www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Wywiad z Mariuszem Kurasem
- Jak pan ocenia sezon? Sukces jest niewątpliwy, ale choćby reakcje kibiców świadczą o pewnym niedosycie...
- Cieszę się z II miejsca i jestem bardzo zadowolony. Zespół budowany był przed rokiem niemal od zera, a jednak szybko stał się monolitem, zdobył wicemistrzostwo i zakwalifikował się do pucharów. Jest to ewenementem na skalę nie tylko polskiej ligi. Taki sukces należałoby odpowiednio docenić, a tego w Szczecinie zabrakło. Nie było fety w mieście, na ostatnie mecze przychodziło mało kibiców - to jest przykre. Wpływ na to miały pewnie media nagłaśniając informacje o fingowanych meczach, choć dowodów na to nie ma. Utrwalił się stereotyp, że jak wygrali mecz - to kupili, jak remis - to umówione, a jak przegrali - to sprzedali. Przed sezonem mówiło się o spółdzielni, która ma z ligi spuścić Orlen Płocki oraz Ruch Radzionków i choć to się pokryło, myślę, że nie należy się w tym doszukiwać związku. W innych ligach, przykładowo włoskiej czy francuskiej, też czołowe drużyny przegrywają i nikt nie mówi o układach. Wracając do Pogoni, to zapewniliśmy sobie puchary przed końcem rozgrywek i nawet pojawiła się szansa na coś więcej, bo prowadząca w tabeli krakowska Wisła była w dołku. Porażki w ważnych meczach z Widzewem Łódź, Ruchem Radzionków i Odrą Wodzisław przekreśliły te nadzieje, a szkoda, bo szansa była niepowtarzalna. Porażki te trzeba potraktować jak wypadki przy pracy. Wpływ na nie miało wiele czynników, jak choćby sytuacja organizacyjna klubu i wstrzymane wypłaty dla piłkarzy, co mocno rzutowało na atmosferę w szatni.
- Jakie ma pan plany na przyszłość?
- To pytanie sformułował bym inaczej. Jakie plany wobec mnie ma prezes Sabri Bekdas? Niektórzy mówią o sprowadzeniu do Pogoni trenera z nazwiskiem, jeśli prezes dogada się z władzami miasta. Przecież ja też nie mam samego imienia. Gdy w klubie jest źle, są niesnaski, to czy wówczas nie jest potrzebny trener z nazwiskiem, by to wszystko poukładał? Jeśli natomiast sprawy organizacyjne będą dopięte na ostatni guzik, to myślę że ja też, gdybym dostał szansę, mógłbym poprowadzić drużynę i chciałbym to robić. Na razie jest wynik, ale nie wiadomo co dalej. Część piłkarzy odejdzie, nie wiadomo co z pozostałymi. Juniorami i zespołem rezerw nie da się grać w pucharach. Można podzielić los ŁKS-u, który po mistrzostwie Polski znalazł się w II lidze.
- Co musiałoby się wydarzyć, by Pogoń rosła w siłę?
- Władze naszej sportowej spółki powinny dogadać się z władzami miasta i wówczas po sprowadzeniu 2-3 piłkarzy można by przynajmniej powtórzyć tegoroczny wynik i w pucharach odnosić sukcesy, przez co rozumiem awans do kolejnych rund. Dobrze też, by trener miał do pomocy obrotnego menedżera. Kupować piłkarzy trzeba na konkretne pozycje. Nie może to być robione na ilość, gdy bierze się zawodnika, który ma akurat kartę na ręku. W tym okresie uaktywniają się różni menedżerowie, przysyłając masowo piłkarzy z różnych stron świata. Nie jest to dobre, bo w 5 minut nie można nikogo przetestować. Lepiej więc sięgać po ogranych ligowców, których uzupełnieniem mogliby być wybijający się juniorzy. Są znani zawodnicy, którzy chcieliby grać w Pogoni, ale trzeba wiedzieć najpierw, kto odejdzie. Największe zakusy są na wykupienie z Pogoni Radosława Majdana i Pawła Drumlaka, a ich pozycje są kluczowe, więc potrzeba godnych następców. Wolałbym zatrzymać naszą czołową dwójkę, ale o wszystkim zadecyduje rachunek ekonomiczny. Gdyby sytuacja organizacyjna klubu nie ułożyła się pomyślnie, wówczas w trybie awaryjnym trzeba by ściągać wcześniej powypożyczanych zawodników. Pewien problem jednak w tym, że obecnie walczą oni w sądzie z klubem o pieniądze.
- Co czuje asystent trenera, który w trakcie rundy zajmuje jego miejsce?
- Postanowiłem prowadzić zespół po swojemu, ale kontynuowałem też pracę Edwarda Lorensa, z którym bardzo dobrze mi się współpracowało. Jesteśmy przyjaciółmi i rozmawiamy telefonicznie 2 razy dziennie. Otworzył on mi oczy na pewne sprawy. Wcześniej treningi prowadziłem inaczej, teraz wiem więcej. W swojej karierze spotkałem też innych bardzo dobrych trenerów i teraz to procentuje. Chciałbym przestawić Pogoń na bardziej ofensywny styl gry, ale nie na wariata, bo najważniejszy jest wynik i z niego rozlicza się szkoleniowców.
- Porozmawiajmy o urlopach i przygotowaniach do nowego sezonu.
- Piłkarze już wypoczywają, a przygotowania do pucharów i rundy jesiennej rozpoczynamy 25 czerwca. Po tygodniu zajęć w Szczecinie, wyjeżdżamy na 10-dniowy obóz do Wisły. Wcześniej, bo 22 czerwca, odbędzie się losowanie Pucharu UEFA, a terminy I rundy to 9 i 22 sierpnia. Natomiast sam nie mam praktycznie urlopu, podobnie jak inni pracownicy klubu. Nie mogę pozwolić sobie na opuszczenie Szczecina i jestem w stałym kontakcie z prezesem.

Rozmawiał: -
Źródło: Kurier Szczeciński
Data: poniedziałek, 18 czerwca 2001 r.
Dodał: JuN

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności