www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Szczecin, 6 listopada 2005 r., godz: 14:30, stadion im. Floriana Krygiera
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin
0:0
(0:0)
Arka Gdynia
Arka Gdynia

Peskovic
Tavares
Julcimar
Magdoń
Michalski
Łabędzki ( 80-Parzy)
Trałka ( 65-Celeban )
Edi
Milar
Grzelak
Elokan ( 70-Bugaj)


Witkowski
Jawny
Majda
Kościelniak
Jakosz
Sobieraj
Pudysiak
Moskalewicz ( 80-Kubisz)
Bartoszewicz
Niciński ( 70-Pilch )
Griszczenko

Sędziował: Mariusz Podgórski (Wrocław)
Widzów: ok 12 tys. (w tym 600 z Gdyni)
    Relacja z meczu

W ostatnim spotkaniu 13. kolejki Orange Ekstraklasy Pogoń Szczecin bezbramkowo zremisowała na własnym boisku z Arką Gdynia.
Pogoń nie wygrała na własnym boisku od trzech miesięcy. Ostatni raz ta sztuka udała się na początku sierpnia, gdy szczecinianie pokonali Koronę Kielce 4:2.
Drużyny przystępowały do meczu w diametralnie odmiennych nastrojach. Arka po dwóch ligowych zwycięstwach osiągniętych, gdy Pogoń przegrywała swoje spotkania.Od początku meczu zaatakowali z impetem gospodarze. Szczególne zagrożenie pod bramką Norberta Witkowskiego siał kwartet: Herbert Elokan Edi, Claudio Milar, Rafał Grzelak.
Już w 5. minucie Piotr Jawny szczęśliwie powstrzymał (piłka przypadkiem odbiła mu się od nogi) szarżującego w polu karnym Grzelaka. Chwilę później Witkowski śmiałym wybiegiem poza pole karne zażegnał sytuacji sam na sam uprzedzając Elokana.W 9. minucie Elokan prostopadle podał do Milara, ale Urugwajczyk strzelił zarówno nad Witkowskim jak i nad poprzeczką. Minutę później Grzelak podał na piąty metr do Ediego, a techniczny strzał Brazylijczyka Witkowski sparował na róg. W 13. minucie doskonałą sytuację zaprzepaścił Milar, który główkował z pięciu metrów tak lekko, że bramkarz gości z łatwością chwycił piłkę. W 16. minucie po raz pierwszy zaatakowali goście. Marcin Pudysiak w polu karnym ograł Krzysztofa Michalskiego i strzelił nad poprzeczką.To ostrzeżenie ostudziło zapędy Portowców. Od tego momentu cofnęli się i wprawdzie do końca pierwszej części goście nie stworzyli groźnych sytuacji pod bramką Borisa Peskovica, ale także sami zaprzestali atakować na bramkę gości."Boisko zrobiło się grząskie i nasi technicznie grający zawodnicy z przodu nie mogli już sobie pozwolić na finezyjne zagrania. Dlatego w końcówce pierwszej części stanęliśmy" - tłumaczył swych podopiecznych Bohumil Panik, trener Pogoni.Jednak po przerwie dwójka Milar - Edi pozwoliła sobie na chwilę finezji. Pierwszy zagrał prostopadle głową w pole karne, tam jednak Edi mając przed sobą tylko Witkowskiego fatalnie przestrzelił.W 62. min powinno być 0:1. Błąd z lewej strony boiska popełnił Luiz Tavares, piłkę przejął Andrzej Griszczenko, zacentrował na piąty metr do Moskalewicza. Były napastnik Portowców nie pognębił swoich byłych kolegów posyłając piłkę nad poprzeczkę.Gdy w 79. minucie za drugą żółtą kartkę po faulu na Tavaresie zobaczył Krzysztof Sobieraj, Pogoń rozpoczęła szturm bramki gości non-stop. Bramki jednak nie zdobyła. Najbliższy powodzenia był Rafał Grzelak, którego kilka prób zablokowali obrońcy gości. (źródło: PAP)


  Fotorelacja:   Zdjęć: 117     autor: Łukasz Mojecki  


    Zapowiedź meczu

Niedzielne spotkanie Pogoni Szczecin z Arką Gdynia zakończy 13. kolejkę Orange Ekstraklasy.
W ostatnich pojedynkach na drugoligowym froncie jesienią 2003 Portowcy wysoko pokonali u siebie Arkę 5:1 a bramki w tamtym meczu strzelali: Artur Bugaj – dwie, Sergio Batata, Grzegorz Matlak i Paweł Drumlak. Honorowego gola zdobył Podstawek.
Na wiosnę gdynianie szczęśliwie pokonali Pogoń 1:0 po bramce w 86 minucie Roberta Dymkowskiego. Trafienie byłego napastnika szczecińskiego klubu grającą w barwach Arki zapewniła im wtedy trzy punkty.

Piłkarze z Gdyni to beniaminek ekstraklasy, który po 12. kolejkach zajmują 12 pozycję w tabeli. Ich bilans to: dwie wygrane (w ostatnich dwóch kolejkach z Odrą w Wodzisławiu 1:2 i Górnikiem Zabrze na własnym boisku 3:0), 6 remisów i 4 porażki.
Dorobek punktowy to 12 punktów. Najlepszym strzelcem zespołu jest Andrij Hryszczenko, który ma na swoim koncie trzy trafienia.
W barwach żółto – niebieskich występuje obecnie trzech znanych w ekstraklasie piłkarzy, którzy występowali wcześniej w barwach granatowo – bordowych. To Olgierd Moskalewicz, Bartosz Ława i Grzegorz Niciński. Występ Ławy z powodu kontuzji jest wykluczony, Moskalewicz ma złamany nos i może zagra, ale w specjalnej masce. Jedynie Niciński będzie w do dyspozycji trenera Wąsikiewicza.

Podopieczni Bohumila Panika w dwóch ostatnich ligowych pojedynkach odnieśli porażki.
Po przegranej w Szczecinie z Cracovią (1:2) przyszła porażka z Odrą w Wodzisławiu (1:0).
Z przynajmniej czterech zaplanowanych punktów nie udało się zdobyć żadnego. Piłkarze twierdzą, że zespół nie jest w dołku, a słabe wyniki spowodowane są osłabieniami w składzie.
Rzeczywiście sytuacja jest nieciekawa. Wykluczeni z gry w ostatnim meczu z Odrą byli: Grzegorz Matlak, Przemysław Kaźmierczak, Łukasz Trałka i Artur Bugaj. Rafał Grzelak musiał pauzować za cztery żółte kartki.
Sytuacja przed niedzielnym meczem jest troszeczkę lepsza. Do dyspozycji Panika będą już Matlak, Grzelak i Bugaj. Występ Kaźmierczaka jest mało prawdopodobny a o tym czy zagra Trałka zadecydują klubowi lekarze. Na dodatek za kartki pauzować będzie Radek Divecky.
Po 12. kolejkach Portowcy zajmują 7 lokatę z dorobkiem 16 punktów. Aby nie stracić kontaktu z czołówką tabeli trzeba koniecznie zainkasować komplet punktów.

Spotkanie z Arką będzie miało również kibicowski podtekst. Do Szczecina wybiera się pół tysiąca gdyńskich kibiców, którzy będą wspierać swój zespół.
Ostatnie pojedynki obu drużyn pokazały, że spotkania te dostarczały dodatkowe emocje i ściągały komplet widzów na trybuny. Z pewnością mimo dwóch ostatnich porażek Pogoni będzie podobnie.
Transmisję na żywo z tego meczu przeprowadzi telewizja Canal+.
Początek godz. 14.30 (źródło: js)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności