www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Warszawa, 6 maja 2007 r., godz: 14:30
Legia Warszawa
Legia Warszawa
3:1
(1:1)
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin

Fabiański
Kiełbowicz
Choto
Szala
Bronowicki
Roger
Surma
Vuković ( 78-Smoliński)
Radović
Janczyk ( 61-Junior)
Włodarczyk ( 90-Bronowicki)


Gu
Otavio
Celeban
Felipe ( 64-Kowal)
Tinga ( 61-Skórski)
Julcimar
Lilo
Campos
Thiago
Edi
Elton ( 81-Tiago Martins)

  Bramki

Włodarczyk (32) 1-0  
  1-1 Julcimar (38)
Radović (50) 2-1  
Thiago (samobójcza) (90) 3-1  


Sędziował: Zdzisław Bakaluk (Olsztyn)
Widzów: 8 000
    Relacja z meczu

Już pierwszy celny strzał na bramkę Pogoni stworzył spore zagrożenie, a to za sprawą niepewnie interweniującego Gu. Początek spotkania to przewaga Legii.
Pogoń w tym czasie próbowała ataków, jednak rozbijały się one przed polem karnym. Bramka dla Legii wisiała w powietrzu, jednak piłkarzom Legii brakowało skuteczność. Najpierw Roger w 26 minucie z pozycji sam na sam strzela minimalnie obok słupka, a parę chwil później po błędzie obrońców Dawid Janczyk trafia w poprzeczkę. Gra nabierała tempa a piłkarze Pogoni ani razu nie zagrozili bramce Łukasza Fabiańskiego.
W 31 minucie kolejny raz niepewnie interweniował Gu, który w polu karnym wybił przed siebie piłkę. Dobitka Choto odbiła się jednak od zawodnika Pogoni.
W 32 minucie Legia objęła prowadzenie. Po akcji prawą stroną Włodarczyk dostał piłkę od Janczyka i w łatwy sposób umieścił ją w bramce. Legia próbowała zdobyć kolejną bramkę, jednak strzał głową Choto nie znalazł drogi do bramki.
W 38 minucie Edi wykonywał pierwszy rzut rożny dla Pogoni. Jego dośrodkowanie dociera do Julcimara i ten zdobywa wyrównującą bramkę. Był to pierwszy celny strzał gości w tym spotkaniu. Przed końcem pierwszej połowy jeszcze raz na bramkę strzelał Janczyk jednak w tym meczu miał problemy z celnością.
W 50 minucie po stracie Ediego Legia wyprowadziła kontrę. Włodarczyk podał do Radovicia, który z 15 metrów oddał celny strzał, który daje prowadzenie Legii.
W 60 minucie kontuzjowanego Tingę zmienił wychowanek Pogoni Łukasz Skórski.
W drugiej połowie gra była bardziej wyrównana, jednak to Legia grała składniej i nie traciła piłek w środku pola, co często zdarzało się piłkarzom Pogoni.
W 67 minucie Roger po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelił tuż obok słupka. Parę minut później po lewej stronie boiska piłka trafia do Eltona, który wbiegając w pole karne robi trzy zwody zamiast oddać strzał i stracił piłkę.
W 74 minucie z prawej strony do Eltona dośrodkowuje Edi, jednak ten jest faulowany w polu karnym i nie doszedł do piłki. Pod koniec spotkania szczęścia nie miał Włodarczyk, który najpierw strzelił tuż nad bramką, a jego drugi strzał sprawował Julcimar.
W 90 minucie lewą stroną w pole karne wbiega Radovici, jednak zostaje przewrócony przez Thiago i sędzia dyktuje rzut karny. Do strzału podszedł Włodarczyk, jego strzał wybronił Gu, jednak wybita przez niego piłka trafia pod nogi naszych piłkarzy, aż ostatecznie napastnik Thiago oddaje celny, ale samobójczy strzał i ustala wynik spotkania na 3:1.

Statystyki:
Strzały celne: Legia: 12; Pogoń: 3
Niecelne: 7-2
Rożne: 13-2
Spalone: 5-1
Faule: 10-9
Wolne: 4-2 (źródło: Dariusz Śliwiński)

    Wypowiedzi pomeczowe

Bogusław Baniak, trener Pogoni: - Legia zasłużyła na tę wygraną. Chciałbym zwrócić jednak uwagę na inną sprawę. Piłka nożna jest taką przewrotną dyscypliną, że przy wyniku 2:1, po kapitalnej bramce Radovicia wszystko jest pod kontrolą Legii. Następuje jednak moment, że mój zespół zaczyna walczyć, bo nie ma nic do stracenia. Zmieniłem system gry na 4-3-3 i „popchnęliśmy” Legię do przodu. Jest w końcu sytuacja, która jest ewidentną sytuacją na rzut karny. Czy to są murzynki, Chińczycy, czy Eskimosi to karnego się dyktuje. Legia i tak by ten mecz wygrała, była zespołem lepszym, dojrzalszym i lepiej wybieganym. Jeżeli jest rzut karny dla „biednej” Pogoni to trzeba go po prostu podyktować.
Jacek Zieliński, trener Legii: - Trudno mi się odnieść do tej sytuacji z rzutem karnym dla Pogoni, bo nie wiedziałem tego dokładnie. Jeśli chodzi o przebieg gry to muszę przyznać, że z naszej strony mogło to wyglądać zdecydowanie lepiej. Gdybyśmy do przerwy zagrali bardziej skuteczniej i wykorzystali jedną, dwie sytuację z pięciu jakie mieliśmy to moim piłkarzom w drugiej połowie grałoby się łatwiej. Inaczej się gra prowadząc dwoma bramkami niż przy wyniku remisowym. Cieszę się ze zwycięstwa i gratuluje moim podopiecznym dobrego wyniku. (źródło: js)


  Fotorelacja:   Zdjęć: 41     autor: Cob  


    Zapowiedź meczu

W 25. kolejce Orange Ekstraklasy piłkarze Pogoni zagrają z Legią w Warszawie. Zdecydowanym faworytem tego pojedynku będą gospodarze a gościom będzie bardzo trudno o sprawienie niespodzianki.
W poprzednim sezonie w marcu 2006 roku w Warszawie Legia po golach Vukovicia i Szałachowskiego w końcówce meczu wygrała 2:0.

Legia Warszawa po 24. kolejkach zajmuje w tabeli ekstraklasy piąte miejsce z dorobkiem 40 punktów. Piłkarze ze stolicy mają nikłe szansę na obronę tytułu Mistrza Polski i walczą o miejsce gwarantujące udział w europejskich pucharach.
Z dziewięciu spotkań rundy wiosennej cztery Legia rozstrzygnęła na swoją korzyść, raz zremisowała i cztery razy przegrała. Z wyników wartych odnotowania wymienić należy porażkę u siebie z Dyskobolią Grodzisk Wlkp. (0:1), porażkę z liderem tabeli ekstraklasy GKS-em w Bełchatowie (3:1) i porażkę w Zabrzu z Górnikiem (1:0), po której pracę stracił Dariusz Wdowczyk. Jego miejsce zajął były piłkarz warszawskiego klubu Jacek Zieliński, który poprowadzić ma zespół przynajmniej do końca sezonu.
W ostatniej kolejce po trzech zwycięstwach z rzędu w stosunku 3:0 legioniście ulegli w Krakowie Wiśle 1:3.
Przeciwko Pogoni nie zagra na pewno Maciej Korzym, który wraz z Kamilem Grosickim otrzymał powołanie do kadry Polski U-19. Do składu po kontuzjach wracają Bartłomiej Grzelak i Dickson Choto.

Pogoń na obecną chwilę nie uniknie baraży o utrzymanie w ekstraklasie z którymś z zespołów z drugiej ligi. Szesnaście punktów, czternaście porażek daję „Portowcom” przedostatnie miejsce w tabeli.
Pogoń po meczach z Wisłą Płock, Wisłą Kraków, Górnikiem Łęczną i Widzewem Łódź straciła ważne punkty, które zapewniłyby drużynie bezpieczną lokatę w tabeli.
Trener Bogusław Baniak po meczu z Widzewem nie bał się użyć stwierdzenia, że po tym meczu zespół wylądował w drugiej lidze. Właściciel oraz zarząd klubu milczą i wciąż nie przyznają się do błędu, jakim było sprowadzenie niedoświadczonych piłkarzy zza oceanu. Sytuacja wydaje się o tyle dziwna, że nikt nie szuka winnych obecnej sytuacji. Dawid Ptak i Bohumil Panik dokonywali selekcji, Libor Pala wybierał kadrę, która przeleciała do Polski.
Bogusław Baniak twierdzi, że Latynosi prezentują klasę juniorów i nie powinni grać w ekstraklasie. Kilku z Brazylijczyków jest materiałem na grę na wyższym poziomie, ale do tego potrzebna jest praca i czas, którego Pogoń już nie ma.
Przeciwko Legii na pewno nie zagra Kamil Grosicki (powołanie do kadry U-19), Otavio Dutra (kontuzja) i Marcelo (dwa mecze pauzy za czerwoną kartkę w meczu z Łęczną).

Przed jutrzejszym meczem to Legii dopisuje się trzy punkty. Pogoń skazywana jest na porażkę. Czy piłkarze stawią opór faworyzowanym piłkarzom ze stolicy i wywalczą korzystny wynik okaże się w niedzielne popołudnie.
Początek o godz. 14.30. Transmisja na żywo w Canal+. (źródło: js)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności