www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Krzysztof Michalski: Odegrać się u siebie
Rozmowa z Krzysztofem Michalskim, obrońcą Pogoni Szczecin.
Czego zabrakłoby strzelić, choć jednego gola w Ołomuńcu?
- Tak, mieliśmy wiele podbramkowych okazji, piłka nie wpadła jednak do bramki. Znakomite sytuacje mieli choćby Łukasz Trałka, Sergio Batata czy Przemek Kaźmierczak. Na dogłębną analizę przyjdzie jeszcze pora, ale chyba najbardziej zabrakło nam szczęścia. Gdybyśmy wykorzystali, choć jedną z okazji, to do kraju wracalibyśmy w innych nastrojach. Teraz pozostaje tylko odegrać się u siebie, w Szczecinie.
Sigma jest chyba zespołem do wyeliminowania?
- Sigma to nie jest jakiś super mocna drużyna. My pokazaliśmy się z dobrej strony w Ołomuńcu i jeśli u siebie zagramy skuteczniej to wyeliminujemy Czechów. Na pewno bardzo przyda nam się mocny doping kibiców.
Dlaczego w końcowych fragmentach meczu z Sigmą atakowaliście małą ilością zawodników?
- Na pewno nie chcieliśmy dotrzymać do końca meczu wyniku 1:0. Za wszelką cenę chcieliśmy strzelić bramkę. Czasami było tak, że za dużo długich piłek graliśmy na Milara, myśleliśmy, że przyniesie to efekty, bo obrońcy czescy byli już bardzo zmęczeni. Gdyby Claudio Milar dostał piłkę na wolne pole byłoby bardzo groźnie. Można grać różnie, my wybraliśmy taki wariant w końcowych minutach. Nie można było zapomnieć o obronie.
Można powiedzieć, że mieliście lepsze i gorsze okresy w meczu. Czy nie zabrakło wam tzw. drugiego oddechu?
- Mimo tego, wydaje mi się, że kondycyjnie wypadliśmy lepiej niż Sigma. Nigdy nie ma tak, że przez cały mecz się atakuje, każdy zawodnik ma lepsze i gorsze momenty. Ogólnie było to całkiem niezłe spotkanie w naszym wykonaniu. Można było wygrać, a można było też przegrać wyżej. Sprawa awansu pozostaje otwarta.
W jakich elementach piłkarskiego rzemiosła czesi sprawili wam najwięcej kłopotów.
- Sigma grała bardzo dobrze w defensywie, walecznie, po stracie piłki czesi szybko starli się ją odzyskać. Groźna była prawa strona pomocy, były momenty, kiedy sprawiała nam wiele problemów, my jednak nie wybijaliśmy piłki na oślep a staliśmy się jak najdłużej przy niej utrzymywać. Babnic grał bardzo dynamicznie i szybko, musimy zastanowić się nad tym jak wyeliminować go w meczu u siebie.

Rozmawiał: -
Źródło: Pogoń On-Line
Data: piątek, 8 lipca 2005 r.
Dodał: Mundek

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności