www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Julcimar: Nie mam pretensji do kibiców
Po ostatniej porażce w meczu z ŁKS-em piłkarze Pogoni są żądni rewanżu.
- Chcemy przywieźć z Zabrza do Szczecina trzy punkty za wszelką cenę - mówi kapitan szczecińskiej Pogoni Julcimar.
Zapomnieliście już o klęsce w Łodzi?
- Emocje jeszcze nie opadły. Prawdziwy piłkarz nigdy nie zapomina o przegranych, szczególnie w tak słabym stylu. Mam jednak nadzieję, że porażka z ŁKS-em zmobilizuje nas do lepszej gry i w meczu z Górnikiem pokażemy charakter.
Remis w sparingu z Groclinem nie poprawił nastrojów?
- Nastroje może nam poprawić tylko wygrana z Górnikiem Zabrze. Żaden sparing nie odzwierciedli meczu o stawkę. Co najgorsze, w meczu z Groclinem także nie graliśmy doskonale. Popełnialiśmy zbyt wiele prostych błędów.
Jakich?
- Chodzi mi przede wszystkim o ustawienie. Musimy nauczyć się ustawiać automatycznie do odpowiedniej sytuacji bez porozumiewania słowami.
Nowi piłkarze z Brazylii dzielili się już z Tobą pierwszymi wrażeniami?
- Tak. Są bardzo załamani, jak cała drużyna. Przegrana z ŁKS-em bardzo zabolała nas wszystkich. Nowi nie tak wyobrażali sobie początek sezonu. Wspólnie stwierdziliśmy, że ŁKS nie zasłużył na aż tak wysokie zwycięstwo. Straciliśmy jednak cztery bramki i to świadczy o naszej grze, a wynik idzie w świat.
Co najbardziej ich zaskoczyło?
- Nic ich nie zdziwiło. O polskiej lidze wiedzieli chyba wszystko. Wcześniej oglądali powtórki meczów z poprzedniego sezonu, więc mogli się spodziewać takiej, a nie innej gry przeciwnika. Teoretycznie ŁKS nie miał prawa zaskoczyć nas niczym, bo graliśmy przeciwko niemu sparing. Okazało się, że praktyka i teoria rozmijają się.
Jak nowym rodakom podoba się w Polsce?
- Mało do tej pory widzieli, bo przez większość czasu siedzimy w Gutowie. To doskonałe miejsce do treningów, ale myślę, że zespół powinien na stałe przebywać w Szczecinie. My naprawdę chcemy szybko wrócić tutaj.
Co Twoim zdaniem było główną przyczyną porażki w Łodzi?
- Brak walki i zbyt małe zaangażowanie. Za mało także biegaliśmy. Zbyt dużo chcieliśmy grać skrzydłami, ale problem polegał na tym, że formacje obrony i pomocy były za daleko od siebie ustawione. Jesteśmy jeszcze słabo zgrani i mamy problemy z komunikacją. Świadczy o tym szczególnie strata czwartej bramki.
Kibice byli na was wściekli.
- Rozumiem ich. Przejechali pół Polski, by móc nam kibicować i obejrzeć nasz mecz. Zamiast tego zobaczyli totalną tragedię. Po meczu odwrócili się do nas plecami, ale ja do nich nie mam pretensji i koledzy też nie mają. Kibic ma prawo wymagać od swoich zawodników. Zawsze można przegrać, ale nie w takim stylu, jak zrobiliśmy to w Łodzi. Sam byłem wściekły na siebie i kolegów, więc tym bardziej rozumiem naszych fanów.
W Zabrzu będziecie mieli szansę na rehabilitację.
- Wiem, że w meczu z Górnikiem czeka nasz ciężka walka od pierwszej do ostatniej minuty. To dobry zespół, co udowodnił w ostatnim meczu z Wisłą Kraków. Trener Kuras bardzo uczula nas na brutalny styl gry tamtejszej drużyny. Będziemy musieli być skoncentrowani przez całe spotkanie, by nie popełnić błędów, jakie przytrafiły nam się w Łodzi. Jesteśmy już myślami przy tym meczu i chcemy przywieźć z Zabrza do Szczecina trzy punkty. Za wszelką cenę.

Rozmawiał: Marcin Nieradka
Źródło: gazeta.pl
Data: środa, 2 sierpnia 2006 r.
Dodał: js

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności