www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Cierpliwy człowiek
- Trzeba po prostu być cierpliwymmówi Bohumil Panik, „nowy – stary” szkoleniowiec Pogoni Szczecin. Mówi to tak, jakby dawał radę wszystkim trenerom pracującym w polskiej ekstraklasie.
Łukasz Mojecki
Już po raz trzeci zostaje pan pierwszym trenerem Pogoni. Do trzech razy sztuka? Teraz przyszedł czas na sukces?
- Nie można tak powiedzieć, trzeba po prostu być cierpliwym. Ja dzięki swej cierpliwości ponownie zostałem trenerem Pogoni i będę się starał wypełniać jak najlepiej swe obowiązki. Przyglądałem się budowie tego zespołu, która trwała w Brazylii i wiem jak ciężka czeka mnie praca. Nie chce niczego obiecywać.
A może to było tak, że od samego początku liczył pan, iż dostanie szansę?
- To nie było dokładnie tak. Przecież nikt nie zmuszał mnie do pracy w szczecińskim klubie. Po zakończeniu poprzedniej rundy znalazłem się w dziwniej sytuacji, lecz zdecydowałem się zostać w Pogoni. Mogłem spokojnie odejść, ale chciałem pracować w tym klubie nawet na stanowisku drugiego trenera. Nie obraziłem się na prezesa Ptaka za to, że postanowił zatrudnić Serrao, ale liczyłem na to, że prędzej czy później będzie mi danie sprawdzić się w roli pierwszego trenera. Nie byłem zawistny, byłem po prostu cierpliwy. Miałem wielką ochotę polecieć do Brazylii by zobaczyć  jak tam wygląda praca z piłkarzami. Podczas tego okresu wiele się nauczyłem i wyciągnąłem mnóstwo wniosków. Nie każdy trener może tak wiele się nauczyć, bo nie każdy ma szansę odbycia dwumiesięcznego stażu w Brazylii. Wiele
skorzystałem na całym przedsięwzięciu prezesa Ptaka i przy okazji zostałem trenerem z czego się bardzo cieszę. Praca w takim klubie jak Pogoń to zaszczyt.
Był pan zaskoczony, że Antoni Ptak tak szybko postanowił desygnować pana na stanowisko pierwszego trenera?
- Nie byłem. Przyzwyczaiłem się już do tego, że w Polsce bardzo często zmienia się szkoleniowców. Wiedziałem także, że trener Serrao może mieć kłopoty z uzyskaniem licencji. Byłem przygotowany na taki przebieg sytuacji. Ja także miałem kiedyś problemy z uzyskaniem licencji na trenowanie w waszym kraju. Sam musiałem robić w 2005 roku specjalną licencję UEFA PRO aby uniknąć kłopotów z PZPN-em. Szczerze mówiąc to trochę
dziwne, aby trener mający na koncie mistrzostwo Brazylii miał problemy z uzyskaniem pozwolenia na pracę w Polsce.
Czego nauczył się pan od trenera Carlosa Serrao?
- Od każdego trenera można się zawsze wiele nauczyć i wyciągnąć wiele wniosków ze współpracy. Ogólnie od Brazylijczyków można się nauczyć podejścia do treningu technicznego. Teraz i ja troszkę inaczej pracuje i organizuje treningi. W Brazylii, dużą wagę przykłada się do techniki i pracy zawodników z piłką. Brazylijczycy są też specjalistami od szkolenia młodzieży, robią to naprawdę doskonale. Europejczycy mają przewagę w takich elementach jak organizacja gry, czy przygotowanie kondycyjne.
Cieszy się pan, że ma do dyspozycji akurat takich piłkarzy, których wyselekcjonował Dawid Ptak?
- Z tak dobrze wyszkolonymi piłkarzami pod względem indywidualnym nie maiłem jeszcze okazji pracować. Są to jednak zawodnicy, którzy podchodzą do piłki trochę inaczej niż gra się w Europie. Ich gra składa się z wymiany wielu krótkich podań i wielu zmian pozycji. Jak patrzy się na grę Brazylijczyków z boku to wydaje się, że w ogóle nie interesuje ich wynik spotkania, oni grają na wielkim luzie. Ja postaram się sprawić, aby ci zawodnicy grali na wynik. Piłka, którą będą grać Brazylijczycy ma być nie tylko ładna dla oka kibica, ale i przynosić konkretny efekt w postaci wyniku.
Ma pan teraz problemy w komunikowaniu się ze swoimi podopiecznymi. Nie jest to chyba łatwa sytuacja dla trenera?
- Nie jest to problem nie do przeskoczenia. W komunikacji pomaga mi mój asystent Andrzej Woźniak, który świetnie zna język portugalski. Jak na razie radzimy sobie bardzo dobrze myślę, że z biegiem czasu będzie jeszcze lepiej.
A może Bohumil Panik sam zacznie uczyć się języka portugalskiego?
- Raczej nie, znam jednak wiele podstawowych zwrotów pomagających w prowadzeniu treningu. Moi piłkarze uczą się także języka polskiego, w Gutowie na ścianach zapisują polskie zwroty i słowa, których później się uczą.
Podobno Brazylijscy piłkarze mają problemy z zachowaniem dyscypliny i np. spóźniają się na treningi. W jaki sposób trener Panik poradzi sobie z tymi indywidualistami?
- Tych zawodników trzeba przestawić na trochę inny tryb życia i nie będzie łatwe zadanie. Można powiedzieć, że Brazylijczycy to takie duże dzieci w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Oni się na nic nie obrażają, jak się im coś powie to uważnie słuchają, a później i tak zrobią swoje. Przed jednym ze sparingów długo im tłumaczyłem aby założyli długie kołki i nie grali w tzw. lankach. Nie posłuchali mnie oczywiście, ale rację przyznali gdy zobaczyli jak ciężko jest się im utrzymać na murawie. Z piłkarzami z Brazylii jest tak, jak z wychowywaniem dzieci. Liczę, że uda mi się ich dobrze „wychować” i mam nadzieję, iż ci ludzie mi zaufają.
W meczu z Amiką Wronki obrona Pogoni będzie mieszana, czy strefowa?
- Brazylijscy piłkarze dużo się już nauczyli jeśli chodzi o grę strefą. Nie jest to jednak taka strefa, którą grała np. drużyna Pogoni w poprzedniej rundzie. To co gramy w obronie jest takim swoistym miksem i tak właśnie zagramy w sobotę.
W jakim okresie czasu można dobrze nauczyć obrońców gry strefą?
- Jeśli gra będzie wyglądała dobrze i drużyna będzie uzyskiwała dobre wyniki to nie będę wprowadzał dużych zmian. Nowych piłkarzy nie da się w wszystkiego nauczyć w tej rudzie. Na konkretne lekcje gry strefą przyjdzie czas podczas letniej przerwy między sezonami.
Do meczu z Amiką zostało już bardzo mało czasu, nad czym będzie pracować drużyna w ostatnich dniach?
- Nie narzekam na brak pracy, bo do zrobienia jest jeszcze dużo. Będziemy przede wszystkim dopracowywać poszczególne fragmenty gry. Ważnym elementem będzie doszlifowanie walki w powietrzu, którą obrońcy Amiki mają bardzo dobrze opanowaną. W ostatnich dniach skupiamy się też na wspólnym rozpracowywaniu gry przeciwnika.
Szczecińscy kibice będą mieli okazję zobaczyć w podstawowej jedenastce,
któregoś z polskich zawodników grających w Pogoni?
- Myślę, że tak.

Rozmawiał: Marcin Nieradka
Źródło: PogonOnline.pl
Data: piątek, 10 marca 2006 r.
Dodał: dejvi

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności