www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Antoni Ptak: Jesteśmy zawiedzeni postępowaniem miasta
Rozmowa z Antonim Ptakiem, właścicielem Pogoni Szczecin.
Co dalej z Pogonią?
- Jesteśmy zawiedzeni postępowaniem miasta. Dużo nam obiecywano i nic z tego nie wynika. Ostatnie rozmowy powinny dać dużo do myślenia prezydentowi Jurczykowi i czekam obecnie na reakcję. Tak jak mówiłem na początku: do momentu awansu do pierwszej ligi nie potrzebowaliśmy pomocy. A teraz, gdy gramy w ekstraklasie, obciążenia są bardzo duże i współpraca z włodarzami miasta jest po prostu jedyną możliwością na egzystencję klubu. Sytuacja jest trudna! Brakuje obecnie głównego sponsora po rozwiązaniu umowy z targowiskiem w Rzgowie. Przedstawiliśmy jasno obecne realia prezydentowi i w poniedziałek ma powstać specjalna grupa robocza, która ma podjąć konkretne działania. Mam tu głównie na myśli tereny wokół stadionu, które chcemy dzierżawić, by spółka mogła prowadzić działalność również komercyjną. Tereny te są obecnie niewykorzystane, a dzięki naszym inwestycjom nie dość, że zostałyby zagospodarowane, to jeszcze zwiększyłby się budżet Pogoni. Druga sprawa to oddanie nam prawa do zarządzania obiektami: stadionu oraz przyległych nieruchomości.
Co z ewentualnymi wzmocnieniami drużyny?
- Również one wiążą się oczywiście z efektami współpracy z miastem. Jeśli pozwoli się nam na zagospodarowanie terenów i zarabianie na działalność klubu - wówczas będą też wzmocnienia. Myślimy o nich cały czas. Liczymy głównie na rynek brazylijski, dlatego mój syn Dawid penetruje tamtejszy rynek. Zależy nam na pozyskiwaniu piłkarzy dobrej klasy. Tych, którzy się nie sprawdzają odsyłamy do domu, tak jak to robiliśmy do tej pory. Cena za zawodników tamtejszej ligi zaczyna się od miliona dolarów, dlatego potrzeba wiele pracy i cierpliwości, aby pozyskać dobrego gracza stosunkowo tanio. Nad tym pracuje właśnie mój syn. Bardzo dobrym przykładem takiej polityki był mecz Wisły Kraków z Vitorią Guimaraes, w barwach, której grają głównie właśnie Brazylijczycy lub asymilanci z tego kraju. Takich właśnie piłkarzy szukamy też i my. Nasza jedyna szansa na nawiązanie walki z klubami z Europy to pozyskiwanie zawodników z Brazylii. Dość powiedzieć, że w ostatniej edycji Ligi Mistrzów grało aż 73 piłkarzy z tego kraju! To oni również wygrali Puchar Europy z FC Porto, które dysponowało stosunkowo małym budżetem. My musimy brać przykład właśnie z Portugalii, bo nie mamy szans rywalizować w inny sposób z klubami zachodniej Europy, których budżet jest kilkudziesięciokrotnie większy od naszego.
Może po prostu wychować piłkarzy?
- Kiedyś udało nam się wychować kilku bardzo dobrych zawodników w ŁKS-ie. Obecnie szukamy piłkarzy gotowych do gry już teraz, aby wzmocnili pierwszoligową Pogoń. Oczywiście, że wolelibyśmy, aby w Pogoni grali sami szczecinianie. Na to potrzeba jednak dużo czasu i.. również pieniędzy. W tej kwestii też liczymy na pomoc miasta. My nie chcemy być tu intruzami. Pytamy więc włodarzy Szczecina, prezydenta: czy chcą naszej pracy, dobrego klubu w pierwszej lidze? Jeśli tak, to niech podadzą nam rękę. Miasto powinno dojrzeć do tego, że to jest ostatnia szansa. Jeśli nie teraz, to nigdy. Gdy przychodziłem do Pogoni, to nie było tu ani drużyny, ani pierwszej ligi. Szybko jednak awansowaliśmy, spółka nie jest zadłużona, a wręcz przeciwnie - perspektywiczna. Takich warunków, jakie są teraz - nie było tu bardzo dawno.
Co będzie jeśli miasto poda rękę?
- Chcemy walczyć o najwyższe cele. Liga jest teraz wyrównana i nie ma zdecydowanego lidera poza zasięgiem innych ekip. Chcemy to wykorzystać i poprzez wzmocnienia zaatakować czołowe lokaty. Jeśli wykorzystamy potencjał brazylijski to jesteśmy w stanie zagrać tak jak drużyny portugalskie czy brazylijskie. Tam się buduje drużynę bardzo szybko – w ciągu kilku miesięcy. Jeśli udałoby się z kolei uzyskać awans do Ligi Mistrzów, to wówczas najlepsi Brazylijczycy będą chcieli u nas grać. Tam te rozgrywki elektryzują piłkarzy i każdy chciałby się w nich pokazać. Pieniądze schodzą wówczas na dalszy plan. Polskimi zawodnikami obecnie nie jesteśmy w stanie nawiązać walki nawet z Wisłą.

Rozmawiał: Michał Sarosiek
Źródło: Głos Szczeciński
Data: poniedziałek, 26 września 2005 r.
Dodał: dejvi

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności