www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Rozmowa z Sabri Bekdasem
Co z tego, że porozumiałem się grupą inwestycyjną, skoro Svenska czeka na decyzję miasta. A miasto wcale nie kwapi się z szybki wsparciem Pogoni. Miasto bowiem gra na czas. Czeka do wyborów samorządowych, w których Pogoń będzie dobrą kartą przetargową - twierdzi prezes Bekdas.
- Czyli nadal rządzi pan w Pogoni?
- A jakże by inaczej? Wprawdzie gmina już w piątek poinformowała w lokalnej prasie, że ma kupca na Pogoń i wszystko w klubie się za kilka miesięcy ułoży, bo znalazł się nowy inwestor. A ja pytam: jaki to nowy inwestor? Przecież ten nowy nabywca pojawił się już cztery miesiące temu, rozmawiał z nami i nagle zniknął. Teraz znów się pojawił, popytał, ale też nie przedstawił żadnych konkretów. Może dogadał się z miastem, ale ja o tym nic nie wiem. A to ja, jako prawny właściciel klubu, będę decydował komu i za ile sprzedam drużynę. I powtarzam, z nikogo nie zedrę skóry, lecz tylko będę chciał wycofać choć część zainwestowanych przez dwa lata w Pogoń pieniędzy.
- Nękana problemami Pogoń zagrała z Legią wreszcie dobry mecz...
- Piłkarze obiecali, że wygrają z Legią. Nie dotrzymali słowa, ale wybaczam, bo zagrali ambitnie, do końca, dostarczyli kibicom emocji.
- "Portowcy" grają lepiej bez pieniędzy, niż rok temu, gdy opływali w luksusach.
- Jak to bez pieniędzy? Wypłaciłem im co chcieli. Dostali po piętnaście, dwadzieścia tysięcy dolarów na głowę. Całą sumę z PZPN - dziewięćset tysięcy złotych - przekazałem im do podziału. Otrzymali więc naprawdę duże pieniądze. Kto w Polsce zarabia lepiej od nich? Nie ma w klubie zawodnika, któremu zalegamy za trzy miesiące. Co najwyżej - za półtora miesiąca... Owszem, nie dbamy teraz o zespół tak jak kiedyś. Nie śpimy już przed meczami w luksusowych hotelach, jak Sobieski w Warszawie czy Cracovia w Krakowie. Nie wynajmujemy zawodnikom apartamentów w Szczecinie i nie zapewniamy im teraz mercedesów. Ale kiedy sprzedam klub, nic nie stoi na przecież przeszkodzie, żeby mój następca, im to znowu zapewnił...
- A kiedy pan sprzeda klub?
- Nie wiem. Na razie przepychamy się z miastem. Nie zaglądam do kieszeni rzekomego, nowego inwestora. Nie sprawdzam jego konta, czy stać go na odkupienie Pogoni. Cóż mi więc pozostaje? Tylko cierpliwie czekać...

Rozmawiał: -
Źródło: Przegląd Sportowy
Data: wtorek, 12 marca 2002 r.
Dodał: JuN

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności