www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Miłosz Stępiński: Nie wolno odstawić nogi
Rozmowa z Miłoszem Stępińskim, trenerem Pogoni odpowiedzialnym za bank informacji o przeciwniku.
Górnik rozegrał dotąd tylko jeden mecz - przegrał w Krakowie z Wisła 0:1. Co wiemy o najbliższym przeciwniku?
- Kuriozalnie mecz z Wisłą, choć przegrany, wzmocnił morale zabrzan. Trener Motyka umiejętnie przekuł porażkę w sukces.
Jak to?
- Bo jego piłkarze zagrali z Wisłą jak równy z równym, a to dość nietypowa sytuacja. Zazwyczaj polskie zespoły przyjeżdżają do Krakowa tylko się bronić. Tymczasem Górnik od 60 minuty był stroną co najmniej równorzędną, o ile niedominującą. W końcówce Motyka przestawił zespół na system 1-4-3-3 i Górnik atakował aż trójką napastników. Grali z ogromną swobodą. Atakowali, przenosili umiejętnie ciężar gry z jednej strony na drugą. Miałem bardzo pozytywne odczucie oglądając ten zespół. Ostatecznie przegrali, ale to z własnej winy. Byli nieskuteczni pod bramką.
Czego Pogoń może spodziewać się w Zabrzu.
- Tego, co cechuje wszystkie drużyny z Górnego Śląska: bardzo dobrego przygotowania kondycyjnego rywali oraz twardej i nieustępliwej walki. Te walory zademonstrowali w Krakowie oraz w meczu sparingowym z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Cały czas biegają w jednym szybkim tempie. Są doskonale przygotowani motorycznie.
Jak trzeba grać, by nie przegrać?
- Należy zneutralizować ich atuty. A zatem ich kondycji przeciwstawić własną. Czyli biegać tak samo dużo jak oni. I druga sprawa, to walczyć. Kto odstawi w Zabrzu nogę, może zapomnieć o dobrym wyniku. Na pewno Górnik będzie chciał od początku mocno zaatakować i stłamsić szczecinian. Pod żadnym pozorem nie wolno się przestraszyć.
Zakładając, że Brazylijczycy nie będą odstawiać od Ślązaków ani walecznością, ani kondycją, to na co możemy liczyć?
- Jeżeli nie odstawią nogi, nie przestraszą się i będą biegać, to o wyniku zacznie decydować przygotowanie taktyczne i umiejętności techniczne. Tutaj lepsza może być Pogoń.
Kogo trzeba się obawiać w Górniku?
- Trener Motyka potrafi kombinować w ustawieniu. Na przykład zaskoczył Wisłę dobrze zestawionym środkiem pomocy. Wyłączył z gry Sobolewskiego. Ale przegrał walkę na bokach. Ja zwróciłem uwagę na szybkiego Stachowiaka, który przyszedł tam z Sokoła Kleczew. To duży talent. Nie boi się dryblować. Będzie wchodził na pełnej prędkości w pole karne, a to może być niebezpieczne. Groźny jest też napastnik Moskal. 195 centymetrów wzrostu, dobre wybieganie i świetna gra głową.
Kto ma więcej atutów?
- Bezwzględnie Górnik. Ale polska liga nauczyła mnie już pokory. Tutaj zawsze wynik jest sprawą otwartą.

Rozmawiał: Przemysław Sas
Źródło: Głos Szczeciński
Data: sobota, 5 sierpnia 2006 r.
Dodał: js

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności