www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Wywiad z Maćkiem Stolarczykiem

- Spodziewał się Pan aż takich rozmiarów zwycięstwa?
- Czy się spodziewałem? Trudno było zakładać aż taki scenariusz, taką liczbę bramek. Pewne było tylko to, że graliśmy - jak zawsze - o zwycięstwo. To się udało osiągnąć. Jesteśmy szczęśliwi z awansu, choć potwornie zmęczeni.
- Jak gra się na takim obiekcie jak Arena AufSchalke?
- To jeden z najnowocześniejszych stadionów w Europie. Dzięki specyficznej akustyce [mecz odbywał się pod zamkniętym dachem - red.] kibice stwarzają tam niepowtarzalną atmosferę. To coś, czego nie można spotkać w Polsce.
- To, co nie udało się Panu w Pogoni, doskonale wyszło w Wiśle. W ostatniej chwili wymknął się Pan z Pogoni. To okazało się zbawiennym krokiem, zważywszy, co obecnie dzieje się w szczecińskim klubie.
- Tak się potoczyło życie. Wiadomo, jaka jest Wisła. To poukładany klub walczący o mistrzostwo Polski i było to jakieś następne wyzwanie. Wiadomo, jak skończyła się moja przygoda z Widzewem, dlatego chciałem grać w mocnym klubie.
- Przez moment wydawało się, że takim będzie Pogoń.
- Tak, ale złudzenia szybko minęły. Nie układało się. Ciągłe spory między właścicielami a władzami Szczecina spowodowały, że Pogoń jest teraz tam, gdzie jest.
- Myśli Pan, że portowcy zdołają się jeszcze podźwignąć?
- Pogoń wiele dla mnie znaczy, w niej się wychowałem. To, co się teraz z nią dzieje, jest bardziej niż niepokojące. Ale jest jeszcze jedna runda, a w futbolu już wielokrotnie zdarzały się różne, czasem zaskakujące rzeczy, więc wszystko jest możliwe. Mam nadzieję, że piłkarzom Pogoni nie będzie dane przeżyć tego, co chyba najgorsze w karierze, czyli spadku.

Rozmawiał: -
Źródło: Gazeta Wyborcza
Data: środa, 11 grudnia 2002 r.
Dodał: -

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności