www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Łęczna, 21 kwietnia 2007 r., godz: 18:00
Górnik Łęczna
Górnik Łęczna
3:2
(0:1)
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin

Leciejewski
Kulig ( 58-Stachyra)
Pawelec
Jurkowski
Sokolenko
Masłowski ( 54-Jarecki)
Niżnik
Nikitovic
Łabędzki ( 74-Chi Fon)
Głowacki
Zahorski


Majdan
Celeban
Diego
Thiago
Julcimar
Campos ( 79-Skórski)
Kowal ( 56-Lilo)
Marcelo
Edi
Grosiki
Elton

  Bramki

  0-1 Celeban (40)
  0-2 Edi Andradina (49)
Chi Fon (82) 1-2  
Zahorski (84) 2-2  
Jarecki (90) 3-2  


Sędziował: Jacek Granat (Warszawa)
Widzów: 1 500
    Relacja z meczu

Ten mecz można było wygrać i zdobyć bardzo cenne punkty. Wystarczyło jednak osiem minut by roztrwonić pewne zwycięstwo.
Przed meczem przypominaliśmy, jak w ostatnich meczach między Górnikiem Łęczna a Pogonią Szczecin, Portowcy strzelali zwycięskie bramki w ostatnich minutach. W sobotę łęcznianie zrewanżowali się z nawiązką - do 82 minuty przegrywali 0:2, by wygrać 3:2!
Na osiem minut przed końcowym gwizdkiem sędziego, wydawało się, że już nic złego Pogoni przydarzyć się nie może. Wówczas to jednak bramkę kontaktową strzelił były zawodnik szczecińskiego klubu - Kameruńczyk Ferdinand Chifon, co jak się później okazało - było początkiem końca Pogoni w tym meczu.
Podobnie, jak podczas meczu Pogoni z Lechem w Poznaniu, można było się przekonać, że wielkie znaczenie ma posiadanie w składzie doświadczonych zawodników. W Lechu takim katem Pogoni był Piotr Reiss, a w Górniku Rafał Niżnik. Ten były zawodnik m.in. Broendby Kopenhaga i mistrzowskiego ŁKS-u z 1998 roku miał udział we wszystkich trzech bramkach dla gospodarzy. Reiss strzelał Pogoni sam, Niżnik tylko asystował.
Jesienią w Szczecinie Pogoń ograła łęcznian 3:0 po dwóch trafieniach Eltona i jednym Kamila Grosickiego. Ten pierwszy również w sobotę mógł wpisać się na listę strzelców. W 9. minucie wybiegł do prostopadłego podania i na szybkości próbował minąć bramkarza Górnika - Piotra Leciejewskiego.
Ten jednak zdołał musnąć piłkę końcami palców, czym wybił Brazylijczyka z rytmu. Elton dopadł jednak jeszcze raz do piłki i stojąc tyłem do bramki strzelił jednocześnie się odwracając, na opuszczoną przez Leciejewskiego bramkę. Niestety - minimalnie chybił.
W 35. minucie pierwszy raz dał o sobie znać Niżnik, który bardzo precyzyjnie z lewej strony dośrodkował piłkę do Tomasza Zahorskiego - wypożyczonego do Górnika z Groclinu Grodzisk. Ten strzelił z pierwszej piłki, ale na wysokości zadania stanął Radosław Majdan, wybijając piłkę na róg. Chwilę potem znów musiał wykazać się dużym kunsztem po strzale głową Przemysława Kuliga - tym razem piłka wylądowała w rękach golkipera Pogoni.
Bardzo dobrze grał Kamil Grosicki, który raz po raz schodził z piłką do boku i podawał piłkę kolegom, lub sam czekał w środku na dogrania partnerów. W 40. minucie młody wychowanek Pogoni wykonywał rzut wolny z lewej strony boiska. Dośrodkował piłkę w pole karne, a jednocześnie wyskoczyli do niej Piotr Celeban i Kulig. Obaj trącili piłkę głowami i ta wpadła do bramki Górnika.
Po zmianie stron znów zaatakowała Pogoń. Duet Grosicki - Edi przyzwyczaił już do efektownych akcji ofensywnych, a po podaniu Brazylijczyka na czystą pozycję wyszedł wychowanek Pogoni. Dobrze przepchnął się z piłką przez zatrzymującego go Kuliga, który w końcu ratował się faulem.
Do jedenastki podszedł Edi, który pewnym strzałem pokonał Leciejewskiego, chociaż ten rzucił się we właściwą stronę. Dla Brazylijczyka to było pierwsze tegoroczne trafienie w meczu o stawkę.
Portowcy grali w drugiej połowie całkiem dobrze, ale tylko do czasu. Mogli nawet podwyższyć wynik, ale Lilo źle przyjął piłkę (który to już raz) będąc w dogodnej sytuacji. Za wcześnie strzelał natomiast Elton, który przestraszył się pojedynku z dwoma obrońcami.
Końcówka należała do gospodarzy. Najpierw Niżnik dośrodkował piłkę tuż przed pole bramkowe Majdana, a tam czekał na nią już Chifon. Zdobył bramkę z ostrego kąta, choć wydaje się, że był na pozycji spalonej. Chwilę później znów Niżnik odzyskał piłkę na połowie Pogoni, zagrał na prawe skrzydło do Kamila Stachyry, a ten dośrodkował do Tomasza Zahorskiego i było 2:2.
Euforię miejscowych kibiców mógł zastopować Grosicki. Znów pięknym prostopadłym podaniem obsłużył go Edi, a "Groszek” zmylił najpierw Bartosza Jurkowskiego, potem Walerego Sokolenkę i położył na ziemi bramkarza Leciejewskiego. Pozostało mu już tylko celnie strzelić na pustą bramkę, ale piłka przetoczyła się po niewłaściwej stronie słupka. Powinno być 3:2 dla Pogoni, a skończyło się na 2:3. Po akcji Chifon - Niżnik - Dariusz Jarecki, ten ostatni głową zdobył decydującą bramkę, która obciąża konto całej linii defensywnej portowców. (źródło: Głos Szczeciński/Michał Sarosiek)

    Wypowiedzi pomeczowe

Bogusław Baniak, trener Pogoni: - Przez szacunek dla Krzysia Chrobaka i dla Was panowie powiem krótko. Nie deklarowałem, że utrzymam Pogoń, wszyscy doskonale zdajecie sobie sprawę, jaka jest sytuacja. Ci młodzi chłopcy zagrali dziś kapitalne spotkanie, ale wielu z nich ma ciągle swoje juniorskie zachowania i to ich zgubiło. Ligę przegrywamy w samych końcówkach, z Lechem, z Wisłą Płock...To wszystko.
Krzysztof Chrobak, trener Górnika: - Bardzo mnie cieszy to zwycięstwo. Potrzebowaliśmy go, aby zespół mógł uwierzyć w siebie. Zawodnicy byli dobrze umotywowani i mimo, iż w pierwszej fazie meczu było wiele niedokładności to potrafiliśmy sobie stworzyć kilka dobrych sytuacji. Popełniliśmy trzy poważne błędy, które w dwóch przypadkach zakończyły się bramkami. Cieszy to, że zawodnicy przez cały mecz starali się walczyć, wierzyli, że mogą osiągnąć korzystny wynik. I chwała im za to. (źródło: )


    Zapowiedź meczu

Dziś o godzinie 18 w Łęcznej Pogoń w ramach 23. kolejki Orange Ekstraklasy zmierzy się z tamtejszym Górnikiem.
Będzie to pojedynek dwóch najsłabszych zespół obecnego sezonu.
W ostatnim meczu w Łęcznej we wrześniu 2005 roku „Portowcy” po bramce Ediego Andradiny w ostatniej minucie wygrali 0:1.

Górnik Łęczna niezależnie od osiągniętych wyników wraz z Arką Gdynia zostanie zdegradowany z pierwszej ligi. Decyzję taką w związku z aferą korupcyjną podjął PZPN.
Łęcznianie mają spać niżej o dwie klasy rozrywkowe, czyli do trzeciej ligi. Jeśli jednak zajmą jedno z dwóch ostatnich miejsc w tabeli będzie to spadek do czwartej ligi.
W ostatniej kolejce Górnik grał w Krakowie z Wisłą i wygrywał 1:0. Ostatecznie piłkarze „Białej Gwiazdy” zdobyli dwie bramki i wymęczyli zwycięstwo dające im trzy punkty.
Wiosną łęcznianie z wyników wartych odnotowania mają porażkę z GKS-em Bełchatów 6:0 i zwycięstwo w Zabrzu z Górnikiem 3:2.
W meczu z Pogonią w drużynie gospodarzy nie zobaczymy Aleksandra Kwieka, który będzie pauzować za kartki. Trener Krzysztof Chrobak skorzysta z pewnością z usług Michała Łabędzkiego, który jeszcze niedawno reprezentował barwy szczecińskiego zespołu. Zagrać powinien także Kameruńczyk Ferdynand Chi-Fon, który przed laty zdobywał bramki dla Pogoni.

„Portowcy” w historii spotkań z Górnikiem Łęczna jeszcze nie przegrali. Gdyby udało się dziś podopiecznym Bogusława Baniaka wygrać to trzy zdobyte punkty smakowałyby wyjątkowo. Pogoń na wiosnę jeszcze nie wygrała i jeśli sytuacja ta ma się zmienić to dziś jest ku temu doskonała okazja.
W środowym spotkaniu w Poznaniu Lech nie pozostawił złudzeń „Portowcom” i pewnie wygrał po trzech golach Piotra Reissa 3:0.
W Pogoni nie zagrają: zawieszony Felipe i kontuzjowany Otavio. Trener Baniak na plac gry wprowadza młodych Polaków, którzy powoli wkomponowują się w zespół złożony z Brazylijczyków, dla których ekstraklasa jest za dużym wyzwaniem. Łukasz Skórski, Marek Kowal i Kamil Grosicki powinni dostawać coraz więcej szans na pokazanie swoich umiejętności.

Trudno wytypować faworyta tego pojedynku, bo oba zespoły prezentują się w ekstraklasie bardzo słabo. Łęcznianom z racji własnego boiska i swoich kibiców będą mieli nad Pogonią przewagę. Czy to jednak wystarczy żeby wygrać mecz?
Z kolei Wszyscy sympatycy szczecińskiej drużyny zadają sobie pytanie, jeśli nie z Górnikiem to z kim „Portowcy” mają wygrać.
Początek o godz. 18. (źródło: )


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności