www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Gdynia, 17 marca 2007 r., godz: 16:00
Arka Gdynia
Arka Gdynia
2:0
(1:0)
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin

Witkowski
Sokołowski
Przytuła
Sobieraj
Kalousek
Ława
Mazurkiewicz
Moskalewicz
Dziedzic ( 60-Nawrocik)
Wachowicz ( 63-Plich)
Wróblewski


Majdan
Celeban
Diego ( 46-Thiago)
Otavio
Felipe
Lilo
Campos
Amaral ( 46-Elton)
Marcelo
Edi
Tiago Martins

  Bramki

Moskalewicz (45) 1-0  
Nawrocik (90) 2-0  


Sędziował: Tomasz Witkowski (Warszawa)
Widzów: 6 000
    Relacja z meczu

Arka umiera lecz się nie poddaje. Tak można powiedzieć o początku rundy wiosennej w wykonaniu piłkarzy Wojciecha Stawowego. Po porażce z Koroną na inaugurację, "żółto-niebiescy" wywieźli cenny remis z Krakowa, a w sobotnim meczu pokonali Pogoń Szczecin 2:0.
"Pomorskie derby" obie drużyny zaczęły nerwowo, gra toczyła się głównie w środku boiska. Pierwszą dogodną sytuację strzelecką, w 8 min, stworzyli goście, lecz Tiago będąc w polu karnym strzelił ponad poprzeczką.
Wraz z upływem czasu przewagę zaczęła uzyskiwać Arka. W 30 minucie gry Wachowicz po podaniu z rzutu rożnego nie trafił z kilku metrów do bramki. Ten sam zawodnik kilka minut później miał równie wyborną sytuację do strzelenia gola. Bramkarz gości leżał już na murawie, ale piłka poszybowała ponad poprzeczką.
Swoją przewagę zespół gospodarzy ukoronował w ostatniej minucie pierwszej połowy po celnym strzale Moskalewicza zza linii pola karnego po prostopadłym podaniu Ławy.
W drugiej połowie meczu Arka przeprowadziła co najmniej trzy akcje, które powinny zakończyć się strzeleniem bramki. Wyśmienitymi interwencjami popisał się jednak bramkarz Pogoni.
W 54 minucie Wróblewski nie wbił piłki do siatki w sytuacji "sam na sam" z Majdanem. Dwadzieścia minut później między obrońców gości przedarł się Pilch, ale na jego drodze skutecznie stanął Majdan. W 77 minucie efektowną główką na polu karnym popisał się Moskalewicz, który próbował przelobować bramkarza gości, lecz szczecinianinowi udało się wybić piłkę.
Jedna z nielicznych groźnych akcji, jaką udało się przeprowadzić w II połowie meczu szczecińskim piłkarzom miała miejsce w 79 minucie. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Ediego do piłki doszedł Celean, ale z kilku metrów posłał piłkę ponad poprzeczkę.
Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się skromnym zwycięstwem Arki do piłki w pobliżu narożnika boiska doszedł Wróblewski. Zwodem minął obrońcę i dośrodkował wprost na nogę Nawrocika, który efektownym strzałem z woleja trafił piłką pod poprzeczkę. (źródło: PAP)

    Wypowiedzi pomeczowe

Libor Pala, trener Pogoni: - Początek meczu rozegraliśmy dobrze, stworzyliśmy okazję, której nie potrafiliśmy wykorzystać. Potem górował przeciwnik, więcej zgrany i doświadczony niż mój zespół, który traci bramki w najważniejszych momentach meczu. Jestem niezadowolony z tego bardzo. Mnie tylko jest żal tego, że zawodnicy brazylijscy, którzy już grali w Europie, nie są w stanie wziąć odpowiedzialności za ciężar gry. Ci młodzi to się dopiero uczą.
Wojciech Stawowy, trener Arki: - Cieszę się z dzisiejszego zwycięstwa. Jakby nie patrzyć graliśmy z drużyną, która w tabeli jest za nami. Wielokrotnie już powtarzałem, że my chcemy jak najszybciej zapewnić sobie spokojne utrzymanie w ekstraklasie. To jest nasz główny cel na ten sezon. Takie mecze z zespołami, z którymi się sąsiaduje, to są spotkania za sześć punktów i trzeba je, szczególnie na własnym stadionie, wygrywać. Szkoda, że dzisiaj w zespole grzeszyła skuteczność. Pogoń była bardzo niebezpieczna przy stałych fragmentach gry. (źródło: PAP)


    Zapowiedź meczu

W 18. kolejce Orange Ekstraklasy piłkarze Pogoni zagrają w Gdyni z miejscową Arką.
W ostatnim ligowym spotkaniu w sierpniu ubiegłego roku na Twardowskiego pojedynek obu drużyn zakończył się bezbramkowym remisem.
Arka i Pogoń znalazły się w jednej grupie w walce o Puchar Ekstraklasy. W pierwszym meczu rozegranym w grudniu 2006 roku Pogoń zremisowała w Gdyni z Arką 2:2.
Bramki dla Pogoni zdobyli wtedy: Kamil Grosicki i Anderson Silva.
Do rewanżu dojdzie za tydzień w Szczecinie jednak obie drużyny nie mają już szans na wyjście z grupy.

Arka zajmuje po 17. kolejkach 10 pozycję w tabeli z dorobkiem 19 punktów. W rundzie wiosennej gdynianie przegrali w Kielcach z Koroną 1:0 a jedyna bramka dla gospodarzy padła po rzucie karnym. Przed tygodniem żółto-niebiescy wywieźli cenny punkt z Krakowa remisując z Wisłą 2:2. Warty odnotowania jest to, że Arka przegrywała już 2:0. Ciekawostką jest także, że bramki dające jeden punkt gościom zdobyli Olgierd Moskalewicz i Bartosz Ława, których specjalnie szczecińskim kibicom przedstawiać nie trzeba.
Analizując ruchy kadrowe w drużynie Wojciecha Stawowego w przerwie zimowej nie zmieniło się za wiele. Po stronie wzmocnień warte odnotowania jest sprowadzenie obrońcy Davida Kalouska z Zagłębia Lubin i napastnika Marcina Wachowicza z Lecha Poznań.

Piłkarze Pogoni zaraz po meczu z Górnikiem Zabrze udali się do ośrodka Antoniego Ptaka w Gutowie Mały. Tam trwały przygotowania do spotkania, którego stawką jest „sześć punktów”.
15 zdobytych do tej pory punktów daje Pogoni 13 lokatę i przed drużyną stoi realny spadek do drugiej ligi.
Trener Libora Pala ma już dyspozycji wszystkich piłkarzy, których zabrał ze sobą z Brazylii do Polski. Ucichła już sprawa konfliktu pomiędzy czeskim szkoleniowcem a Amaralem, do jakiego doszło przed tygodniem. Czy Brazylijczyk wróci do składu w meczu z Arką niewiadomo? Wiadomo na pewno, że bardzo dobre oceny po meczu z Górnikiem Zabrze otrzymał jego rodak Marcelo. Był on wyróżniającym się zawodnikiem środkowej formacji Pogoni.
W szczecińskich mediach przewijają się informację o tym, że w przypadku niekorzystnego wyniku dzisiejszego meczu stracę w szczecińskim zespole straci Libor Pala.
Mimo, że do Gdyni nie wyruszy pociąg specjalny z kibicami wiadomo, że szczecińskich fanów na stadionie Arki nie zabraknie.
Początek spotkania o godz. 16. (źródło: js)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności