www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Olgierd Moskalewicz: Doceniono moją pracę
Rozmowa z Olgierdem Moskalewiczem, najlepszym piłkarzem Pogoni w plebiscycie mediów.
Odbierając nagrodę powiedział pan, że gdyby najlepszego piłkarza wybierali działacze, a nie kibice, to nie pan, ale ktoś zupełnie inny zbierałby laury?
- Powiedziałem to, co myślę. Zostałem wyrzucony z Pogoni, choć starałem się jak najlepiej grać i służyć swoimi umiejętnościami. Wszystko co robiłem, robiłem dla dobra klubu. Zdrowie mi dopisuje i chciałem jeszcze długo grać w Szczecinie dla naszych świetnych kibiców. Jest mi przykro, że tak kończy się moja przygoda z Pogonią. Zarzucono mi, że stoję za listami poparcia, że działam przeciw właścicielom, że psuję atmosferę w zespole. To wszystko nie jest prawdą.
Kibice jednak nie brali tych wszystkich kwestii pod uwagę. Głosowali, bo tak czuli. Ich zdaniem byłeś najlepszy!
- Chciałem im bardzo podziękować. Jestem szczęśliwy i dumny z tego, że znalazłem się tak wysoko. Docenili moją pracę. To, że na boisku zostawiłem dużo zdrowia i wylałem litry potu. Pamiętali, że w Pogoni rozpocząłem moją profesjonalną przygodę z piłką. Zawsze chciałem dla morskiego klubu jak najlepiej. Tak się akurat złożyło, że mistrzostwo Polski zdobyłem z Wisłą, ale większa część mojego serca jest z Pogonią.
Kibice narzekają, że w Pogoni jest coraz mniej "pogoniarzy".
- To jest niepokojące. Kibice chcieliby oglądać piłkarzy ze swojego miasta czy regionu. Świat się jednak zmienia. Na całym świecie do klubów napływają piłkarze z zewnątrz. Nie inaczej jest w Szczecinie. Mam jednak nadzieję, że niedługo liczba wychowanków w Pogoni się zwiększy.
Niewiele brakowało by Olgierd Moskalewicz zagrał w amerykańskim MetroStars Nowy Jork?
- W Stanach czułem się bardzo dobrze. Według szkoleniowca byłbym wzmocnieniem dla zespołu. Niestety, nie doszliśmy do porozumienia w kwestiach finansowych. Co innego Amerykanie proponowali mi na początku, a co innego po zakończeniu testów. Rozbieżności były zbyt wielkie, aby podpisać kontrakt.
Gdzie pan zagra wiosną? W Pogoni?
- Szanse na to są 50 na 50. Niewykluczone też, że będę grał gdzieś za granicą. Póki co czekam jednak na rozstrzygnięcie sprawy mojego kontraktu z Pogonią. Teraz zajmuje się tym PZPN.

Rozmawiał: -
Źródło: Głos Szczeciński
Data: poniedziałek, 7 marca 2005 r.
Dodał: Przemysław Sas

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności