www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Grzogorz Mielcarski: Chciałbym pozostać w Szczecinie
- Mecz z warszawską Polonią momentami przypominał pojedynek Armenii z Polską, w którym co jakiś czas dochodziło niemal do walki wręcz...
- Nie zawsze są takie mecze, ale tak wszystko wyszło z przebiegu gry. Sytuacja zaostrzała się stopniowo. Już przed rokiem przyjeżdżając do Polski słyszałem, że Polonia gra brutalnie. Okazuje się, że warszawianie grają rzeczywiście bardzo ostro. Musieliśmy podjąć rękawicę, bo nie jesteśmy &- Jest pan lepiej przygotowany do sezonu od wielu kolegów. Z czego to wynika?
- Wolałbym się wypowiadać tylko o sobie. Jestem na boisku zdecydowanie lepszy niż jesienią. Zresztą przychodząc do Pogoni otwarcie mówiłem, że nie jestem jeszcze przygotowany do gry. Teraz odbudowałem się fizycznie, a przede wszystkim psychicznie. Zacząłem łapać formę, nabierać pewności siebie. A to jest szalenie ważne szczególnie w sytuacjach podbramkowych. Dla napastnika bardzo ważny jest ten komfort, że może rozegrać 3-4 całe mecze i nie musi drżeć, że jedno złe zagranie czy niewykorzystana okazja posadzi go na ławkę. Grając w meczu 20 czy nawet 60 minut, jak było wcześniej w moim przypadku, takiego komfortu nie miałem. Za kadencji Mariusza Kurasa zacząłem być pewny miejsca w składzie i to zaprocentowało. Sezon w Szczecinie jako całość określiłbym najpełniej jednym słowem - niespełnienie. Myślę, że pod tym podpisaliby się i pozostali napastnicy.
- Czy szczeciński etap pańskiej kariery jest już zamknięty?
- Mówiłem już niejednokrotnie, że chciałbym pozostać w Szczecinie. Trener Mariusz Kuras też chyba widziałby mnie w swoim zespole. Ale czy włodarze klubu są tego samego zdania? Mam co do tego wątpliwości. Już w marcu wiele do myślenia dał mi fakt, że Pogoń nie skorzystała z prawa pierwokupu i nie starała się, bym pozostał w Szczecinie na dłużej. Wiele wskazuje na to, że w Pogoni będzie się teraz myśleć o minimalizowaniu nakładów, a nie o sportowych wynikach. Będę więc musiał szczerze, w cztery oczy, porozmawiać z prezesem Sabrim Bekdasem, bo niedzielna krótka rozmowa nie wyjaśniła wszelkich niejasności. Do 30 czerwca jestem jeszcze związany z Pogonią, ale już teraz chciałbym wiedzieć, co ze mną będzie w kolejnym sezonie. Niepewność w tym okresie to nie jest normalna sytuacja. Powinienem mieć głowę zaprzątniętą jedynie wakacyjnym urlopem, bym jesienią wypoczęty mógł prezentować odpowiednią formę.

Rozmawiał: -
Źródło: Kurier Szczeciński
Data: wtorek, 12 czerwca 2001 r.
Dodał: JuN

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności