www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Gorzów, 8 sierpnia 2009 r., godz: 18:00
GKP Gorzów Wlkp.
GKP Gorzów Wlkp.
1:0
(0:0)
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin

Janicki
Truszczyński
Wojciechowski
Jakosz
Topolski
Andruszczak ( 80-Kaczmarczyk)
Łuszkiewicz ( 64-Wan)
Maliszewski
Kaczorowski ( 72-Obem)
Traore
Piątkowski


Pyskaty
Nowak
Dymek
Mysiak
Woźniak
Pietruszka
Koman ( 78-Dziuba)
Parzy ( 68-Rogalski)
Petasz
Prędota ( 62-Lebedyński)
Moskalewicz

  Bramki

Traore (66) 1-0  


Sędziował:
Widzów: 5 000
    Relacja z meczu

W rozegranym dziś w Gorzowie meczu 2. kolejki I ligi piłkarze Pogoni przegrali z miejscowym GKP 0:1.
Z apetytem na zwycięstwo szczecińska Pogoń pojechała na wyjazdowe spotkanie do Gorzowa Wielkopolskiego. Niestety miejscowy GKP postawił ciężkie warunki i mimo dobrej gry w pierwszej połowie Portowcy nie zdołali zdobyć ani jednego punktu w tym spotkaniu.
Pierwsza odsłona meczu mogła dawać nadzieję na wygraną. Mimo licznych prób Piotra Petasza czy dwójki napastników Pogoni miejscowy bramkarz zachował czyste konto.
Z upływem czasu szala zwycięstwa przesuwała się w stronę gospodarzy. Po przerwie to GKP dominował na boisko. Jednak  po godzinie minuty Pogoni sprzyjało szczęście i mimo kanonady gospodarzy utrzymywał się sprawiedliwy remis. Niestety w 67 minucie podanie od Artura Andruszczaka wykorzystał niewidoczny na boisku Traore, który głową skierował piłkę do bramki. Po tej akcji gospodarze schowali się za podwójną gardą. Portowcy starali się jeszcze uratować chociaż jeden punkt, ale starania te nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. (źródło: PogonOnline.pl/Dariusz Śliwiński)

    Wypowiedzi pomeczowe

Piotr Mandrysz, trener Pogoni: - Było to na pewno spotkanie dobre w naszym wykonaniu, a o pierwszej połowie można nawet powiedzieć, że bardzo dobre. Stworzyliśmy sobie do przerwy kilka doskonałych sytuacji do zdobycia bramki, aż żal, że żadnej nie udało nam się wykorzystać. Po przerwie również mieliśmy sytuacje, ale dzisiaj bohaterem tego spotkania był jeden piłkarz, mam tu na myśli Janickiego, bramkarza zespołu GKP, który bronił pewnie i był zaporą dla nas nie do przejścia. Wiedzieliśmy o tym, że GKP posiada w swoich szeregach bardzo groźny duet napastników i jeden z nich nas, że tak powiem załatwił. Generalnie przez większą część spotkania nasi obrońcy radzili sobie z Traore bardzo dobrze. Dzisiaj wygrał zespół nie lepszy, ale w piłce liczy się to co wpada, a dzisiaj zespół z Gorzowa zdobył bramkę, nam się to nie udało w związku z czym mogę tylko trenerowi gospodarzy pogratulować zwycięstwa.
Adam Topolski, trener GKP: - Na pewno z trenerem Mandryszem zgadzam się w 80 procentach jeżeli chodzi o pierwszą połowę. Rzeczywiście Pogoń nas zaskoczyła, my byliśmy jeszcze w szatni i Pogoń grała bardzo dobre spotkanie, bardzo dobrze operowała piłką i stwarzała sobie sytuacje sam na sam. Uderzenia z drugiej linii były bardzo groźne. Janicki dzisiaj zasłużył na miano najlepszego piłkarza na boisku. Rzeczywiście wyciągał wszystkie piłki i wszystkie dośrodkowania. Jestem bardzo zadowolony z jego postawy, ale również chciałem nadmienić, że obrona bardzo dobrze grała nie dopuszczając do sytuacji jeden na jeden z bramkarzem. Troszeczkę przespaliśmy grę w drugiej linii, szczególnie bokami. Traore i Piątkowski źle sobie radzili w pierwszej połowie. W drugiej połowie zupełnie inna gra. Przeprowadziłem rozmowę w szatni i powiedziałem Jakoszczakowi i Kaczorowskiemu, że troszeczkę więcej się od nich wymaga. Zaczęliśmy grać skrzydłami, stworzyliśmy dwie sytuacje bramkowe, gdzie piłka wybijana była z linii bramkowej i były dobitki. Traore zostawiony bez krycia potrafi zdobyć bramkę, ale całą akcję zrobił Kaczorowski. Wynik remisowy byłby sprawiedliwy, ale bardzo się cieszę, że wygraliśmy to spotkanie, bo w pewnym momencie zadecydował pewien zmysł trenerski, gdzie dokonałem nieprzewidywalnych zmian. Wygraliśmy drugie spotkanie, jest się z czego cieszyć, bo wygraliśmy z bardzo dobrze grającym zespołem. Spotkanie stało na dobrym poziomie, trzymało w napięciu i dostarczyło dużo emocji. (źródło: PogonOnline.pl/Jarosław Stępski)


  Fotorelacja:   Zdjęć: 25     autor: Cob  


    Zapowiedź meczu

W sobotnie popołudnie Duma Pomorza rozegra pierwsze wyjazdowe spotkanie w I lidze. Portowcy i liczna grupa kibiców ze Szczecina wybierają się na stadion Gorzowskiego Klubu Piłkarskiego.

Klub Sportowy Stilon, którego spadkobiercą jest dzisiejsze GKP powstał w 1947 roku. Pierwszy i jeden z większych sukcesów miał miejsce w 1959. Wtedy to drużyna z Gorzowa awansowała na zaplecze ekstraklasy. Tylko rok trwała przygoda Gorzowian z pierwszą ligą. W późniejszej historii klubów najbliższy rywal Pogoni zdołał jeszcze kilkukrotnie awansować na zaplecze ekstraklasy, jednak nigdy nie odniósł na tym szczeblu większych sukcesów. W 1996 roku problemy finansowe i organizacyjne doprowadziły do likwidacji Stilonu. Powstał wtedy Gorzowski Klub Piłkarski. Sukcesem tej drużyny było zdobycie Pucharu Polski na szczeblu wojewódzki w 2000 roku.
Poprzedni sezon GKP zakończył na 14 miejscu w tabeli. Była to lokata, która sprawiała, że Gorzowianie o pozostanie w pierwszej lidze musieli walczyć w barażu. Rywalem GKP była drużyna Ślęzy Wrocław. Pokonanie rywala z Wrocławia nie było problemem.
W obecnym sezonie celem podopiecznych Adana Topolskiego będzie utrzymanie się na tym szczeblu rozgrywek. Na inaugurację GKP zmierzył się na wyjeździe z beniaminkiem z Kluczborka. Spotkanie zakończyło się wygraną Gorzowian 1:2, jednak pierwszą bramkę w tym spotkaniu zdobyli gospodarze.

Portowcy niemal idealnie zainaugurowali pierwszoligowe rozgrywki. 12 tysięcy kibiców na stadionie, świetna oprawa spotkania i oczywiście wygrana 3:0 z GKS-em Katowice na pewno cieszy każdego fana Pogoni.
Do Gorzowa wybiera się spora grupa kibiców ze Szczecina. Wysłane do Szczecina bilety rozeszły się w ciągu dwóch dni, a ich dodatkowa pula w ciągu 20 minut. Portowcy będą czuli więc silne wsparcie swoich kibiców.
Kto wystąpi w tym spotkaniu? Tego dowiemy się w sobotni wieczór. Wiadomo, że duet strzelecki z II ligi, czyli Maciej Ropiejko i Marek Kowal nadal leczą kontuzję. Do treningów z pełnym obciążeniem dopiero niedawno wrócił Khady Kazadi Lenonowiecz, wiec jego występ także jest mało prawdopodobny.
Podczas przygotowań do sezonu Pogoń zmierzyła się z GKP w meczu sparingowym. Góra byli Portowcy, którzy za sprawą Piotra Prędoty pokonali Gorzowian 2:1.

Początek spotkania o godz. 18.00.
(źródło: PogoOnLine.pl/Dariusz Śliwński)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności