www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Rafał Grzelak: Nigdy nie wolno załamywać się do końca
Rozmowa za Rafałem Grzelakiem, pomocnikiem Pogoni Szczecin.
Jesteś zadowolony z remisu w meczu przeciwko warszawskiej Legii?
- Myślę, że wszyscy powinniśmy być zadowoleni, bo w pierwszej połowie zagraliśmy bardzo słabo i to zadecydowało o końcowym wyniku. Jesteśmy naprawdę niezłą drużyna, bo przegrywając 0:2 potrafiliśmy się podnieść i doprowadzić do remisu. Przypominam też, że nie graliśmy z byle kim, a naprawdę klasowym zespołem, jakim jest Legia.
Nie po raz pierwszy zdarza się, że nie wykorzystujecie znakomitych okazji do strzelenia gola już na początku spotkania.
- Mieliśmy dwie dobre sytuacje do objęcia prowadzenia, nie wiem, czym spowodowana jest taka nieskuteczność. Trzeba będzie obejrzeć całe spotkanie jeszcze raz i wyciągnąć wnioski, nie tylko z nieskutecznej gry, ale innych błędów, które popełniamy. To, że mieliśmy dwie dobre okazje na początku meczu nie znaczy, iż zagraliśmy w pierwszej połowie dobrze. Podobne okazje stworzyliśmy dzięki dużym błędom popełnianym przez defensywę Legii.
Jakim elementem gry najbardziej zaskoczyła was Legia?
- Legia bardzo dobrze grała swoją lewą stroną, przez to, że my nie graliśmy dziś typowym prawym pomocnikiem. Bardzo ciężką pracę miał Krzysiek Michalski, któremu legioniści w pierwszej połowie stwarzali sytuacje "dwa na jeden".
W meczu przeciwko warszawianom doprowadzając do remisu pokazaliście, że potraficie podnieść się z kolan przegrywając stosunkiem dwóch bramek.
- Nie powiem, że było łatwo, na pewno po straceniu drugiego gola każdy z nas był trochę podłamany. Nie mieliśmy nic do stracenia, musieliśmy zaatakować i stworzyć sobie okazje. Całe szczęście, że potrafiliśmy uwieńczyć swoje ataki dwoma bramkami. Cieszymy się bardzo z tego remisu, bo momentami było naprawdę niewesoło. Legioniści po strzeleniu drugiego gola próbowali utrzymać wynik do końca i to się na nich zemściło. Nigdy nie wolno załamywać się do końca.
Druga połowa w waszym wykonaniu była o niebo lepsza. Co mówił wam podczas przerwy w szatni trener Bohumil Panik?
- W szatni padają różne słowa i każdy ma coś do powiedzenia, nerwowo jednak nie było. Trener starał się nas uspokoić i zmobilizować do walki w drugiej części gry. Konkretnych rad taktycznych nie pamiętam, bo byłem bardzo zdenerwowany.
Na konferencji prasowej pojawiły się zarzuty, że grasz za bardzo indywidualnie i w ogóle nie podajesz Grzegorzowi Matlakowi.
- Co ja mogę powiedzieć, każdy ma swoje zdanie. Każdy zawodnik gra zupełnie inaczej, myślę, że z Grześkiem nie gram aż tak rzadko, co pokazał mecz przeciwko Górnikowi Zabrze. Dziś po prostu tak układała się gra i nie grałem z Grześkiem tak często.

Rozmawiał: Marcin Nieradka
Źródło: Pogoń On-Line
Data: poniedziałek, 26 września 2005 r.
Dodał: dejvi

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności