www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Szczecin, 20 sierpnia 2011 r., godz: 19:00, im. Floriana Krygiera
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin
1:0
(1:0)
Sandecja Nowy Sącz
Sandecja Nowy Sącz

Janukiewicz
Pietruszka
Noll
Matuszczyk
Rogalski
Lewandowski ( 84 - Szałek )
Ława
Akahoshi ( 70 - Łuszkiewicz )
Andradina
Kolendowicz
Sotirović ( 79 - Djousse)


Kozioł
Makuch
Frohlich
Dymkowski
Woźniak ( 80 - Janic)
Jędrzejowski
Eisman
Berliński
Gawęcki
Duric ( 53 - Chmiest )
Aleksander ( 86 - Wiśniewski)

  Bramki

Sotirović (42) 1-0  


Sędziował: Piotr Wasielewski
Widzów: 4 500
    Relacja z meczu

Mimo wyraźnej przewagi w przekroju całego meczu, nie udało uniknąć się nerwowej końcówki. Portowcy pokonali w meczu 5. Kolejki I ligi Sandecję Nowy Sącz 1:0.
Mimo wyraźnej przewagi w przekroju całego meczu, nie udało uniknąć się nerwowej końcówki. Portowcy pokonali w meczu 5. Kolejki I ligi Sandecję Nowy Sącz 1:0.
Wobec ultradefensywnej taktyki gości, podopiecznym Marcina Sasala długo zajęło dotarcie pod bramkę rywala. Nielicznie zgromadzeni kibice długo czekali na składną akcję i klarowną szanse bramkową szczecińskiej drużyny. Emocje zaczęły się w 28.minucie kiedy Vuk Sotiroivić został sfaulowany w polu karnym, a do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Edi Andradina. Brazylijczyk trafił jednak w słupek, a nadzieję co do zmiany obrazu gry prysły. Niestrudzony Edi próbował zaskoczyć bramkarza Sandecji, Marka Kozioła, strzelając z dystansu. Piłka po strzale z dystansu odbiła się jednak od poprzeczki. Doświadczony zawodnik strzelał także z rzutu wolnego, ale piłka po tym uderzeniu odbiła się od muru. Defensywa Sandecji długo radziła sobie z atakami Portowców, a w dodatku dopisywało jej szczęście. Na połowie Pogoni gościom brakowało argumentów, co wiązało się z zerową aktywnością pod bramką Janukiewicza. Portowcy znaleźli sposób na Sandecję dopiero pod koniec pierwszej połowy. W polu karnym znakomicie zachował się Vuk Sotirović, który przedarł się przez rywali, a jego uderzenie przełamało ręce bramkarza Sandecji, czego efektem było objęcie prowadzenia przez gospodarzy. Rozchwiana Sandecja mogła szybko stracić drugą bramkę. Kontratak Pogoni zakończył się jednak niecelnym strzałem Mateusza Lewandowskiego.
Początek drugiej połowy to kontynuacja dominacji Dumy Pomorza nad rywalem z Nowego Sącza. Chaotyczny, ale aktywny był Robert Kolendowicz. Pomocnik Pogoni zdobył nawet bramkę, ale sędzia liniowy uznał, że Kolendowicz był na pozycji spalonej. Bliski zdobycia drugiego gola był Vuk Sotirović, ale piłka po jego uderzeniu odbiła się od poprzeczki. Sandecja starała się ratować sytuację poprzez akcje oskrzydlające. Zaskoczyć próbował m.in. były piłkarz Pogoni, Marcin Woźniak. Dobrze spisywał się jednak Radosław Janukiewicz. Ostatnie 25 minut meczu to obraz walki i wzajemnych złośliwości. Piłkarze obu drużyn grali ostro, a sędzia nie panował nad sytuacją na boisku. Przepychanki kończyły się najwyżej żółtą kartą dla któregoś z zawodników. Podmęczeni zawodnicy Pogoni nie mieli już sił by atakować, ale wyręczyć próbowali ich nowi zawodnicy, którzy pojawili się na murawie w drugiej części meczu. Donald Djousse imponował siłą i zdecydowaniem. Jego błyskotliwe podanie piętą do Kolendowicza skutkowało jednak jedynie wywalczeniem rzutu rożnego. Tuż przed końcem meczu bliski zdobycia gola był Mateusz Szałek. Zawodnik Pogoni w sytuacji sam na sam z Markiem Koziołem próbował lobować bramkarza gości, ale jego uderzenie nie znalazło drogi do bramki. Goście długo próbowali sforsować bramkę Janukiewicza. Refleksem wykazał się jednak Emil Noll, który był dobrze dysponowany, oraz Bartosz Ława, który wybił piłkę z linii bramkowej po strzale zawodnika Sandecji. Biało-czarni wyrównali w ostatniej minucie. Uderzenie głową Marcina Chmiesta, piłka w siatce i krótka radość podopiecznych Mariusza Kurasa. Krótka, bo Chmiest był na spalonym.
Portowcy momentami wyglądali dobrze, ale lista wad jest wciąż długa. Słaba skuteczność, błędy przy wyprowadzaniu piłki, brak koncentracji to te najbardziej widoczne. Dziwi też spóźniona reakcja Marcina Sasala na boiskowe wydarzenia. Trener Pogoni zaczął robić zmiany dopiero w 70. minucie. Pochwalić należy szczególnie Emila Nolla oraz Maksymilana Rogalskiego, bez których defensywa wyglądałaby dramatycznie źle. (źródło: PogonOnline.pl/Tobiasz Madejski)


  Fotorelacja:   Zdjęć: 53     autor: Cob  


  Fotorelacja:   Zdjęć: 35     autor: Arat  


  Fotorelacja:   Zdjęć: 20     autor: Konrad  

     Minutówka:

90' Koniec spotkania. Pogoń zmniejszyła dystans do liderującej drużyny z Niecieczy, która zremisowała swoje spotkanie.
90' Żółta kartka dla siedzącego na ławce Arkadiusza Aleksandra.
90' Serca stanęły - piłka wpada do bramki Pogoni! Na szczęście chwilę wcześniej chorągiewkę uniósł sędzia liniowy!
90' Znów Ława wybija z linii bramkowej.
90' Dobra interwencja Janukiewicza.
90' Korner dla Sandecji.
90' Sędzia dolicza cztery minuty.
89' Niewiele pomylił się Mateusz Szałek, który wykorzystał dziurę w obronie Sandecji. Młody zawodnik wyszedł sam na sam z bramkarzem gości, podjął udaną próbę przelobowania go, ale zabrakło metra, by piłka wpadła do pustej bramki.
88' Ładny rajd Donalda - chyba zabrakło sił.
87' Żółta kartka dla Mateusza Szałek.
86' Arkadiusz Aleksander opuszcza boisko. Na jego miejsce wchodzi Bartosz Wiśniewski.
86' Ładnie walczył Donald Djousse.
84' Ostatnia zmiana w drużynie Pogoni. Młodzieżowiec za młodzieżowca, czyli Mateusz Szałek za Marcina Lewandowskiego.
82' Robert Kolendowicz ukarany kartką za domniemane przewinienie na Dariuszu Gawęckim.
80' Z dystansu Ława - wysoko ponad bramką.
80' Boisko opuszcza były zawodnik Pogoni Marcin Woźniak. Zastąpił Lukas Janic.
79' Brawami żegnany strzelec bramki Vuk Sotirović. W jego miejsce wszedł Donald Djousse.
77' Faulowany Kolendowicz - bez kartki dla zawodnika Sandecji - sędzie nie umie opanować nerwowej atmosfery na boisku.
76' Liniowy nie jest dziś w formie - dopatruje się spalonego w naprawdę dziwnych sytuacjach.
76' Po stałym fragmencie gry jeszcze więcej zamieszania pod bramką Janukiewicz, ale po raz kolejny górą Janukiewicz.
75' Zamieszanie w polu karnym Pogoni - piłka odbija się od zawodników - wyjaśnia Janukiewicz wybijając na róg.
74' Za uderzenie w twarz Rafał Berliński ogląda tylko żółty kartonik! Nie ma co się dziwić nerwom Bartosza Ławy i Marcina Sasala.
71' Ostre wejście Łuszkiewicza kończy się żółtą kartką dla zawodnika Pogoni. Nerwowo reagują gracze w Sandecji, jeden z nich w zamieszaniu uderzył w twarz Adriana Łuszkiewicza, który dopiero minutę temu wszedł na boisko.
71' Bijatyka na boisku!
70' Za Akahoshiego wchodzi Adrian Łuszkiewicz.
69' W indywidualnej akcji Marcin Woźniak przebiegł ponad pół boiska, wbiegł w pole karne i oddał groźny strzał na bramkę Pogoni, po którym tylko dobra interwencja Radka Janukiewicza uchroniła nas od straty bramki.
68' Z poświęceniem gra Kolendowicz.
67' Za faul na Bartoszu Ławie żółty kartonik obejrzał Marcin Chmiest.
66' Edi odgrywa do tyłu do Sotirovicia - temu, choć nie bez problemów, udaje się oddać strzał... w poprzeczkę!
64' Lewandowski aktywny na prawej stronie. Ładnie przedarł się pod linię końcową i dośrodkował - już mniej dokładnie.
62' Lewandowski zdecydował się na strzał... zbyt lekki by pokonać Marka Kozioła.
58' Nie ma szczęścia Robert Kolendowicz... zdobył bramkę, ale sędzia... dopatrzył się spalonego.
57' Korner dla Sandecji. Groźny strzał Jana Frochlicha nogą na linii bramkowej wybronił Bartosz Ława.
55' Na spalonym Kolendowicz, który wyraźnie nie zgadza się z decyzją sędziego.
53' Milan Duric opuszcza boisko. W jego miejsce Marcin Chmiest.
52' Ożywiła się defensywa Pogoni.
51' Kibicom Pogoni wychodzi nawet doping z podziałem na dwie trybuny...
50' Akahoshi do Andradiny, Edi do Sotirovicia, Vuk do Aki, Aka na spalonym.
48' Na chwilę wzmógł się doping Pogoni - szkoda, że za sprawą przyśpiewek kibiców Sandecji.
47' Obudzili się kibice Sandecji - reakcją buczenie szczecińskich trybun - szczególnie, gdy goście pozdrawiają pewną krakowską drużynę, o której nazwy nie warto wspominać.
46' Wyśmienitą okazję zmarnował Robert Kolendowicz - trafił prosto w bramkarza Sandecji.
46' Rozpoczęła się druga połowa.
45' Sędzia w końcu skończył pierwszą połowę.
45' Druga połowa trwa już prawie 49 minut. Ile doliczył sędzia? Nie wiadomo. Tymczasem sędzie wskazuje na rzut wolny dla gości. Faulowany był Pabel Eisman.
44' Kontra Pogoni. Dwóch na dwóch, przy piłce Edi. Niezbyt dokładne podanie do Lewandowskiego, który mając blisko siebie obrońcę Sandecji zbyt mocno uderza piłkę, która przelatuje wysoko nad bramką.
42' GOL !!! Po ostrej walce w polu karnym Vuk Sotirović wyszedł na pozycję strzelecką i oddał strzał w lewy róg bramki Sandecji. Marek Kozioł zdołał zmienić tor lotu piłki, ale mimo to wpadła ona do siatki!
37' Urazu nabawił się Arkadiusz Aleksander.
37' Żółtą kartką ukarany Przemysław Pietruszka.
33' Piłka odbija się przed linią bramkową - dobijać próbował Aka, a po chwili z woleja chciał uderzyć Lewnadowski. Z rzutu wolnego zdobyć bramkę próbował także Edi, ale trafił w mur.
33' Atomowe uderzenie Ediego Andradiny z 25 metrów trafia w poprzeczkę!
28' Sędzia wskazał jednak na jedenasty metr. Wykonawcą rzutu karnego Edi Andradina.
Brazylijczyk strzela i... trafia w słupek bramki Marka Kozioła.
27' W polu karnym nieprzepisowo zatrzymywany był Vuk Sotirović. Piłka trafia pod nogi Ediego, który strzałem z woleja posyła piłkę w kierunku bramki Sandecji... niestety tuż po niewłaściwej stronie słupka.
26' Rajd Aki lewą stroną boiska i próba dośrodkowania pod bramkę gości przyniosła kolejny rzut rożny dla Pogoni.
25' Rzut rożny dla drużyny z Nowego Sącza zamieniony na rzut z autu na wysokości pola karnego Pogoni.
19' Edi z prawej strony boiska podaje w pole karne. Zbyt niedokładnie, aby dopadł do niej Mateusz Lewandowski.
18' Milan Duric potrzebuje pomocy medycznej - w starciu z piłkarzem Pogoni zawodnik Sandecji stracił buta.
W pełni zdrów zawodnik gości wraca na boisko - oczywiście wcześniej porządnie zawiązał sznurowadła.
14' Żółtą kartką ukarany Vuk Sotirović za przepychanki pod bramką gości.
Tymczasem dośrodkowanie z narożnika boiska wybite przez obrońców Sandecji.
14' Dwójkowa akcji Bartosza Ławy i Mateusza Lewendowskiego przyniosła pierwszy rzut rożny dla Pogoni.
10' Na stadion dotarł autokar z kibicami z Nowego Sącza.
9' Nieśmiałe i krótkie zrywy dopingu z różnych sektorów - efekt mizerny.
8' Z linii pola karnego lewą nogą uderzał Edi Andradina. Marek Kozioł obronił uderzenie, ale piłkę łapał na raty, co wykorzystać chciał Akahoshi.
7' Gra toczy się w środku pola.
4' Goście uporządkowali szybki obronne i odparli atak Pogoni rozpoczęty tuż po pierwszym gwizdku sędziego.
2' Kibice pozdrawiają trenera Sandecji Mariusza Kurasa.
1' Portowcy szybko rozpoczęli spotkanie i przed szansą strzelenia bramki stanął Robert Kolendowicz, jednak ubiegł go Marek Kozioł.
1' Rozpoczęli piłkarze Pogoni.
0'
Przed meczem:
Na barierkach wewnątrz pustego młyna zawisnął transparent: Staruch musisz wytrwać.

    Zapowiedź meczu

Portowców czeka w sobotę trudne zadanie. Rywalem Dumy Pomorza będzie Sandecja Nowy Sącz, która po cichu liczy na awans w tym sezonie.

Reprezentanci Sandecji w przedsezonowych zapowiedziach śmiało zgłaszali aspirację do ekstraklasy. Póki co podopieczni Mariusza Kurasa nie zachwycają. Kibice klubu z Nowego Sącza okazję do optymizmu mieli jedną – w trzeciej kolejce Sandecja rozgromiła gdyńską Arkę 3:0. W pozostałych meczach zawodnicy Kurasa zremisowali z Zawiszą i Termalicą oraz w dramatycznych okolicznościach przegrali z Polonią Bytom. Dorobek czterech punktów skutkuje okupacją 11. pozycji w ligowej tabeli. Wrażenie robi strzelecki dorobek Sandecji. Biało – czarni strzelili dotychczas siedem bramek, co – obok osiągnięcia Pogoni – jest najlepszym wynikiem w ligowej stawce.
Kadra Sandecji opiera się na zawodnikach doświadczonych. W defensywie gra dwóch byłych Portowców – Marcin Dymkowski oraz Marcin Woźniak. Zaskakuje także obecność w linii defensywnej 36 – letniego Jan Frolicha, który mimo upływu lat jest podstawowym zawodnikiem Sandecji.
Najważniejszą postacią w drużynie Kurasa jest jednak Arkadiusz Aleksander. 31-letni napastnik już w poprzednim sezonie imponował skutecznością, strzelając 15 bramek. W tym sezonie po czterech ligowych meczach ma cztery bramki na koncie.
Sandecja ma za sobą bardzo nieudany tydzień. W zeszłą sobotę biało-czarni przegrali 2:3 z Polonią Bytom, a w środku tygodnia Sandecja poległa w Pucharze Polski, przegrywając z III-ligowym Gryfem Wejherowo 0:1. Tym samym drużyna prowadzona przez Mariusza Kurasa pożegnała się z turniejem tysiąca drużyn.

Zawodnicy prowadzeni przez Marcina Sasala także mają za sobą dwa słabe mecze. W sobotę Portowcy przegrali z Piastem Gliwice 2:1, a w środę podopieczni Sasala zostali wyeliminowani z Pucharu Polski przez II-ligowy OKS Olsztyn. Ligowa porażka skutkowała stratą pozycji lidera w tabeli. Nieodwracalne skutki ma także środowa klęska. Rezerwowy skład Pogoni zaprzepaścił szansę na okazałą przygodę w rozgrywkach pucharowych.
Problemy z ustabilizowaniem formy to nie jedyny kłopot Marcina Sasala przed sobotnim starciem z Sandecją. Portowcy wciąż mają problem z ustawieniem defensywy. Wobec kontuzji Błażeja Radlera i Dawida Kucharskiego, jedynym nominalnym stoperem pozostawał Paweł Grocholski. Działacze ratują się transferem 33-letniego Emila Nolla z Arki Gdynia. To najprawdopodobniej ci dwaj zawodnicy stworzą duet stoperów w sobotnim meczu. W meczu z OKS-em na środku defensywy wystąpił Mateusz Szałek, grający wcześniej na prawej obronie lub w drugiej linii.
Nieoczekiwanie mogą się pojawić także kłopoty w ataku. Marcin Klatt już od dawna nie może odnaleźć formy, Mikołaj Lebedyński został wypożyczony do holenderskiej Rody Kerkrade, a Donald Djousse nie daje już powodów do zachwytów nad jego umiejętnościami. Pozostaje jeszcze Vuk Sotirović, który jednak w dwóch pierwszych meczach w granatowo-bordowych barwach nie zdobył bramki. Gole w dwóch ostatnich meczach ligowych zdobywał za to Edi Andradina i to w nim należy upatrywać szansę na skuteczność pod bramką rywala.

Portowcy muszą się odbudować. Po dwóch słabszych meczach kibice liczą na powrót na fotel lidera. Plany odbudowy mają też zawodnicy Sandecji, co zwiastuje emocje i wyrównany poziom. W poprzednim sezonie w meczu między Pogonią, a Sandecją w Szczecinie padł remis 1:1, bo bramce dla gości,... której nie było. Teraz celem są trzy punkty. (źródło: PogonOnline.pl/Tobiasz Madejski)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności