www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Mariusz Kuras: „Nie jestem meblem”
- Dlaczego nie chciał pan być asystentem Albina Mikulskiego?
- Ponieważ byłem już pierwszym trenerem Pogoni, a nie tylko drugim. Ponadto jestem człowiekiem ambitnym, więc funkcja asystenta w moim przypadku byłaby krokiem do tyłu w szkoleniowej karierze. Chcę się rozwijać jako trener, więc w mojej decyzji nie ma chyba niczego dziwnego?
- W grę nie wchodziły żadne osobiste urazy?
- Nic podobnego. Przez dwa dni po kilka godzin rozmawiałem z trenerem Mikulskim o zespole, poszczególnych zawodnikach. Przekazałem mu wszystkie informacje, jakie miałem, a które mogą mu być pomocne w pracy.
- Czy rezygnacja z pracy jest rozważnym krokiem z pańskiej strony? I to akurat w momencie, gdy sprawy organizacyjne w Pogoni wydają się "prostować".
- Z Pogonią jestem związany dwadzieścia lat, ale nie zamierzam być tylko meblem, który można w każdej chwili przestawić w dowolne miejsce. Jestem dobry dla Pogoni tylko wówczas, gdy w klubie dzieje się źle? A jak jest dobrze, to trenerski stołek nie dla mnie? Te czasy skończyły się bezpowrotnie.
- Zdaje pan sobie sprawę z tego, że teraz trudno będzie panu zakotwiczyć w klubie pierwszoligowym? Ba, jest to praktycznie niemożliwe.
- Zdaję sobie z tego sprawę. I teraz mogę tylko żałować, że przed kilkoma tygodniami odrzuciłem ofertę jednego z pierwszoligowców, bo byłem pewien, że zostanę w Pogoni. Poza tym ja nie unikam pracy w drugiej czy nawet trzeciej lidze. Warto spróbować trenerskiego chleba na kilku szczeblach. Zwłaszcza że rynek pracy - wskutek reorganizacji - kurczy się.
- Nie boi się pan, że brak przydziału spowoduje, że wyjdzie pan z obiegu?
- Nie podchodzę do tego tak pesymistycznie. Posłużę się zresztą najświeższym przykładem - Albin Mikulski przez rok był bezrobotny, a jednak Pogoń się o niego upomniała. Myślę, że o mnie też już ktoś usłyszał, więc być może wcześniej czy później znajdę pracę.
- Ilu piłkarzy "ze starej gwardii" zostanie w Szczecinie?
- Na razie żaden nie zgłaszał chęci odejścia z Pogoni. Ale tylko do czasu spotkania z nowym prezesem klubu, co nastąpi w najbliższy poniedziałek. A ja być może wyjadę po raz pierwszy od kilku lat na normalny urlop.

Rozmawiał: -
Źródło: Przegląd Sportowy
Data: czwartek, 20 czerwca 2002 r.
Dodał: JuN

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności