www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Radosław Majdan: Byłem bliski Besiktasu
- Jak pan ocenia swoją pierwszą zmianę barw klubowych - z Pogoni na Goztepe?
- To była duża zmiana dla mnie. I myślę, że potrzebna, szczególnie, że niedawno mocno zainteresował się moją osobą Besiktas Stambuł - mówi Majdan. - Trener Christoph Daum nie był zadowolony z doświadczonego Duńczyka, Kjaera, a także drugiego bramkarza, Favziego. Prowadzono już konkretne rozmowy z Goztepe. Mój pracodawca na ten sezon zażądał za mnie pięciu zawodników.
- Pięciu?
- A tak - Goztepe chciał, aby Besiktas sfinansował zakup dwóch zawodników z Pogoni, chciał także dwóch piłkarzy z kadry samego Besiktasu, a dodatkowo jeszcze chciał, aby zawodnik wypożyczony do nas, został na dłużej - bez sumy odstępnego. Te warunki nie były do przyjęcia dla klubu ze Stambułu. Ostatecznie do Besiktasu trafił Norweg Myhre, który ostatnio był w kadrze Evertonu. Zainteresowanie takiego klubu jak Besiktas, to już coś. Znalazłem się na pierwszych stronach gazet - ludzie na ulicach zagadywali mnie, czy odchodzę do Stambułu.
- Co dalej?
- Na razie dalej bronię w Izmirze, gdzie jestem wypożyczony z Pogoni, z którą mam kontrakt do grudnia 2002 roku. Na pewno celem jest przejście do jednego z wielkich klubów Turcji - Besiktasu, Galatasaray, czy Fenerbahce. W Polsce mało kto zna ligę turecką. Tymczasem występy w tych klubach, to naprawdę wielki prestiż. Przy tym - jeśli chodzi o aspekt finansowy - to jest porównywalna nawet z ligą włoską.
- Goztepe nie ma prawa pierwokupu z Pogoni?
- Nie, wszystko zależy od mojej decyzji i decyzji prezesa Bekdasa... A co do Pogoni, to na razie zalega mi ze sporą sumą pieniędzy. Powoli niecierpliwię się, ale mam nadzieję, że w końcu doczekam się tej płatności.
- Zauroczył się pan Turcją?
- To może za dużo powiedziane, ale... zawsze staram się jak najlepiej pracować. I praca w Goztepe sprawia mi przyjemność. Trafiłem na trenera bramkarzy, z którym wspaniale się rozumiem. Nawet żartuje, że stylem gry przypominam mu młodość. Bramkarz musi zawsze ciężko pracować. Nie można zaniedbać żadnego elementu. Nie można udać się na trening i powiedzieć, że dziś to zajmę się tylko dośrodkowaniami. Bramkarz potrzebuje refleksu, szybkości, zdecydowania. Niezwykle ważna jest także psychika. Znam zawodników, którzy w dniu meczu śmieją się i później wychodzą na murawę, prezentując odpowiednią dyspozycję. Ja potrzebuję jednak wyciszenia - w dniu meczu, a czasami nawet dzień wcześniej. Koncentruję się, gdyż to niezwykle ważne. Błąd bramkarza niweczy wysiłek całej drużyny.
- Goztepe świetnie wystartowało, a i teraz jest wysoko w tabeli.
- Myślę jednak, że celem jest utrzymanie się. W dwóch ostatnich meczach zanotowaliśmy dwa bezbramkowe remisy - na wyjeździe z Malatyaspor i u siebie z Antalyaspor. Po spotkaniu z Malatyaspor zostałem wybrany piłkarzem całej kolejki. Teraz czekają nas jednak trudne spotkania - z Besiktasem, Fenerbahce, Trabzonsporem, Genclerbirligi...
- W najbliższych dniach pan będzie jednak żył meczem z Kamerunem.
- Dla mnie to zaszczyt, ale i szansa, aby się pokazać. Kamerun to bardzo dobry zespół, stale uczestniczący w finałach mistrzostw świata. Dla mnie czymś najważniejszym w karierze byłby wyjazd na finały takiej imprezy. Cieszę się, że trenerzy Engel i Młynarczyk zaufali mi. Mogli wybrać kogoś innego, ale jednak wysłali powołanie do Izmiru.

Rozmawiał: -
Źródło: Gazeta Wyborcza
Data: wtorek, 6 listopada 2001 r.
Dodał: JuN

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności