www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Szczecin, 1 kwietnia 2013 r., godz: 18:30, im. Floriana Krygiera
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin
0:2
(0:1)
Lech Poznań
Lech Poznań

Pernis
Tadrowski
Hernani
Noll
Pietruszka ( 18 - Lewandowski)
Budka
Rogalski
Akahoshi
Edi ( 73 - Chałas)
Kolendowicz ( 60-Murayama)
Djousse


Burić
Ceesay
Kamiński
Wołąkiewicz
Henriquez
Lovrencsis
Murawski ( 72 - Durdević)
Trałka
Hamalainen ( 61 - Linetty)
Tonew ( 81 - Możdżeń)
Teodorczyk

  Bramki

  0-1 Kamiński (28)
  0-2 Tonew (48)


Sędziował: Bartosz Frankowski
Widzów: 7 500

  Fotorelacja:   Zdjęć: 47     autor: Cob  


  Fotorelacja:   Zdjęć: 62     autor: Arat  

     Minutówka:

41' Na początku pierwszej połowy Portowcy kilkukrotnie zagrozili bramce Lecha. Później plany Pogoni pokrzyżowała kontuzja i wymuszona zmiana Przemysława Pietruszki. Nieco zamieszania w formacji obronnej gospodarzy wykorzystali gracze gości, którzy za sprawą Marcina Kamieńskiego prowadzą 0:1.
40' Brak relacji z wcześniejszych minut, to nie żart prima aprilisowy, ale efekt problemów z internetem na stadionie Pogoni.
1' Rozpoczęli zawodnicy Lecha.

    Zapowiedź meczu

Po dwóch tygodniach przerwy na boiska wracają ligowcy. 1 kwietnia to nie tylko drugi dzień świąt wielkanocnych, ale i święto dla kibiców Pogoni i Lecha.

Do Szczecina wicelider przyjdzie w wiadomym celu – zdobyć trzy punkty. O tym, że Lech w meczach wyjazdowych liczy na więcej niż remis świadczy statystyka. Z 10. meczów na obcych boiskach podopieczni Mariusza Rumaka wygrali 9. Gdyby u siebie byli tak samo skuteczni już dawno szykowaliby mistrzowską fetę. Nie są, więc oglądają plecy Legii, do której tracą przed 20. kolejką cztery oczka. Od początku rundy wiosennej Lechowi zdobywanie punktów idzie dość opornie. Zaczęli co prawda widowiskowo – od zwycięstwa w Chorzowie aż 4:0, ale później była porażka u siebie z Polonią, szczęśliwe zwycięstwo w Zabrzu(Górnik w ostatniej minucie zmarnował rzut karny) i bezbramkowy remis z ostatnim w tabeli GKS-em Bełchatów. W meczu z Pogonią nie zagrają kontuzjowani Manuel Arboleda, Patryk Wolski i Tomasz Kędziora. Do grona nieobecnych dołączy Karol Linetty, który jest chory. Sporo uwagi zawodnicy Pogoni powinni poświęcić Aleksandrowi Tonevowi. Bułgar w ekstraklasie co prawda nie błyszczy, ale być może zacznie. Sygnałem, że do formy dochodzi są trzy bramki strzelone przez Toneva w meczu reprezentacji z Maltą.

Jeśli forma Pogoni od początku rundy była niespodzianką, to teraz jest prawdziwą zagadką. Nowy trener – Dariusz Wdowczyk – miał prawie dwa tygodnie na przygotowanie drużyny do meczu z Lechem. Wdowczyk od początku zapewniał, że każdy zawodnik ma czystą kartę. Na występ w meczu z „Kolejarzem” szans nie ma jedynie Adam Frączczak, który pauzuje za cztery żółte kartki. Co ciekawe, trzy z tych kar Frączczak dostał w trzech ostatnich meczach, w których grał – z Zagłębiem, Lechią i Wisłą. Niewiadomych jest więc sporo: czy do bramki wróci Janukiewicz, kto zagra na prawej stronie defensywy i w drugiej linii, czy do składu wróci Bartosz Ława oraz kto zagra w ataku? Jak mówił niedawno sam kapitan Pogoni przyjście nowego trenera to szansa właśnie dla tych, którzy wcześniej nie grali. Trzy punkty Portowcom są niezwykle potrzebne. Co prawda przewaga nad drużynami z strefy spadkowej wciąż jest spora, bo wynosi dziesięć punktów, ale Podbeskidzie regularnie punktuje, a nikt w Szczecinie nie wyobraża sobie spadku, czy nawet walki o utrzymanie. Aby uniknąć nerwowej wiosny trzeba zacząć w końcu gromadzić punkty.

Lech to jedna z niewielu drużyn, z którą Pogoń ma lepszy bilans gier. Poniedziałkowy mecz będzie 60. ligowym starciem między „Kolejarzem”, a „Portowcami”. Szczecinianie wygrali 24 mecze, a piłkarze Lecha 16. Jesienią było 1:1. (źródło: Tobiasz Madejski)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności