www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Poznań, 25 listopada 2005 r., godz: 19:00
Lech Poznań
Lech Poznań
1:1
(0:0)
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin

Kotorowski
Kuś ( 72-Marciniak)
Wójcik
Andersson
Telichowski ( 54-Topolski)
Sasin ( 67-Samba Ba)
Scherfchen
Reiss
Iwan
Nawrocik
Gajtkowski



Peskovic
Tavares
Julcimar
Magdoń
Michalski ( 78-Milar)
Matlak
Trałka ( 46-Elokan)
Łabędzki
Grzelak
Edi ( 90-Bugaj)
Divecky

  Bramki

Iwan (56) 1-0  
  1-1 Divecky (62)


Sędziował: Mirosław Ryszka
Widzów: 3000
    Relacja z meczu

Remisem 1:1 zakończył się piątkowy mecz 15. kolejki Orange Ekstraklasy, w którym poznański Lech podejmował szczecińską Pogoń.
W 56. minucie prowadzenie dla gospodarzy uzyskał Tomasz Iwan. Sześć minut później wyrównał Radek Divecky. Lech miał szansę na trzy punkty, ale w 76 min rzutu karnego nie wykorzystał Piotr Reiss.W ostatnim meczu w tym roku na boisku w Poznaniu Lech powtórzył wynik ze starcia z Pogonią wiosną 2005. Tak jak i w tamtym spotkaniu bramkę dla gości strzelił Divecki. Ze strony gospodarzy świetną partię rozegrał były reprezentant Polski Iwan. Nie tylko wyróżniał się grą, ale i bardzo przytomnie wywalczył dla miejscowych prowadzenie. W 56 min silnie strzelił Reiss, Boris Peskovic wprawdzie piłkę odbił, ale przy dobitce Iwana był bezradny.Mecz miał dwa oblicza. Nieco słabsza była pierwsza połowa, choć na początku Maciej Scherfchen trafił z 16 metrów w poprzeczkę. Pogoń w tej odsłonie wyróżniła się tym, że czterokrotnie jej zawodnicy trafiali w światło bramki. Ta sztuka ani razu przed 45 minutą nie udała się gospodarzom.Druga część meczu toczyła się w bardzo szybkim tempie. Więcej z gry miał wprawdzie Lech, ale Pogoń groźnie kontratakowała.Już przy stanie 1:1 lechici mieli znakomitą okazję rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść. Po faulu Pawła Magdonia na Krzysztofie Gajtkowskim sędzia podyktował karnego. Wykonawcą był Reiss. Bramkarz Pogoni znakomicie jednak wyczuł jego intencje i pewnie obronił strzał kapitana gospodarzy. (źródło: PAP)

    Wypowiedzi pomeczowe

Bohumil Panik, trener Pogoni: - Obydwie drużyny grały z maksymalnym zaangażowaniem. Warunki do gry były bardzo ciężkie nie tylko dla piłkarzy z Południowej Ameryki. Niestety, takie mecze musimy grać jeszcze na boiskach, które nie są podgrzewane. Peskovic, zarówno przy rzucie karnym, jak i w końcówce pokazał, że można na niego liczyć. W pierwszej połowie staraliśmy się grać bardziej ofensywnie, po to aby zaskoczyć Lecha. Claudio Milar był rezerwowym ponieważ w ostatnich meczach wyjazdowych nie otrzymywał zbyt wiele piłek, a wiadomo, że on jest najgroźniejszy 16 metrów przed bramką rywali.
Czesław Michniewicz, trener Lecha: - Ciekawe spotkanie z obydwu stron. Stworzyliśmy wyjątkowo dużo sytuacji podbramkowych. Niestety wielu z nich, w tym karnego, nie potrafiliśmy wykorzystać. Czujemy pewien niedosyt, ponieważ graliśmy ostatnie spotkanie w tym roku u siebie i chcieliśmy je wygrać. Obydwie bramki były ładne, a Diveckiego wręcz piękna. Szkoda, że w ostatnich meczach brakowało nam trochę szczęścia w sytuacjach podbramkowych. (źródło: PAP)


    Zapowiedź meczu

15. kolejkę Orange Ekstraklasy zainauguruje spotkanie w Poznaniu, pomiędzy Lechem a Pogonią Szczecin. W meczach w poprzednim sezonie jesienią w Szczecinie lepsza była Pogoń wygrywając 3:1 po bramkach Grzegorza Matlaka, Tomasza Parzego i Claudio Milara zaś w Poznaniu odnotowano remis 1:1.

Zespół Lecha Poznań ubiegły sezon zakończył na ósmym miejscu wyprzedzając szczecińską drużynę trzema „oczkami”. W tych rozgrywkach po czternastu kolejek Kolejorz uzbierał 22 punkty i zajmuje 4 miejsce w ligowej tabeli. Pomimo dobrej lokaty w lidze atmosfera w Poznaniu jest gorąca gdyż trwają rozmowy pomiędzy inwestorami a zarządem nad utworzeniem spółki akcyjnej. Pojawiła się również informacja o fuzji Lecha z Amicą Wronki jednak jak to w takich sytuacjach bywa docierają do nas różnorakie wiadomości i na dzień dzisiejszy wiadomo tyle, że są prowadzone rozmowy a na jakich zasadach by to miało powstać można jedynie spekulować. Lech w tym sezonie na własnym boisku przegrał tylko raz, w pierwszym meczu sezonu z Polonią Warszawa 1:2, później było już tylko lepiej, remisy z beniaminkami (z Arką 1:1, z Koroną 0:0), wygrana z Górnikiem Zabrze 3:2, Legią Warszawa 1:0, Cracovią Kraków 1:0. Ogółem 7 zwycięstwa (w tym 3 pucharowe) i 3 remisy. Ostatni ligowy pojedynek podopiecznych Czesława Michniewicza to porażka w Wodzisławiu Śląskim 1:2 jednakże rewanż nastąpił bardzo szybko gdyż we wtorek obie drużyny spotkały się w pierwszym meczu 1/4 Pucharu Polski i to drużyna z Poznania okazała się lepsza wygrywając 1:0 po bramce Błażeja Telichowskiego w 65 minucie meczu. W nadchodzącym spotkaniu nie zobaczymy z powodu żółtych kartek Mariusz Mowlika, zastąpi go powracający do zdrowia Zbigniew Wójcik a z powodu choroby nie zagra Zbigniew Zakrzewski.

Podopieczni Bohumila Panika mają o dwa „oczka” mniej od najbliższego rywala i plasują się na 5 miejscu w lidze. W rundzie tej udało się odnieść w końcu długo oczekiwane zwycięstwo w spotkaniu wyjazdowym (pokonując Górnik Łęczna 1:0 i Groclin Grodzisk Wielkopolski 2:1) w pozostałych meczach drużyna odniosła jeden remis i trzy porażki. W sobotę zawodnicy przełamali złą passę u siebie i pokonali ostatnią drużynę w tabeli 2:0 jednakże już we wtorek odpadli z Pucharu Polski przegrywając dwumecz z drugoligowym Kujawiakiem Włocławek (0:1 i 2:1), kończąc tym niemiłym akcentem występy w tej rundzie przed własną publicznością.

Nie od dziś wiadomo, że pojedynki między tymi drużynami wywołują wiele emocji wśród kibiców obydwu drużyn, zapewne będzie tak i tym razem. Czy Lech podtrzyma swoją dobrą passę u siebie, czy grająca słabo i bez zaangażowania Pogoń zdoła wywieść choćby punkt przekonamy się już w piątkowy wieczór. Transmisję ze spotkania przeprowadzi Canal Plus. Początek meczu o godz.19.00. (źródło: PogonOnLine.pl/Marlena)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności