www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Krzysztof Michalski: Jedziemy po to, by wrócić ze zwycięstwem
Bardzo interesująco zapowiadają się Twoje boiskowe pojedynki z pomocnikiem krakowian Markiem Zieńczukiem. To jeden z najlepszych zawodników w polskiej lidze. Obawiasz się?
- Nie mam żadnych lęków, bo niby dlaczego miałbym je mieć? Jest to zawodnik klasowy jak na naszą ligę, ale nie mam się co obawiać. Jest do powstrzymania, zresztą jak cała Wisła. W tym roku już dwukrotnie tam graliśmy i za każdym razem byliśmy bliscy wygranej. Przegraliśmy 0:1, raz zremisowaliśmy 1:1. Wszystko do zrobienia i jest duża szansa na dobry wynik. Niektórzy wiślacy są podmęczeni występami w reprezentacjach Polski i jest to jakiś przywilej dla nas. Nie możemy jednak tylko na to liczyć. Będą chcieli z nami wygrać.
Czasu na przygotowanie się do meczu mieliście tyle samo, za to w treningach Pogoni uczestniczyła większość zawodników. To ułatwi?
- Z wyjątkiem Łukasza Trałki, który grał w młodzieżówce, Pogoń miała wszystkich graczy. Zrobiliśmy dużo pod względem taktycznym, by w Krakowie wypaść jak najlepiej. Nie jest źle. Niektóre warianty na treningach wychodziły już bardzo dobrze i trzeba to powtórzyć w meczu.
Cieszycie się, że z Wisły odszedł Tomasz Frankowski?
- "Franek" z Maćkiem Żurawskim byli najlepszą parą napastników w polskiej lidze, ale zespoły mają kim ich zastąpić. Przecież za Żurawskiego od początku sezonu gra Paweł Brożek i już pokazał, że jest bardzo dobry i on teraz będzie strzelał bramki. Zresztą nieważne, jakie nazwiska będziemy powstrzymywać, ważne, byśmy nie stracili tej bramki. Przy okazji musimy postarać się coś wygrać.
Do Wisły dołączył Paweł Kryszałowicz, który mocno pognębił was we Wronkach.
- To kolejny bardzo dobry zawodnik i dobrze się o tym przekonaliśmy. Nauczeni doświadczeniem musimy na niego mocno uważać. Razem z nim w ataku zagra pewnie Brożek. Mam nadzieję, że jeszcze nie będą bardzo z sobą zgrani. Jednak nie ma wielkiego znaczenia, kto zagra w ataku Wisły. Zespół jest bardzo dobrze poukładany i będzie to ciężki mecz dla nas. Nie stoimy jednak na straconej pozycji.
Co będzie atutem Pogoni: tylko ambicja i wola walki czy może jeszcze taktyka?
- Musimy podejść bardzo ambitnie, bo to przecież mistrz Polski i gramy na ich pozycji. A co będzie naszym atutem? Jeszcze za wcześnie o tym mówić.
Narzucicie swój styl gry czy oddacie pole Wiśle?
- Wszystko zależy od trenera i jego założeń taktycznych. Ciężko jednak narzucić swoją grę w Krakowie. To Wisła będzie chciała narzucić swój styl. Weryfikacja nastąpi jednak na boisku, a my chcemy przywieźć trzy punkty z wyjazdu. Gdyby to udało się w Krakowie, byłoby rewelacyjnie.
W drużynie nie ma przekonania, że stać was najwyżej na punkt?
- Oczywiście, że nie. Nigdy nie było takiego podejścia i nigdy nie będzie. Wychodzimy na mecz po zwycięstwo, choć nie zawsze się udawało i nie zawsze będzie się udawać. Nie zawsze też gramy tak, jakbyśmy chcieli i jakby chcieli nasi kibice. Nigdy jednak nie zaczynamy meczu z celem zdobycia punktu. Remis na Wiśle byłby dobrym rezultatem i dobrym dorobkiem dla Pogoni, ale my o tym nie myślimy. Jedziemy po to, by wrócić ze zwycięstwem.

Rozmawiał: Jakub Lisowski
Źródło: Gazeta Wyborcza
Data: poniedziałek, 26 września 2005 r.
Dodał: dejvi

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności