www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Amaral: Jeśli pokonamy swoje słabości - będzie dobrze
Rozmowa z Amaralem, pomocnikiem Pogoni Szczecin.
Jesteś doświadczonym piłkarzem. Grałeś m.in. w reprezentacji Brazylii, Besiktasie Stambuł czy Fiorentinie. Czy mecz z Amicą Wronki może Ciebie zmobilizować?
- I to jak. Nie patrzę za siebie. Teraz chcę jak najlepiej wypaść w nowym klubie. Marzy mi się, aby z Pogonią osiągnąć sukces.
Co wiesz o sobotnim rywalu?
- Oglądaliśmy ich spotkania i wiemy, czego możemy się spodziewać. Ale chciałbym zwrócić uwagę na coś innego. Mniej interesujmy się tym, z kim gramy, a bardziej patrzmy na siebie. To my sami jesteśmy dla siebie najgroźniejszym przeciwnikiem. Jeśli pokonamy swoje słabości - będzie dobrze. Gdy będziemy dobrze grać, damy sobie radę w każdym meczu. A czy rywalem będzie Amica, czy ktoś inny - to jest mniej ważne. Skupiamy się na sobie, ale oczywiście szanujemy przeciwnika.
Jakie wrażenia po pierwszym treningu na stadionie przy ul. Twardowskiego?
- Pozytywne. Słyszałem od kolegów, którzy w ubiegłym roku grali w Szczecinie, że murawa boiska nie była najlepsza. Teraz mamy bardzo dobre warunki do gry. Nie mieliśmy jeszcze okazji grać w Europie na takiej nawierzchni. Co jest pewne - na tak przygotowanej płycie można stworzyć piłkarski spektakl.
Już w sobotę?
- Postaramy się o to.
Odczuliście już zainteresowanie kibiców nową drużyną?
- Faktycznie zanosi się na to, że publiczność będzie tworzyła świetną atmosferę. Na trening przyszło bardzo wielu fanów [ponad pół tysiąca - pm] i bardzo miło nas przywitali. Nie wypada źle zagrać. Zrobimy wszystko, aby inauguracyjny mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść.
Proces aklimatyzacji w twoim przypadku już się zakończył?
- Mnie już nic nie przeszkadza i czuję się bardzo dobrze... Chyba jednak kłamię. Odczuwam jedną potrzebę: brakuje mi gry. Bardzo się niecierpliwię (śmiech).
Kto jest faworytem spotkania z Amicą?
- Nie musimy o tym myśleć. Jeśli ktoś na nas stawia, to bardzo dobrze. Ale w piłce można to traktować tylko w kategorii rozważań teoretycznych. Na boisku takie myślenie nie odgrywa już żadnego znaczenia.
Jak skomentujesz zmianę trenera na pięć dni przed startem ligi?
- Wolę nie wypowiadać się na ten temat. To sprawa organizacyjna, o której decyduje prezes, zarząd i właściciel klubu. Ja o tym nie decyduję. Piłkarze przede wszystkim mają grać. Na tym się koncentruję i wydaje mi się, że pozostali koledzy również. Bóg mi w tym pomaga.
Była już okazja zobaczyć Szczecin?
- Bardzo mało mieliśmy wolnego czasu. W czwartek przyjechaliśmy do miasta i zaczęliśmy ten pobyt treningiem. Później byliśmy w hotelu. Bardzo chcę pozwiedzać i dowiedzieć się czegoś więcej o Szczecinie. Taka wycieczka jest przed nami.

Rozmawiał: Piotr Merchelski
Źródło: gazeta.pl
Data: piątek, 10 marca 2006 r.
Dodał: js

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności