www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Edward Lorens: Nie było warunków
- Od Pana odejścia z Pogoni minęły już dwa miesiące. Czy dziś możemy się dowiedzieć jakie były kulisy rezygnacji Lorensa ?
- Jestem poważnym człowiekiem. Decyzja o odejściu narastała we mnie dużo wcześniej. Nic się nie układało, wszystko było przeciwko nam, w klubie brakowało pieniędzy. Zawodnicy zamiast myśleć wyłącznie o grze głowę mieli zaprzątniętą czym innym. W takiej sytuacji nie było sensu dłużej tego ciągnąć.
Dlaczego Pogoń wiosną w niczym nie przypominała lidera z pierwszej rundy jesiennej?
- Jesienią udało mi się stworzyć kolektyw. Piłkarze niechciani w innych klubach w Pogoni stanowili monolit ludzi, którzy mają jasno sprecyzowany cel. Sukces nie przyszedł łatwo, wygrywaliśmy jedną bramką, szczęście nam sprzyjało. Zawodnicy mieli doskonałe warunki do gry. Już zimą wszystko zaczęło się zmieniać.
- A sobie nie ma pan nic do zarzucenia?
- Zawsze analizuję swoją pracę. Między innymi w tym celu przeprowadzaliśmy badania wydolnościowe i szybkościowe. Wszystko było w najlepszym porządku. W sporcie wynik nie zależy wyłącznie od motoryki. Wiosną Pogoń grała gorzej, ale podobne problemy miała Legia i Wisła.
- Jak Pan skomentuje grę Bataty, Chańki i Podbrożnego, którzy przyszli do Pogoni na Pana prośbę?
- Wypadli słabo, ale gdyby w klubie było poukładane każdy z nich w odpowiednim momencie pokazałby na co go stać. Być może zamiast w Krakowie dziś cieszylibyśmy się z sukcesu w Szczecinie.]
Któremu z piłkarzy Pogoni zaproponuje Pan grę w Groclinie?
Kilku bym z chęcią widział, ale ciężko będzie przekonać, aby przeprowadzili się do Grodziska i grali za dużo mniejsze pieniądze.

Rozmawiał: -
Źródło: Głos Szczeciński
Data: piątek, 15 czerwca 2001 r.
Dodał: JuN

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności