www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Kraków, 9 czerwca 2005 r., godz: 19:00
Cracovia Kraków
Cracovia Kraków
4:2
(2:0)
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin

Cabaj
Radwański
Świstak ( 78-Wawrzyczek)
Węgrzyn
Baster ( 82-Wacek)
Baran ( 59-Citko)
Giza
Przytuła
Bojarski
Bania
Drumlak


Pesković
Michalski ( 80-Bugaj)
Julcimar
Magdoń
Matlak
Parzy ( 76-Kowal)
Masternak
Kaźmierczak
Łabędzki
Grzelak
Edi

  Bramki

Bojarski (19) 1-0  
Świstak (22) 2-0  
  2-1 Grzelak (50)
Giza (85) 3-1  
Bania (87) 4-1  
  4-2 Bugaj (90)


Sędziował: Mariusz Podgórski (Wrocław)
Widzów: 4 000
    Relacja z meczu

Piłkarze Pogoni Szczecin przegrali w Krakowie z Cracovią 2:4 w meczu 25. kolejki Idea Ekstraklasy.
Dzięki wygranej Wisły Płock w Wodzisławiu z Odrą (0:1) Portowcy uniknęli ewentualnej gry w barażach.
Pogoń (dziewięć meczów bez porażki) rozpoczęła bez respektu dla krakowian i w 6 minucie mogło być 1:0, gdyby Brazylijczyk Edi w porę nie został zablokowany. W odpowiedzi mocno, choć niecelnie, strzelali Krzysztof Przytuła i Piotr Giza. Ale bezsprzecznie najlepszy na boisku był Marcin Bojarski. Jeszcze w 15 minucie minimalnie spóźnił się do szybkiego podania w pole karne, ale cztery minuty później mógł radować się z gola.
Strzał z 20 m był nie tyle silny, ile bardzo precyzyjny, i choć Boris Pesković wyciągnął się jak długi, to piłka i tak wpadła w lewy dolny róg bramki.
Portowcy pewnie jeszcze nie ochłonęli po stracie gola, a już było 2:0. Po rzucie rożnym kapitalnym uderzeniem z kilku metrów w okienko bramki Peskovicia popisał się Michał Świstak, zastępujący pauzującego za kartki Łukasza Skrzyńskiego. To pierwszy gol obrońcy Cracovii w ekstraklasie.
Przez dwa kwadranse gospodarze niepodzielnie panowali na boisku. Ale potem Pogoń przycisnęła Cracovię, dobrze, że jedynym tego efektem były rzuty rożne. Twarda gra z obu stron omal nie zakończyła się kontuzją Marcina Cabaja, gdy zderzył się z Krzysztofem Michalskim. Jeszcze przed końcem Michał Łabędzki zmusił Cabaja do wybicia mocno uderzonej piłki na róg. Groźnie było też po przewrotce Tomasza Parzego.
Zaraz po przerwie goście zdobyli kontaktowego gola. Piłkę z rogu zagrywał Przemysław Kaźmierczak, piłkę przedłużył Paweł Magdoń, a do siatki trafił Rafał Grzelak. Potężne uderzenie z bliska, Cabaj był bez szans.
Ten gol podciął skrzydła Cracovii, Portowcy poczuli, że mogą w tym meczu jeszcze sporo namieszać. Na dodatek kontuzji doznał Arkadiusz Baran. Po kwadransie szczecińskiego naporu role odwróciły się i teraz "Pasy" przez kilka minut zamknęły przeciwnika niczym w hokejowym zamku. W 75 minucie w roli głównej wystąpił ponownie Świstak, ratując zespół przed niechybną utratą gola po strzale Parzego.
W ostatnich dziesięciu minutach trener Stawowy postanowił bronić wyniku, wprowadzając dwóch obrońców Witolda Wawrzyczka i Tomasza Wacka. Tymczasem ostatnie dziesięć minut było najbardziej ekscytującym fragmentem spotkania. Gospodarze w odstępie dwóch minut posłali Pogoń na deski po dwóch niemal bliźniaczych i fantastycznych akcjach. Najpierw przytomnym podaniem z boku popisał się Marek Citko, a Piotr Giza strzelił przepięknego gola plasowanym strzałem przy słupku. Portowcy protestowali, że Citko, przejmując podanie, był na pozycji spalonej. Z perspektywy miejsc prasowych raczej spalonego nie było. Za chwilę w roli asystenta wystąpił Giza, idealnie obsługując Piotra Banię zamykającego akcję. W ten sposób kapitan "Pasów" strzelił swojego 12 gola w tym sezonie.
Na otarcie łez Artur Bugaj mocnym strzałem z 22 metrów zmniejszył rozmiary porażki, ale tu nie popisał się Cabaj, który przepuścił piłkę pod sobą.
Mecz mógł się podobać zwłaszcza krakowskim kibicom, którzy głośno po meczu dziękowali piłkarzom, i trenerowi Stawowemu. Choć co do poziomu można mieć zastrzeżenia, emocji nie brakowało. (źródło: PogonOnLine.pl/gazeta.pl)

    Wypowiedzi pomeczowe

Bogusław Pietrzak, trener Pogoni: - Cieszymy się, mimo porażki, przede wszystkim z tego, że utrzymaliśmy się w ekstraklasie. Po przerwie ostro zaatakowaliśmy, bo nie mieliśmy nic do stracenia. Mogliśmy się pokusić nawet o remis, ale błędy naszych obrońców w końcówce przesądziły o porażce.
Wojciech Stawowy, trener Cracovii: - Zagraliśmy dobre spotkanie, prezentując ofensywny styl gry. Na początku drugiej połowy przeżywaliśmy trudne chwile, gdy Pogoń zaatakowała. Ale w końcówce przypieczętowaliśmy zwycięstwo. Nadal jest więc szansa na zajęcie czwartego miejsca w lidze i zakwalifikowanie się do rozgrywek w europejskich pucharach. O wszystkim zadecyduje ostatni mecz we Wronkach z Amiką. (źródło: PAP)


    Zapowiedź meczu

Po ponad dwutygodniowej przerwie spowodowanej występami reprezentacji Polski w kwalifikacjach do Mistrzostw Świata 2006, rozgrywki wznawia piłkarska ekstraklasa.
W czwartek odbędzie się przedostatnia kolejka spotkań w tym sezonie.
Portowcy rozegrają ostatni mecz wyjazdowy a ich przeciwnikiem będzie Cracovia Kraków. Jesienią w Szczecinie padł remis 1:1. Bramkę dla Pogoni zdobył Fernando Silvera a dla Cracovi Piotr Bania.

„Pasy” po rozegraniu 24 meczy zajmują czwarte miejsce z 37 punktami i walczą o start w pucharze UEFA. Ostatnie spotkanie w lidze Cracovia przegrała w Płocku z Wisłą 0:3, tracąc wszystkie bramki w ostatnim kwadransie gry. Podczas przerwy w rozgrywkach krakowianie rozegrali sparing z amatorską drużyną zza oceanu New Jersey Falcons wygrywając 5:0. Po dwie bramki w tym meczu zdobyli: Łukasz Szczoczarz i Piotr Bania, jedną – Marek Citko. Trener Wojciech Stawowy nie powinien mieć kłopotu zestawieniem składu gdyż nie będzie mógł tylko skorzystać z usług Pawła Nowaka, który będzie pauzował za kartki. Gdy zawodnicy są zdrowi to właśnie trener dostał zalecenie od lekarza nie prowadzenia meczów ze względu na zły stan zdrowia, jednak najprawdopodobniej zasiądzie on na ławce trenerskiej w tych spotkaniach.

Pogoń na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek plasuje się 10 miejscu w tabeli z 28 punktami mając tylko cztery „oczka” przewagi nad zajmującą miejsce barażowe Odrą Wodzisław Śląski, z którą spotka się w ostatnim meczu sezonu. W ostatnie kolejce podopieczni Bogusława Pietrzaka po słabym meczu zremisowali z Zagłębiem Lubin 1:1, był to czwarty remis z rzędów Portowców w lidze. Kolejną bramkę dla szczecinian zdobył Edi Andradina. Do drużyny po kontuzjach powracają czescy zawodnicy: Tomas Kuchar i Radek Divecky. Szczególnie ten drugi piłkarz będzie znacznym wzmocnieniem szczecińskiego ataku. W rundzie tej nie zobaczymy już chyba Sergio Bataty, który ma ponownie problemy z kolanem.

Dla Pogoni nadchodzący mecz będzie ostatnią okazją do zdobycia kompletu punktów na wyjeździe w tym sezonie, co jeszcze drużynie ze Szczecina się nie udało. Oprócz Pogoni kompletu punktów „wyjazdowych” w lidze nie zdobył zdegradowany już GKS Katowice. Jednak walka o trzy punkty będzie bardzo ciężka gdyż Cracovia chce obronić swoją pozycję w tabeli, aby móc wystąpić w rozgrywkach pucharowych. Pogoń zaś, aby spokojnie podejść do ostatniego meczu w Szczecinie musi powalczyć o jak największą zdobycz punktową w Krakowie. Początek spotkania o godz. 19.00. (źródło: PogonOnLine.pl/Marlena)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności