www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
27 lutego 2007 r., godz: 17:30
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin
0:2
(0:1)
Groclin Grodzisk Wlkp.
Groclin Grodzisk Wlkp.

Majdan
Celeban
Julcimar
Thiago
Felipe
Kowal ( 50-Lilo)
Tinga
Campos
Grosicki ( 50-Skórski)
Elton
Danilo (40- Edi )


Ptak
Lazarevski
Jodłowiec
Sokołowski
Telichowski
Kaźmierowski ( 60-Żyła)
Kozioł
Lato ( 46-Ivanovski)
Rocki ( 60-Piechniak)
Lacic ( 70-Olejniczak )
Świerczewski

  Bramki

  0-1 Rocki (15)
  0-2 Ivanowski (55)


Sędziował: Bartosz Środecki
Widzów: 2 000
    Relacja z meczu

Goście awans do ćwierćfinału zapewnili sobie już w piątkowym, wygranym meczu z Arką Gdynia (3:0). Szczecinianie szansę stracili przegrywając w sobotę z Lechem 2:3 (1:2).

Eksperymentalne składy
Goście przyjechali bez kilku swoich najlepszych zawodników. W Grodzisku zostali m.in. najlepszy strzelec grodziszczan Adrian Sikora oraz czołowy rozgrywający Michał Goliński. W ekipie Pogoni znów tylko na trybunach zasiadło siedmiu nowych Brazylijczyków: Gu, Otavio Dutra, Diego, Marcelo, Buiu, Robson Costa i Tiago Martins.
Obie drużyny wystawiły zatem dosyć eksperymentalne składy. Do wyjściowej jedenastki portowców powrócił za to Piotr Celeban, który w Poznaniu nie mógł grać na skutek czerwonej kartki jesienią ubiegłego roku w meczu z Arką. Od pierwszych minut to jednak goście prezentowali się bardziej solidnie. Umiejętnie podwajali krycie tak, że swoich walorów w ataku nie mógł potwierdzić skuteczny ostatnio Elton. Atakować próbował Grosicki i to on już w 5. minucie mógł nawet zdobyć bramkę, ale zamiast starać się minąć bramkarza rywali - strzelił za wcześnie i bez problemu piłkę wybronił stojący między słupkami Groclinu Aleksander Ptak. Z czasem coraz lepiej grał Piotr Rocki, który zdominował środek boiska i jak zwykle atakował także skrzydłem. To on w 7 minucie idealnie dograł piłkę młodemu Szymonowi Kaźmierowskiemu, którego strzał z trudem wybronił Radosław Majdan. Po kwadransie gry sam cieszył się ze zdobycia gola. W zamieszaniu pod bramką Pogoni niefrasobliwie zachowali się wszyscy obrońcy portowców, a już na pewno Thiago, który powinien wybić bezpańską piłkę. To mu się jednak nie udało, dopadł do niej właśnie Rocki i strzałem z bliskiej odległości nie dał szans Majdanowi.

Kontry Felipe
Groclin coraz częściej spychał Pogoń do defensywy, dość ciekawe kontry wyprowadzał w zamian Felipe, który jako jedyny został w tym tygodniu uprawniony do gry z oczekujących na certyfikaty Brazylijczyków. Po jego akcjach gospodarze wywalczyli kilka rzutów rożnych, a w 35 minucie jego strzał dobijał Tinga i tylko dzięki interwencji Ptaka goście nie stracili bramki.

Edi na ratunek
Jeszcze przed upływem pierwszej połowy meczu, trener Libor Pala zdecydował się wprowadzić na boisko swego asa - Ediego - który miał odpocząć przed meczem z ŁKS-em. W 39. minucie zastąpił równie słabego, co jesienią, Danilo i od razu ożywił grę. Kilka sekund po wejściu na murawę mógł nawet zdobyć gola, ale jego strzał zablokowali obrońcy. Ciężar gry na swoje barki wziął także w drugiej odsłonie. Błysnął szczególnie w akcji z Eltoneni - obaj grając „z klepki" minęli linię obrony Groclinu, a sam na sam z Ptakiem stanął właśnie strzelec dwóch bramek w meczu z Lechem. Niestety i tym razem górą był Ptak.
Chwilę potem goście znów dali lekcję ataku pozycyjnego. Macedończyk Ylade Lazarewski miał zbyt wiele czasu na idealne dośrodkowanie piłki z prawej strony wprost na głowę swego rodaka - nowego nabytku grodziszczan - Filipa Ivanovskiego. Majdan znów był bez szans. (źródło: Głos Szczeciński)

    Wypowiedzi pomeczowe

Maciej Skorża, trener Groclinu: - Najbardziej cieszę się dzisiaj z tego, że odnieśliśmy kolejne zwycięstwo bez straty bramki. Czy są to rozgrywki pucharowe, czy ligowe dla nas każdy mecz jest ważny i chcemy w nich wygrywać. Pod względem taktycznym moja drużyna nie wykonał dziś wszystkiego i były momenty słabszej gry. Było jednak widać, że piłkarze byli mocno zaangażowani jak przystało na profesjonalnych piłkarzy.
Libor Pala, trener Pogoni: - Nie jestem dziś szczęśliwy, bo życzyłem sobie żeby pierwszy mecz w Szczecinie był udany. Niestety nie mogłem znów wystawić tych piłkarzy, których tu sprowadziłem. Chodzi o stoperów i napastnika, który przetrzymałby piłkę. Chciałem żeby odpoczął Edi i Lilo na sobotni mecz z ŁKS-em, dlatego wystawiłem młodych chłopaków. Jednak jest za wcześnie żeby podstawowy skład Pogoni się na nich opierał. Po drugiej bramce straciliśmy wiarę w zwycięstwo. Groclin był lepszy od nas technicznie i grał szybciej piłką.
(źródło: )


  Fotorelacja:   Zdjęć: 97     autor: Arat  


  Fotorelacja:   Zdjęć: 48     autor: Cob  


  Portowiec Sieci:   zobacz oceny  


    Zapowiedź meczu

O godz. 17. 30 rozpocznie się spotkanie 5. kolejki Pucharu Ekstraklasy, w którym Pogoń Szczecin na własnym boisku podejmować będzie Groclin Grodzisk Wlkp.
Jesienią ubiegłego roku w Grodzisku po bramce Adriana Sikory 1:0 wygrali gospodarze.
Drużyna Maciej Skorży już w ostatni piątek zapewniła sobie awans do 1/4 finału pokonując u siebie Arkę Gdynia 3:0. Drugą drużyną, która awansowała dzięki zwycięstwu nad Pogonią to poznański Lech.
Drużynę z Grodziska w przerwie zimowej zasili m.in. Filip Ivanovski, Radosław Majewski. W trakcie załatwiania jest transfer Takesure Chinyamy, napastnika z Zimbabwe.
Klub opuścili: Dariusz Gęsior, Mico Vranjes i Pance Kumbev. Marcin Nowacki i Tomasz Zahorski zostali wypożyczeni. Pierwszy do Odry Wodzisław a drugi do Górnika Łęczna.
W Pogoni po meczu z Lechem Poznań jedyną zmianą to uprawnienie do gry Brazylijczyka Felipe. Powinien on dziś wybiec w podstawowym składzie, a reszta jego rodaków będzie oglądała mecz z trybun. (źródło: )


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności