kibice protestowali tylko w pierwszej połowie – w drugiej gorąco nas dopingowali. Przyznam, że mam nadzieję, że tym razem będą nas wspierać przez cały mecz. To jest bardzo pomocne i w dobrej atmosferze piłkarz jest w stanie wykrzesać z siebie więcej. Pamiętajmy, że my nie mamy wpływu na żadne decyzje, więc brak dopingu na kolejnym spotkaniu nie byłby dobrym pomysłem.
Dlaczego drużyna ma duże wahania formy?
- Ciężko powiedzieć. Popadamy ze skrajności w skrajność. Wygrywamy z Górnikiem w Zabrzu 3:0.. przegrywamy z ŁKS-em 0:4. Potem remis i porażka w złym stylu z Wisłą Płock. Na pewno z czasem nasza gra będzie coraz bardziej poukładana – proces zgrywania się drużyny musi trwać.
Jak czujesz się w drużynie po powrocie do Pogoni?
- Bardzo dobrze, nie ma żadnego problemu. Wiadomo, że większość stanowią Brazylijczycy, ale kilku z nich znam jeszcze ze wspólnych występów. Dobrze też znam trenera Mariusza Kurasa, o którym mogę się wypowiedzieć w samych superlatywach.
Twój poprzedni klub – ŁKS – jest rewelacją ligi.
- To fakt. Z nami jednak wygrał zbyt łatwo. Wówczas to my zagraliśmy słabo, a ŁKS rozbił nas nie pokazując niczego nadzwyczajnego. Zdziwiłem się, że łodzianie ograli Legię. Z ciekawością będę śledził kolejne wyniki tej drużyny.
Czujesz się podstawowym zawodnikiem Pogoni?
- Nigdy się tak nie czułem. To, czy wybiegnę na boisku w każdym kolejnym spotkaniu zależy od trenera. Cieszę się, że dotychczas daje mi szanse na występy. Nie mogę być jednak do końca zadowolony ze swojej postawy, kiedy nie notujemy dobrych wyników. Gdyby drużyna wygrała, to nawet piłkarz w słabszej dyspozycji zbiera lepsze noty. W obecnej sytuacji musimy wywalczyć sobie dobrą pozycję w tabeli, w wówczas przyjdzie czas na satysfakcję z własnej gry.

Rozmawiał: Michał Sarosiek
Źródło: Głos Szczeciński
Data: czwartek, 24 sierpnia 2006 r.
Dodał: js

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności