www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Wywiad z Robertem Dymkowskim
- Powitamy pana na Konwiktorskiej?
- Przyznaję, że przeprowadziliśmy z prezesem wstępną rozmowę, po której pojawiła się szansa na moje ewentualne przejście do Polonii. Pan Romanowski otwarcie przyznał, że sytuacja w klubie pod względem finansowym nie jest rewelacyjna, ale zapewnił również, że jest to chwilowa zadyszka i w niedługim czasie ma nastąpić przełom. Wiem, że prezesa Polonii zainwestował w klub własne pieniądze i zrobi wszystko by inwestycja przyniosła zysk.
- Jak ocenia pan zespół Polonii w minionym sezonie?
- Czeski trener i piłkarze wykonali bardzo dobrą pracę i awans do europejskich pucharów jest tego najlepszym dowodem. Co prawda zespół grał nieco chimerycznie i oprócz zwycięstw ponosił także nieoczekiwanie wysokie porażki. Ogólnie prezentował jednak niezły futbol, osiągając zamierzony cel.
- Występ w pucharach byłby dla pana doskonałą promocją i szansą na podjęcie pracy w zagranicznym klubie.
- Moja firma menedżerska prowadzi rozmowy dotyczące ewentualnego wyjazdu i być może otrzymam również ofertę z zagranicznego klubu. Przyznam jednak, że najchętniej pozostałbym w kraju i nie ruszał się ze Szczecina. Nie jestem typem obieżyświata. W Polonii miałem występować już nieco wcześniej. W sprawie mojego przejścia po raz pierwszy rozmawiałem, gdy menedżer klubu był jeszcze pan Jerzy Engel. W porozumieniu przeszkodziły wówczas rozbieżności finansowe pomiędzy klubami.
- W Polonii brakuje napastników. Pańska obecność w zespole "Czarnych Koszul" wiązałaby się z dużymi oczekiwaniami, a tym samym z ogromną presją.
- Z podobnymi oczekiwaniami spotkałbym się również w innym zespole. Po każdym sezonie następują zmiany i wtedy największe pole do popisu mają trenerzy. Myślę jednak, że pan Janusz Białek jest na tyle doświadczonym trenerem, że nie będzie miał kłopotów z poukładaniem drużyny. W Warszawie mam wielu znajomych i z pewnością z aklimatyzacją nie byłoby kłopotów. Moja narzeczona studiuje na wydziale administracji i w Warszawie bez problemów mogłaby kontynuować naukę. Również z moim przyjacielem z drużyny, Darkiem Dźwigałą, bardzo często odwiedzamy stolicę. Wiem, że Darek także otrzymał propozycję i nasze wspólne występy w Polonii byłyby zapewne szczytem marzeń.
- Czyżby zatem Pogoń miała w nadchodzącym sezonie wspomóc lokalnego rywala Legii?
- Nie można jeszcze niczego przesądzać. Owszem, prowadzone są rozmowy, ale do ich zakończenia jest jeszcze bardzo daleko. Tym bardziej, że w ostatnich dniach pojawił się nowy kontrahent. Niestety, do czasu zakończenia rozmów zobowiązany jestem zachować milczenie. Proszę mnie zrozumieć, obecna sytuacja w polskich klubach zmusza do zastanowienia i przeanalizowania wszystkich "za i przeciw". Futbol jest naszym zawodem, gwarancją i zabezpieczeniem na przyszłość. Przyznam się, że jestem już zmęczony sytuacją jaka miała miejsce w Pogoni. Nie chciałbym jeszcze raz przechodzić tego wszystkiego.

Fot: Agencja Gazeta

Rozmawiał: -
Źródło: Przegląd Sportowy
Data: wtorek, 21 maja 2002 r.
Dodał: JuN

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności