www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Świnoujście, 22 sierpnia 2009 r., godz: 17:00
Flota Świnoujście
Flota Świnoujście
1:1
(1:0)
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin

Prusak
Kubowicz
Jarun
Andraszak ( 87-Tyc )
Niewiada
Nwagou ( 82-Krajanowski)
Chi Fon
Fechner
Mazurkiewicz
Rusinek ( 63-Skwara)
Polak


Pyskaty
Koman
Nowak
Pietruszka ( 46-Roglaski)
Petasz
Mysiak
Dziuba ( 78-Lebedyński)
Hrymowicz
Woźniak
Przytuła ( 62-Prędota)
Moskalewicz

  Bramki

Nwaogu (7) 1-0  
  1-1 Rogalski (82)


Sędziował: Marcin Roguski (Warszawa)
Widzów: 5 000
    Relacja z meczu

Derby Pomorza już za nami. Flota Świnoujście zremisowała z Pogonią Szczecin 1:1. Mecz nad morzem obfitował w walkę, sporne sytuacje i okazje podbramkowe.
Spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy. Co prawda na początku sędzia nie zauważył ręki w polu karnym jednego z zawodników Portowców, ale już w 6 minucie wynik otworzył Nwaogu, który przedarł się przez obrońców Pogoni i pokonał Krzysztofa Pyskatego.
Po tym fatalnym starcie zawodnicy Pogoni starali się szybko doprowadzić do remisu. Na przeszkodzie jednak dwa razy stanął bramkarz Floty Sergiusz Prusak, który obronił strzał Piotra Petasza z rzutu wolnego oraz uderzenie Przemysława Pietruszki z woleja. Także Wyspiarze próbowali zdobyć bramkę i groźnie atakowali. Dwukrotnie zawodnicy gospodarzy byli bardzo bliscy podwyższenia wyniku, ale piłka mijała bramkę albo czujny w bramce był bramkarz Pogoni.
Na początku drugiej części meczu na boisku pojawił się Maksymilian Rogalski, który zastąpił Pietruszkę. Pogoń zaczęła atakować coraz śmielej, a Flota z biegiem czasu ograniczała się do bronienia dostępu do bramki Prusaka. Gdy ofensywa Portowców się gubiła, Wyspiarze groźnie kontrowali i sprawiali sporo kłopotów Pyskatemu i formacji defensywnej gości. Na pół godziny przed końcem bez produktywnego w tym meczu Krzysztofa Przytułę zastąpił napastnik Piotr Prędota i Portowcy zaczęli naciskać Flotę jeszcze bardziej. Wciąż jednak do zdobycia „twierdzy” Prusaka czegoś brakowało. Próbował m.in. Nowak, który strzelał z główki oraz były wyspiarz Piotr Dziuba. W 78 minucie bardzo bliski szczęścia był także aktywny Prędota, który po świetnej akcji za mocno wypuścił sobie piłkę i Prusak znów okazał się bezcenny dla gospodarzy. W końcu zawodnikom Pogoni udało się zadowolić siebie, trenera oraz kibiców. Do rzutu wolnego z 25 metrów tym razem nie podszedł Petasz, a Rogalski i pięknym uderzeniem pokonał bramkarza gospodarzy. Od tego czasu obie drużyny próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, pamiętając jednocześnie o ostrożności w defensywie. Kilka minut po zdobyciu bramki z rzutu wolnego uderzał Petasz, a piłka minimalnie minęła słupek bramki Floty. Wyspiarze także mieli swoją szanse, ale po dośrodkowaniu z prawej strony boiska Chi Fona bardzo dobrze zachował się Nowak, który wybił piłkę z pod nóg jednemu z zawodników Floty.
Bramki już nie padły i Derby Pomorza skończyły się podziałem punktów. Ten mecz stał na wysokim, wyrównanym poziomie i remis nie krzywdzi żadnej ze stron. Oba zespoły pokazały się z dobrej strony i dostarczyły wielu emocji oraz pozytywnego wizerunku Floty i Pogoni. (źródło: PogonOnline.pl/Tobiasz Madejski)

    Wypowiedzi pomeczowe

Piotr Mandrysz, trener Pogoni:  - Spodziewaliśmy się zaciętego meczu, w którym będzie dużo walki i faktycznie takie spotkanie było. Źle weszliśmy w mecz. Daliśmy Flocie szybko strzelić bramkę, więc plan gry musiał ulec zmianie, bo nie tak to wszystko miało wyglądać. Do przerwy mieliśmy pokusić się o zdobycie wyrównującego gola. Po zmianie stron inicjatywa należała do nas. Bardzo się cieszę, że udało nam się wyrównać ten mecz. Wydaje mi się jednak, że w 82. minucie był ewidentny karny dla mojego zespołu po faulu na Piotrze Prędocie, ale nie został on podyktowany przez sędziego. Dopiero kolejny stały fragment gry dał nam wyrównującą bramkę, a sytuację wykorzystał Maksymilian Rogalski. Remis musimy przyjąć z radością, bo w meczu z Flotą na więcej nie było nas stać. Oczywiście na to wpływ miała też bardzo słabo prowadząca zawody trójka sędziowska.
Petr Nemec, trener Floty:  - Mogę powtórzyć tylko to, co powiedział Piotr Mandrysz. W pierwszej połowie mogliśmy ten mecz rozstrzygnąć na swoją krzysć. Mieliśmy kilka stuprocentowych sytuacji. Gdyby przynajmniej jeszcze jedna sytuacja z pierwszej połowy została przez mój zespół wykorzystana, to myślę, że byłoby już po meczu. W drugiej części gry skupialiśmy się na tym, aby nie stracić bramki. Wiedzieliśmy, że Pogoń jest w stałych fragmentach, a szczególnie rzutach wolnych bardzo groźna. Nie widziałem czy był rzut karny, czy też nie, bo byłem zbyt daleko od sytuacji. Zgadzam się z trenerem Mandryszem, że najsłabszym ogniwem w derbowym meczu byli sędziowie. (źródło: PogonOnline.pl/Dariusz Śliwiński)


  Fotorelacja:   Zdjęć: 55     autor: Cob  


    Zapowiedź meczu

W trakcie najbliższego weekendu czeka nas ważne wydarzenie. W czwartej kolejce I ligi dotychczasowy lider ze Świnoujścia podejmie na własnym terenie Pogoń Szczecin.

Klub z nad morza istnieje od 1957 roku. Jednak na uwagę kibiców z całej Polski zasługuje szczególnie ostatni sezon w wykonaniu naszych najbliższych przeciwników. Z początku nie dostrzegany beniaminek zabierał punkty bardziej renomowanym od siebie przeciwnikom. Na nadmorskim stadionie punkty zdobywali nieliczni. Ostatecznie Flota zajęła 7 miejsce w ligowej tabeli i dzięki temu sezon 2008/09 jest powodem do dumy kibiców ze Świnoujścia. Nigdy w historii zawodnicy Floty nie zasmakowali gry w ekstraklasie, ani nie występowali na arenie międzynarodowej.
Wydawało się, że po udanych rozgrywkach Floty w roli beniaminka, kolejny sezon nie będzie tak udany i rywalom będzie łatwiej o punkty. Wyspiarze pokazali jednak, że i tym razem mogą napsuć krwi pierwszoligowym przeciwnikom. Pierwsze trzy mecze tego sezonu podopieczni Petra Nemeca wygrali, nie tracąc przy tym żadnej bramki. Gorsi od Floty okazali się zawodnicy Motoru Lublin, Sandencji Nowy Sącz oraz MKS-u Kluczbork. Choć kluby pokonane przez Wyspiarzy nie należą do potentatów, to  zwycięstwa te zasługują na duży szacunek.
Latem nadmorską miejscowość opuściło wielu zawodników, ale czeski szkoleniowiec wzmocnił się kilkoma ciekawymi zawodnikami. Wśród nich znalazł się znakomicie znany w Szczecinie Ferdinand Chi – Fon czy Krzysztof Rusinek, który jeszcze w barwach Kotwicy Kołobrzeg zdobył gola na Twardowskiego grając przeciwko Pogoni.

Duma Pomorza obecne rozgrywki zaczęła gorzej niż rywal zza miedzy. Po trzech meczach na koncie Portowców znajdują się 4 punkty. Choć zaczęło się przyjemnie – od wysokiego zwycięstwa nad GKS-em Katowice, to w dwóch kolejnych spotkaniach nie udało się zwyciężyć. Porażka w Gorzowie i domowy remis z Podbeskidziem dały tylko jedno „oczko” i niedosyt, bo oba spotkania mogły zakończyć się zupełnie inaczej.
Podczas letniego okienka transferowego aż trzech zawodników zmieniło niebiesko – białe koszulki Floty na granatowo – bordowe barwy. Krzysztof Hrymowicz, Przemysław Pietruszka oraz Piotr Dziuba póki co nie są wiodącymi postaciami w zespole Pogoni, ale mecz z byłym klubem na pewno dodatkowo ich zmobilizuje. Być może Piotr Mandrysz da szanse, któremuś z byłych Wyspiarzy na zaprezentowanie się przeciwko byłemu pracodawcy.
Sobotnie spotkanie zapoczątkuje piłkarski maraton. Przez najbliższe dwa tygodnie zawodnicy Pogoni będą grać mecze dwa razy w tygodniu. Ważne, żeby tą serię, która zaczyna się niezwykle prestiżowym meczem rozpocząć od triumfu.

Pogoń często rywalizuje z lokalnym rywalem podczas okresów przygotowawczych. Ostatnie spotkanie rozegrane zostało w lipcu tego roku. Wtedy  to podopieczni Piotra Mandrysz okazali się lepsi wygrywając 1:0 po bramce Olgierda Moskalewicza. Za faworyta derbowego meczu należy uznać obecnego lidera I ligi. Aktualna forma wskazuje na gospodarzy sobotniego meczu. Jednak Pogoń na pewno nie stoi na straconej pozycji i jeśli Portowcy unikną błędów podobnych jak w ostatnim meczu to zwycięstwo jest w zasięgu ręki. (źródło: PogoOnLine.pl/Tobiasz Madejski)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności