www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Łukasz Trałka: Chciałbym bardzo grać w Szczecinie
Rozmowa z Łukaszem Trałką, pomocnikiem Pogoni Szczecin.
Fot:. Pogoń On-Line/Jun
Jesteś jeszcze piłkarzem Pogoni Szczecin?
- Właściwie to nie wiem, gdzie będę grał wiosną. Nie wiem, czy jadę na obóz do Brazylii. W zasadzie nic nie wiem. Jeśli nie znajdę sobie nowego pracodawcy, to 3 stycznia stawiam się na trening w Szczecinie.
Nie jest to komfortowa sytuacja.
- Czasu jest coraz mniej i coraz więcej przysparza mi to nerwów. Nie mam pojęcia, czy będę miał bilet na samolot do Brazylii, gdzie Pogoń pojedzie na pierwsze zgrupowanie. Nie będę miał nowego klubu, to przychodzę ze sprzętem na trening. Nie jest to rzecz przyjemna, bo chyba nikt nie chce przychodzić do klubu, w którym go się nie chce. Nic na to nie mogę poradzić. Nie mogę się załamać. Chciałbym bardzo grać w Szczecinie, ale grać, a nie siedzieć na ławce.
Wypożyczenie wchodzi w grę?
- Szczerze mówiąc, wolałbym odejść definitywnie. Wypożyczenie oznacza brak stabilizacji. Trenerzy nowych drużyn często nie stawiają na kogoś, jeśli nie mają pewności, czy będzie on zawodnikiem zespołu w kolejnych sezonach.
Próbowałeś skontaktować się w tej sprawie z Antonim Ptakiem?
- Na razie czekam. W tym tygodniu powinna się wyjaśnić moja sytuacja. Jeśli nie podpiszę nowego kontraktu do 3 stycznia, to wtedy na pewno postaram się spotkać z panem Antonim.
Odwiedzisz go w Brazylii?
- Na pewno możliwości negocjacji są trochę utrudnione, ale numer telefonu mam, więc nie powinno być problemu.
Jak faktycznie wygląda zainteresowanie Twoją osobą ze strony różnych klubów? - Przejawy zainteresowania mogę zauważyć, jakieś sygnały otrzymuję, ale do konkretnych rozmów jeszcze nie doszło. Siedzę w domu i czekam na rozwiązanie. Niewiele mogę zrobić w tej sprawie. Raczej nie powinienem podawać nazw zespołów, do których na dniach mógłbym trafić, więc zachowam to dla siebie.
Śląsk Wrocław chciał mieć Ciebie w składzie. Interesuje Cię gra w II lidze?
- Bardziej zależy mi na grze w ekstraklasie. Nie chciałbym robić kroku do tyłu. Mam nadzieję, że mi się to uda. Jeśli nie wyjdzie taka opcja, to będę zmuszony grać o klasę niżej. Ale to nie będzie gra z przymusu, bo będę grał i starał się rozwijać. Ze wszystkiego można wyciągnąć dobrą lekcję.
Cracovia Kraków?
- Były sygnały z Krakowa. Ale później prezes tego klubu, Janusz Filipiak, zablokował wszelkie transfery i temat się urwał. Nie ma rozmów - nie ma możliwości, abym wyprowadził się pod Wawel.
Załóżmy, że zostajesz w Szczecinie. Zaczynasz uczyć się portugalskiego?
- Nie mam zamiaru uczyć się tego języka. Pogoń Szczecin jest polskim klubem i uważam, że całkiem dobrze władam językiem polskim. To powinno wystarczyć i chyba Brazylijczykom bardziej powinno zależeć, aby znać nasz język. Szanuję decyzję właściciela klubu, który zamierza budować zespół, opierając się na Brazylijczykach. Za prywatne pieniądze można pozwolić sobie na takie kroki. Nie będę się wypowiadał, czy ten model jest słuszny, czy nie.
Nowi mają być lepsi od obecnych graczy. Boisz się?
- Na pewno będzie ciężko. Czy nowi będą lepszymi graczami od nas, to się okaże. Właściwie nikt ich nie widział. Z moich doświadczeń wynika, że wcale nie trzeba zakładać, że wszyscy Latynosi się sprawdzą. Kilku w Polsce błyszczało, ale nie wszyscy. Niech grają w pierwszym składzie, jeśli są rzeczywiście lepsi. Jak zostanę, to nie poddam się. Z przyjemnością będę walczył o swoje miejsce w zespole.
Eksperyment Antoniego Ptaka może wypalić?
- Wydaję mi się, że tak, ale musi być wiele sprzyjających elementów i muszą od początku być wyniki. Wiadomo, że nie jest łatwo w ciągu kilku tygodni stworzyć drużynę. Potrzebny czas jest, ale z drugiej strony -może to być całkiem ciekawa drużyna. Jakie są przeszkody? Klimat jest inny i nowi będą musieli do tego przywyknąć. Na pewno dogadywanie się na boisku i poza nim będzie pewnym problemem. Chciałbym, aby w zespole została większa grupa piłkarzy, którzy grali w Szczecinie jesienią. Wtedy będzie łatwiej. Może być tak, że w czasie zajęć będziemy musieli podbiegać do Andrzeja Woźniaka [obecnie drugi trener Pogoni, który zna portugalski - pm] z pytaniem: "Co chciał nam przekazać trener?". Nic na to nie poradzimy.
Zapowiada się dłuższy czas na walizkach.
- Ciężki okres. Kilka tygodni w Sao Paulo, później pobyt w Gutowie oraz zgrupowanie i sparingi w Turcji. Cały czas w rozjazdach, ale tak bywa w życiu piłkarza i jeśli te plany zostaną zrealizowane, to co? Będziemy latać (śmiech).

Rozmawiał: Piotr Merchelski
Źródło: gazeta.pl
Data: środa, 28 grudnia 2005 r.
Dodał: dejvi

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności