www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Łódź, 29 lipca 2006 r., godz: 19:00
ŁKS Łódź
ŁKS Łódź
4:0
(2:0)
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin

Wyparło
Przybyszewski
Leszczyński
Hajto
Magiera
Kęska ( 74-Madej)
Kłus
Niżnik
Kolendowicz ( 69-Mysona)
Arifović
Kmiecik ( 81-Świątek)


Pesković
Batata
Julcimar
Anderson Silva (46-Celeban)
Daniel Cruz
Lilo
Junior (65-Grosicki)
Andreson Pedro
Leandro
Edi Andradina
William ( 46-Łabędzki).

  Bramki

Arifović (15) 1-0  
Niżnik (23) 2-0  
Kmiecik (62) 3-0  
Świątek (84) 4-0  


Sędziował: Krzysztof Słupik (Tarnów)
Widzów: 6 000
    Relacja z meczu

Lepszego powrotu do ekstraklasy ŁKS mieć nie mógł. Piłkarze Marka Chojnackiego rozgromili na własnym stadionie Pogoń Szczecin 4:0 i najprawdopodobniej zostaną liderem po pierwszej kolejce.
Sześć lat czekali kibice Łódzkiego Klubu Sportowego na pierwszoligowy mecz. Niewiele brakowało, by inauguracja sezonu, odbyła się nie w Łodzi, a w Szczecinie, bądź Bełchatowie. ŁKS miał duże problemy z uzyskaniem licencji, ale pomoc kilku firm i Urzędu Miasta sprawiła, że łodzianie mogli rozegrać spotkanie z Pogonią na własnym boisku.
Na pierwszą bramkę w Orange Ekstraklasie fani ŁKS czekali zaledwie 14 minut. Dynamiczny rajd lewą stroną boiska przeprowadził pozyskany w okresie przygotowawczym Kolendowicz. Dośrodkował w pole karne. Piłkę przejął Kęska i niewiele namyślając się podał do Arifovica. Ten z kilku metrów wepchnął piłkę do siatki.Pogoń po stracie gola natychmiast zaatakowała. "Portowcy" przeprowadzili dwie groźne akcje, ale po żadnej z nich bramka nie padła. Tymczasem gola strzelili podopieczni Marka Chojnackiego po ataku pozycyjnym. Kmiecik podał do Niżnika, a najniższy na boisku pomocnik strzelił bardzo silnie i słowacki bramkarz Pogoni znów musiał wyjmować piłkę z siatki.
Trener szczecińskiej Pogoni dokonał w przerwie meczu zaskakujących zmian. Napastnika Williama zmienił na bocznego obrońcę Celebana. Na boisku pojawił się także zawodnik grający w defensywie Łabędzki, który w poprzednim sezonie występował w ŁKS. Ale Pogoni pomimo tych defensywnych zmian udało się kilka razy zagrozić bramce ŁKS. M.in. w 59 min. sam na sam z Wyparło wyszedł Anderson Pedro. Lepszy okazał się bramkarz beniaminka Orange Ekstraklasy.
Pogoń zaatakowała, ale kolejnego gola znów zdobyli łodzianie. Tym razem na listę strzelców wpisał się wypożyczony do ŁKS z Wisły Kraków Kmiecik. Festiwal strzelecki trwał dalej. Wprowadzony na boisko w 80 min. spotkania Świątek, debiutujący w ŁKS, strzelił czwartą bramkę dla beniaminka. ŁKS w pierwszym po sześciu latach przerwy meczu w Ekstraklasie wygrał 4:0. (źródło: PAP)

    Wypowiedzi pomeczowe

Mariusz Kuras, trener Pogoni: - Gospodarze wygrali zasłużenie. Wykorzystali niemal wszystkie swoje okazje. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach karta się odwróci i mój zespół będzie wygrywał.
Marek Chojnacki, trener ŁKS: - Cieszymy się ze zwycięstwa, ale nie wpadamy w euforię. Nawet nie marzyłem o tak udanym meczu. Tomek Hajto ma bardzo dobry wpływ na całą drużynę. (źródło: PAP)


    Zapowiedź meczu

W inauguracyjnej kolejce Orange Ekstraklasy Pogoń Szczecin zmierzy się w Łodzi z ŁKS-em.
Po dłuższej przerwie spowodowanej Mistrzostwami Świata w Niemczech chyba jak nigdy szczecińscy kibice spragnieni są piłkarskich spotkań w wykonaniu Portowców.
Powód jest znany. Od kilku tygodniu kibice nie mogli obserwować przygotowań drużyny do sezonu, bo piłkarze przebywają na stałe w Gutowie Małym pod Łodzią.

ŁKS wraca do ekstraklasy po sześciu latach. Drużynę opuścił m.in. Igor Sypniewski, Artur Kościuk i Michał Łabędzki, który powrócił do Pogoni z wypożyczenia.
Po stronie wzmocnień w łódzkiej drużynie pojawili się m.in.: Tomasz Hajto, Robert Kolendowicz, Ireneusz Kowalski, Grzegorz Kmiecik, Ensara Arifovica, Mariusza Magierę.
Beniaminek Orange Ekstraklasy rozpoczął przygotowania do sezonu 3 lipca. Jedyne zgrupowanie zespołu odbyło się w Bielsko - Białej.
Łodzianie rozegrali sześć meczów sparingowych. Wygrali z Polonią Bytom (1:0) i Śląskiem Wrocław (2:1), a przegrali z Pogonią Szczecin (0:1), Kmitą Zabierzów (1:3), GKS Tychy (1:2) oraz Cracovią (0:1).
Właściciel klubu Daniel Goszczyński zapowiada powrót ŁKS-u do czołówki polskich klubów. W ambitnych planach ma pomóc kilku nowo pozyskanych sponsorów.

Pogoń jak to już wcześniej bywało dokonała sporych roszad w składzie. Po stronie strat należy przed wszystkim wymienić takie nazwiska jak Przemysław Kaźmierczak, Rafał Grzelak, Grzegorz Matlak i Brazylijczyk Amaral. To piłkarze, którzy byli liderami w drużynie i znalezienie kogoś na ich miejsce może wydawać się trudne.
Szczecińscy kibice są przyzwyczajeni do tego, że co rundę do Pogoni sprawdza się piłkarzy rodem z Brazylii. Teraz nie było inaczej. Pojawiło się ich siedmiu, a za najbardziej, jeśli można użyć tego słowa, znanym, jest Anderson Santos da Silva, który występował w Lechu Poznań. Reszta to piłkarze wypatrzeni przez Bohumila Panika i Dawida Ptaka w Ameryce Południowej. Nazwiska nie mogą nic mówić polskim kibicom:  Goncalves Ferreira Junior, Danilo, Lopes, Dinei, Leonardo, Genivaldo Souza. Czy któryś z tych piłkarzy zabłyśnie na polskich boiskach pokaże z pewnością kilka pierwszych spotkań?
Z wypożyczenie powrócili Piotr Celeban, Michał Łabędzki, Artur Bugaj i Łukasz Trałka. Do klubu sprowadzone także legendę szczecińskiego klubu Radosława Majdana, który chce zakończyć bramkarską karierę w klubie z którym był szczególnie związany.
„Portowcy” cały okres przygotowawczy przebywali w ośrodku piłkarskim Antoniego Ptaka w Gutowie Małym. Wszystkie treningi i większość sparingów odbyła się właśnie w tym miejscu i kibice ze Szczecina nie kryli z tego powodu oburzenia.
Pogoń wygrała po 1:0 z ŁKS Łódź i Piastem Gliwice, zremisowała 1:1 z Polonią Warszawa i Śląskiem Wrocław, 0:0 z Zawiszą Bydgoszcz i Odrą Opole oraz przegrał z KSZO Ostrowiec 1:2.
Celem drużyny jest wywalczenie jak najwyższego miejsca w rundzie jesiennej, tak żeby nie stracić kontaktu z czołówką.

Pojedynki ŁKS i Pogoni mają swój podtekst. Właścicielem łódzkiej drużyny, która wywalczyła pod koniec lat dziewięćdziesiątych Mistrzostwo Polski był Antoni Ptak, który jest teraz szefem morskiego klubu.
We władzach szczecińskiego klubu znajduje się, jak sam się określa „ełkaesiak”, Marek Łopiński. Dyrektor Pogoni nie ukrywa sympatii właśnie do ŁKS-u. Prezes Kazimierz Ćwikła pochodzi również z Łodzi.
Inauguracyjne spotkania dla kibiców to zawsze wielka niewiadoma. Na co stać nowych piłkarzy i jak się zaprezentuje cała drużyna. W ŁKS grają bardziej znani piłkarze, Pogoń określa się mianem „anonimowej”. Oby ta anonimowość pozwoliła wywieźć Portowcom trzy punkty z Łodzi.
Początek spotkania dziś godz. 19. (źródło: js)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności