www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Rozmowa z Maciejem Stolarczykiem
Mecz z Ruchem Chorzów był dla Macieja Stolarczyka ponownym debiutem w barwach Pogoni Szczecin. Przypomnijmy, że przez dwa lata piłkarz ten reprezentował barwy Widzewa Łódź. Co ciekawe, faktyczny debiut lewy obrońca Pogoni zaliczyć może również w spotkaniu z chorzowianami. Wtedy jednak wypadł on znacznie gorzej. Portowcy 9 lat temu przegrali 0:3.
- Czy była trema przed sobotnim meczem?
- Tak jak przed każdym innym spotkaniem. Oczywiście zależało mi, żeby pokazać się z dobrej strony szczecińskim kibicom, jednak staram się przykładać również do każdego innego spotkania. Bardzo chcieliśmy wygrać i to chyba spowodowało, że zagraliśmy trochę spięci. Pozostał niedosyt.
- Jak Pan ocenią swoją grę?
- Średnio.
- Czemu tak rzadko atakował Pan bramkę rywala? W przeszłości czynił Pan to częściej.
- Takie były założenia. Po pierwszym meczu z Radomskiem sądziliśmy, że damy sobie radę. Ponadto nie wszyscy się jeszcze dobrze ze sobą rozumiemy. Aby stwarzać przewagę liczebną na połowie rywala, musi ktoś inny asekurować. W następnych meczach powinienem częściej atakować bramkę rywala. Musimy się dotrzeć.
- Czy napastnicy Ruchu trudni byli do upilnowania? Śrutwa, Gorawski i Bizacki stanowią dość dużą siłę.
- W sobotę jednak na wiele im nie pozwoliliśmy. Nie stworzyli chyba ani jednej stuprocentowej sytuacji. Z gry obronnej, podobnie jak w Radomsku, możemy być zatem zadowoleni. Zresztą zerowy bilans po stronie strat mówi sam za siebie.

Rozmawiał: -
Źródło: Kurier Szczeciński
Data: poniedziałek, 30 lipca 2001 r.
Dodał: JuN

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności