www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Zabrze, 16 września 2009 r., godz: 18:30
Górnik Zabrze
Górnik Zabrze
1:3
(0:1)
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin

Nowak
Kulig ( 67-Szczot)
Karwan
Pazdan
Magiera
Bonin ( 46-Gorawski)
Przybylski
Danch ( 46-Dzienis)
Madejski
Besta
Pitry


Pyskaty
Woźniak
Koman
Hrymowicz
Mysiak
Wróbel
Petasz
Rogalski
Parzy ( 71-Pietruszka)
Lebedyński ( 77-Przytuła)
Moskalewicz ( 90-Dziuba)

  Bramki

  0-1 Moskalewicz (45)
Gorawski (81) 1-1  
  1-2 Hrymowicz (88)
  1-3 Przytuła (90)


Sędziował:
Widzów:
    Relacja z meczu

Sukcesem miał być remis. Udało się jednak osiągnąć zwycięstwo nad renomowanym przeciwnikiem. Pogoń pokonała w Zabrzu Górnika 3:1.
Portowcy dobrze rozpoczęli spotkanie. Nasza drużyna od początku chciała pokazać, że nie będzie łatwym przeciwnikiem dla podopiecznych Komornickiego. Piłkarze Dumy Pomorza często gościli pod bramką Nowaka, ale nie stwarzali sobie stuprocentowych sytuacji. W końcu groźnie zaatakował Górnik. Z rzutu wolnego uderzał Piotr Madejski, ale Krzysztof Pyskaty, podobnie jak w meczu ze Zniczem, wybił piłkę do boku. Kilka minut później znów niebezpiecznie atakowali gospodarze. Piłkę w polu karnym otrzymał Przemysław Pitry i próbował przelobować Pyskatego. Na nasze szczęście razem z naszym bramkarzem przelobował i bramkę. Pogoń została zepchnięta do defensywy, ale jedna z kontr skończyła się bramką. Mikołaj Lebedyński zszedł z lewej strony do środka, dograł do Moskalewicza, a ten strzelił swoją kolejną bramkę w obecnych rozgrywkach. Bramka „do szatni” musiała zdziwić Górników, którzy na drugą część meczu wyszli z dwoma nowymi piłkarzami.
Pierwszy dobry strzał w drugiej połowie oddał Lebedyński. Kilka minut po przerwie uderzał z dystansu, ale piłka nieznacznie minęła słupek. W 60. minucie drugą żółtą kratkę dostał Maksymilian Rogalski i wydawało się, że ta decyzja arbitra pokrzyżuje plany Pogoni. Goście starali się bronić korzystnego wyniku. Trójkolorowi, wspomagani głośnym dopingiem, atakowali coraz mocniej. Dobrą okazję miał Damian Gorawski, ale trafił w...plecy Komana. W końcu jednak Gorawskiemu udało się zdobyć gola. W 81. minucie piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wypuścił z rąk Pyskaty i były reprezentant Polski nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Można było pomyśleć, że gospodarze pójdą za ciosem i jeszcze bardziej zaczną naciskać na Portową bramkę. Stało się jednak inaczej. W 88. minucie akcję życia przeprowadził Krzysztof Hrymowicz, który przebiegł kilkadziesiąt metrów, mijając po drodze kilku rywali i pokonał Nowaka. To nie koniec. Rozgoryczeni swoją postawą Zabrzanie stracili kolejną bramkę. Dośrodkowywał Pietruszka, futbolówka trafiła do Przytuły, który bez większych kłopotów ustalił wynik meczu.
Ten mecz pokazał siłę Pogoni. Kolejny raz Portowcy pokazali kawałek dobrej piłki. Jeszcze bardziej cieszy, że nasi zawodnicy zdobyli komplet punktów na wyjeździe, co do tej pory się nie udawało, nawet grając z teoretycznie słabszymi rywalami. Po takich występach wiele osób zaczyna wierzyć w Pogoń i się nią interesować. To zwiastuje wysoką frekwencje podczas sobotniego meczu z Górnikiem Łęczna. (źródło: PogonOnline.pl/Tobiasz Madejski)


    Zapowiedź meczu

Awansując do I ligi cieszyliśmy się, że Pogoń czekać będą właśnie takie mecze. W środę w Zabrzu spotkają się dwa zasłużone kluby z bogatą historią. W 9. kolejce I ligi Górnik Zabrze podejmie Pogoń Szczecin.

Zespół ze Śląska jest jedynym z najbardziej utytułowanych i popularnych klubów w naszym kraju. Górnik powstał w tym samym roku co Pogoń. W swojej historii 14 razy zdobywał mistrzostwo Polski, 6 razy Puchar Polski oraz wielokrotnie reprezentował Polskę na arenie międzynarodowej. Za największy sukces tego klubu uznaje się występ w finale Pucharu Zdobywców Pucharów w 1970 roku. Od 90. w Zabrzu trwa okres posuchy. Brak trofeów i znaczących sukcesów spowodowane były problemami finansowymi. Wszystko miało się zmienić wraz z przyjściem do klubu bogatej firmy ubezpieczeniowej Allianz. Zabrzanie, wspomagani dużą ilością pieniędzy, mieli walczyć o europejskie puchary. Stało się odwrotnie i w poprzednim sezonie Górnicy nieoczekiwanie spadli z Ekstraklasy. Celem na ten sezon jest powrót do elity na kolejny sezon. Obecne rozgrywki podopieczni Ryszarda Komornickiego rozpoczęli jak na faworyta przystało. Trójkolorowi po 8. kolejkach okazują się najlepszym zespołem. 19 zdobytych punktów daje pozycję lidera. Zespołami, które zdołały odebrać punkty liderowi są GKP Gorzów (zwycięstwo 1:0) i Flota Świnoujście (remis 0:0). Na własnym terenie Zabrzanie wygrali wszystkie cztery mecze, tracąc tylko jedną bramkę na stadionie przy ulicy Roosvelta.
W kadrze Górnika aż roi się od zawodników doświadczonych, mających za sobą grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Do najbardziej znanych należą Damian Gorawski oraz Paweł Strąk. Komornicki ma do dyspozycji także niedawnych kadrowiczów Leo Benhakkera – Michała Pazdana oraz Tomasza Zahorskiego. Właśnie w ataku trener naszych najbliższych rywali ma największe pole manewru. Oprócz wspomnianego Zahorskiego w kadrze znajdują się m.in. Przemysław Pitry, Ensar Arifović oraz Ales Besta. W pierwszej linii grać może też utalentowany Robert Szczot.
Górnik Zabrze jest zdecydowanym faworytem nie tylko środowego meczu, ale także całych rozgrywek. Pierwsze kilka kolejek pokazuję, że Górnicy nie bez kozery są zaliczani do grona ligowych faworytów. Korzystne wyniki dały zawodnikom z Zabrza świetną pozycję po 8 meczach i rolą gospodarzy środowego meczu jest jej utrzymanie.

Po ostatnich dwóch zwycięstwach w Szczecinie panuje optymizm. Portowcy znaleźli się na wysokim 4. miejscu. Problemem wciąż jednak jest gra na wyjazdach. Bez zdobyczy punktowych w innych miastach Duma Pomorza nie skończy sezonu na tak wysokim miejscu. Ostatni raz na wyjeździe Szczecinianie grali w Kluczborku i ten mecz zakończył się blamażem. Tym razem Pogoń nie będzie grała w roli faworyta.
W naszej drużynie często dochodzi do małych zmian i w kolejnych meczach skład się różni w porównaniu do poprzednich meczów. Wydaje się jednak, że po początku sezonu zaczyna kreować się podstawowa jedenastka. We wszystkich ligowych meczach w bramce wystąpił Krzysztof Pyskaty i spisuje się poprawie. W formacji defensywnej świetnie radzi sobie ostatnio Krzysztof Hrymowicz. Pewny miejsca w składzie może być także Marcin Nowak. Sporo zmian może być w drugiej linii. Trener Piotr Mandrysz stara znaleźć się optymalne rozwiązanie i każdemu z pomocników daje szanse gry. W ataku wystąpi pewnie Piotr Prędota, a tuż za nim zagra bohater ostatniego spotkania Olgierd Moskalewicz. W zależności od wydarzeń na boisko wejść może Mikołaj Lebedyński. Do formy wraca Mikołaj Ropiejko, który w meczu rezerw trafił do siatki rywala sześć razy. Mniejsze szanse na grę ma Piotr Dziuba oraz powracający do zdrowia Marek Kowal.
Duma Pomorza do większości dotychczasowych meczów przystępowała, jako teoretycznie silniejsza. W meczu 9. kolejki będzie inaczej. Wkrótce dowiemy się czy Portowcy wolą grać pod presją czy z myślą, że tylko mogą mecz wygrać, ale nie muszą.

Pogoń grała z Górnikiem wielokrotnie w historii. Ostatnie spotkania miały miejsce w sezonie 2006/2007. W Zabrzu Portowcy wygrali 3:0, a w Szczecinie padł bezbramkowy remis. Powtórka któregoś z tych wyników mile widziana w środę. (źródło: PogoOnLine.pl/Tobiasz Madejski)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności