www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Wywiad z Jerzym Podbrożnym
- Po takim spotkaniu można powiedzieć, że inauguracja była wymarzona?
- Na pewno tak. Każdego z nas ta wygrana bardzo cieszy i wszyscy byśmy chcieli, aby tak było w dalszym ciągu.
- A jak by Pan ocenił Wasz występ?
- Nie mam wątpliwości, że jeszcze nie zagraliśmy tego, co możemy, i tego, co było założone przed spotkaniem. Według mnie zaprezentowaliśmy maksymalnie 60 proc. naszych możliwości. Gdy popracujemy i poprawimy niektóre elementy, nasza gra będzie wyglądać jeszcze lepiej.
- Obaj szkoleniowcy, a także kibice podkreślają, że pierwszy gol Pana autorstwa zupełnie podłamał gospodarzy.
- Zawsze jest tak, że jak beniaminek gra pierwszy mecz u siebie i traci pierwszą bramkę, zaczyna grać zdecydowanie gorzej. Nam to pomogło i graliśmy swobodniej.
- Nie chciał Pan uderzać obok bramkarza, zamiast ryzykować loba?
- Nie. To była moja pierwsza myśl, a jak wiadomo, pierwszy pomysł zawsze jest najlepszy.
- Pod koniec pierwszej połowy znów spróbował Pan w ten sposób zaskoczyć bramkarza RKS-u. Zabrakło kilkunastu centymetrów.
- Rzeczywiście brakowało bardzo niewiele. Teraz wydaje mi się, że ta druga sytuacja była lepszą okazją do zdobycia bramki niż przy pierwszym podejściu. Piłkę trafiłem trochę za mocno i nie poleciała do końca tak, jakbym chciał.
- Znów obrońcy rywali będą Pana mieć pod szczególną opieką.
- Ja wcale nie będę myślał o swoich indywidualnych statystykach ani o tym, by zostać najlepszym strzelcem. Liczy się drużyna i nasze zwycięstwa.
- Na kolejne mamy szansę już w najbliższą sobotę. Pogoń będzie gościć Ruch Chorzów.
- I jeśli nie popełnimy błędów, jakie przytrafiły się nam wiosną [było 3:3 - red.], to postaramy się o wygraną. Ruch jest jednak niewygodnym rywalem i nie będzie nam łatwo.

Rozmawiał: -
Źródło: Gazeta Wyborcza
Data: poniedziałek, 23 lipca 2001 r.
Dodał: JuN

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności