www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
29 kwietnia 2012 r., godz: 16:00
Dolcan Ząbki
Dolcan Ząbki
2:1
(1:1)
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin




  Bramki

  0-1 Frączczak (20)
Tataj (45) 1-1  
Tataj (72) 2-1  


Sędziował:
Widzów:

    Zapowiedź meczu

Zawodnicy Pogoni zaczęli ostatnio nieśmiało punktować, ale aby awansować, w ostatnich siedmiu kolejkach trzeba bezpardonowo wyrywać trzy punkty kolejnym rywalom.
W niedziele Portowcy muszą pokonać w Ząbkach Dolcan, aby nie pozwolić uciec Termalice w przypadku jej zwycięstwa. Wczoraj Ruch Radzionków sprawił niespodziankę i pokonał w Gliwicach Piasta odbierając liderowi punkty.

A zadanie nie będzie tak łatwe jak można by sądzić po pobieżnym spojrzeniu na tabelę. Po pierwsze, Portowcy nie są tą samą drużyną, którą byli jesienią, co znaczy, że są nieskuteczni i słabi, a po drugie Dolcan – mimo tego, że znajduje się w strefie spadkowej – w tym miesiącu osiągał naprawdę przyzwoite wyniki.
O ile podopieczni Roberta Podolińskiego wiosnę zaczęli słabo, bo od dwóch porażek i remisu, to w kwietniu spisali się dobrze. Zwycięstwa z Wisłą Płock i Zawiszą Bydgoszcz oraz remisy z Arką i Polonią Bytom nie tylko pozwoliły zwiększyć pewność siebie zawodników Dolcanu, ale także mieć jeszcze nadzieję na uratowanie pierwszej ligi dla Ząbek. Sytuacja Dolcanu wciąż jest jednak niepewna. W 27. kolejkach zawodnicy spod Warszawy zdobyli zaledwie 30. punktów przez co balansują na krawędzi strefy spadkowej.
Największym atutem Dolcanu jest Marcin Tataj. Napastnik niedzielnego rywala Pogoni zdobył w tym sezonie dziesięć bramek w lidze co stanowi niemal 1/3 część goli drużyny z Ząbek. Tataj jest skuteczny szczególnie w ostatnim czasie – w poprzednich trzech meczach zdobył trzy gole.

Forma Portowców jest bardzo słaba, ale po przyjściu Ryszarda Tarasiewicza zawodnicy Pogoni zdobyli pięć punktów. To wciąż bardzo mało, ale wystarczająco by nadal liczyć się w walce o awans. Nieskuteczność to nie jedyny problem Pogoni przed niedzielnym meczem. Po meczu z Flotą kłopoty zdrowotne dotknęły lewonożnych zawodników Pogoni – Emila Nolla oraz Przemysława Pietruszkę. Urazy skutkowały powrotem do pierwszej drużyny Łukasza Matuszczyka. Być może lewy obrońca zagra w granatowo – bordowych barwach pierwszy raz w rundzie wiosennej.
Składu na Dolcan nie sposób przewidzieć. Wygląda na to, że trener Ryszard Tarasiewicz wciąż szuka optymalnego ustawienia. Stąd w poprzednich meczach nieoczekiwane roszady – m.in. wystawienie Adama Frączaka na prawej obronie.
Portowcy do końca sezonu muszą się już nastawić jedynie na zwycięstwa. Ich najgroźniejsi rywale – Piast i Nieciecza – dysponują lepszą formą i terminarzem. Jedyną receptą na sukces jest osiągnięcie przez zawodników Pogoni dyspozycji z końcówki jesieni. Mecz z Dolcanem będzie odpowiedzią na pytanie czy najbardziej drastyczne stadium kryzysu zostało już zażegnane, czy trzy punkty zdobyte w meczu z Flotą to jedynie incydent.

Jesienią w Szczecinie Pogoń skompromitowała się przegrywając z Dolcanem 2:3. Ewentualna strata punktów w niedziele nie wchodzi w grę, bo po takiej sytuacja Pogoni w tabeli jeszcze by się pogorszyła. (źródło: Tobiasz Madejski)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności