www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Rozmowa z Robertem Dymkowskim
- Sześć razy strzelałeś bramkę Amice. W sobotę Ciebie zabraknie.
- Bardzo tego żałuję, bo rzeczywiście Amice potrafiłem ostatnio strzelić. Rehabilitacja kontuzjowanego łokcia potrwa jeszcze półtora, dwa tygodnie. Po tym czasie powinienem dojść do pełnej formy. W drużynie mamy jednak napastników, którzy mogą strzelić bramkę. To kwestia dobrego ustawienia, mentalności i podejścia do gry.
- Czy z perspektywy czasu nie żałujesz, że akurat przewrotką chciałeś zdobyć w Radomsku swoją drugą bramkę?
- To już jest musztarda po obiedzie. Jeśli mógłbym trafić do siatki z takiej pozycji, to jeszcze raz bym zaryzykował. Oglądałem tę sytuację i dziś wiem, że bramki bym nie zdobył, jedynie mogłem podać kolegom. To było nierozsądne, ale to był przypadek, że tak pechowo upadłem.
- Czy czujesz się liderem Pogoni?
- Mam najdłuższy staż, ale nie czuję się przez to liderem zespołu. U nas nie ma takiej osoby, a naszym największym atutem jest monolit. Wszyscy muszą grać za wszystkich.
- Czy odejście Grzesia Mielcarskiego może wpłynąć pozytywnie na Twoją skuteczność?
- Jak grał Grześ, to ja siedziałem i nie mogłem tych goli strzelać. A on grał więcej, więc i bramek na koncie miał więcej. Nie czułem się gorszy. Teraz zabraknie nam go w rozgrywkach. Zmniejszy się rywalizacja o miejsce w składzie, ale mam nadzieję, że nie będzie to miało jakiegoś złego wpływu.
- Kiedy zagracie to, co sami chcecie i czego oczekuje trener?
- Wynik w Radomsku był zaskakujący, także dla nas. Mecz z Ruchem pokazał, że mamy dużo niedociągnięć i czeka nas dużo pracy, aby się "dotrzeć". Czekają nas mecze w lidze i w Pucharze UEFA, trener Kuras będzie to musiał jakoś poukładać. W miarę czasu będzie coraz lepiej.
- Ominie Cię debiut w Pucharze UEFA.
- Niestety. Mógłbym biegać bez kontaktu, a piłka to przecież sport kontaktowy. Z Islandczykami wygraliśmy sparing 3:0, ale nie wiemy, co teraz grają. Nie mamy kontaktu, poza sporadycznymi telefonami od ludzi tam mieszkających. Ja od jakiegoś fana otrzymałem pocztą internetową informacje o zespole, ale po islandzku. Dałem to trenerowi i teraz szukamy tłumacza.
- Wracamy do meczu we Wronkach. Co można powiedzieć o Amice?
- Są na fali. Atak z Tomaszem Dawidowskim dobrze się prezentuje. Cały zespół jest poukładany i czeka nas trudna przeprawa. Chcemy stworzyć ładne widowisko i go nie przegrać. A jakbyśmy wygrali, byłoby super.
- Masz poczucie, że zwycięstwo Pogoni może rozbudzić nadzieję na walkę o mistrzostwo Polski?
- My tak nie kalkulujemy. Boisko wszystko zweryfikuje, ale np. Amica może mieć słabszy dzień i my wygramy. Każdy musi podchodzić spokojnie, na razie celem jest zakwalifikowanie się do czwórki. Amica gra u siebie i niejako jest zmuszona do ataku. My musimy grać bezbłędnie w obronie i wyprowadzać szybkie kontrataki. Trener Kuras ma już w głowie naszą taktykę, ale jeszcze nam jej nie zdradził.

Rozmawiał: -
Źródło: Gazeta Wyborcza
Data: środa, 1 sierpnia 2001 r.
Dodał: JuN

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności