www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Szczecin, 27 września 2008 r., godz: 17:00, im. Floriana Krygiera
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin
2:1
(1:0)
Chemik Police
Chemik Police

Binkowski
Szyszka
Dymek
Skrzypek
Woźniak
Rydzak
Kołc ( 64-Parzy )
Biliński ( 81-Sobczyński)
Przewoźniak ( 77-Świniarek)
Ropiejko
Kowal


Wiśniewski
Szałek J.
Szałek M.
Aboubakar
Brzeziński
Jóźwiak ( 62-Krzyżanowski)
Jarymowicz
Miśta
Jakuszczonek ( 65-Szałek M.)
Sajewicz, ( 77-Muskała)
Ciołek

  Bramki

Ropiejko (44) 1-0  
  1-1 Jakuszczonek (58)
Kowal (75) 2-1  


Sędziował: Dawid Martyniak (Kalisz)
Widzów: 2000
    Wypowiedzi pomeczowe

Marek Czerniawski, trener Chemika: -  Na pewno nie mogę być zadowolony z wyniku dlatego, że my przegraliśmy. Piotrek jest na pewno zadowolony dlatego, że to on zainkasował trzy punkty. Natomiast mecz bardzo mi się podobał. Był to mecz walki, mecz widowiskowy. Po stracie bramki zaatakowaliśmy odważnie i wyrównaliśmy. W kontekście tego, że goniliśmy wynik to na pewno z remisu byłbym zadowolony i wydaje mi się, że taki wynik byłby sprawiedliwy. Natomiast piłka jak wiemy nie zawsze jest sprawiedliwa. Gratuluję Piotrkowi zwycięstwa i żałuje, że do poziomu meczu nie dostroili się sędziowie.
 - Pozytywnie oceniam grę całej drużyny i nie zgodziłbym się z tym, że Pogoń była drużyną na tyle lepszą, żeby wygrać ten mecz. Spotkanie było wyrównane. Byłem blisko sytuacji w której Marek Kowal zdobył bramkę i niestety był tam faul na naszym obrońcy. Nie zgadzam się więc ze stwierdzeniem, że Pogoń była lepszym zespołem. W sytuacji kiedy jest 1:0 dla Pogoni bramkarz poślizgnął się i podciął naszego zawodnika. Moim zdaniem jest to ewidentny karny dla Chemika. Nie chcę dalej brnąć w temat sędziowania bo było ono dramatyczne i beznadziejne, ale wydaje mi się, że to my byliśmy bardziej skrzywdzonym zespołem.

Piotr Mandrysz, trener Pogoni:  - Myślę, że z przebiegu spotkania byliśmy zespołem lepszym. Wygraliśmy jedną bramką po bardzo dramatycznym spotkaniu. Perfekcyjnie wykonany stały fragment gry przez Radka Bilińskiego dał nam upragnione trzy punkty, bo w tej chwili to punkty są dla nas najważniejsze. Na poprawę gry czas będzie później. Chcemy możliwe jak najwięcej zdobyć punktów do zimy, a później na spokojnie pracować, tak by wiosną zespół grał na miarę oczekiwań naszych kibiców.
 - Piłka nożna jest grą błędów. Kto ich popełni mniej ten wygrywa. Rzeczywiście jedna piłka zagrana w tempo spowodowała, że Mariusz Szyszka  źle stojąc dopuścił do sytuacji sam na sam. Zawodnik Chemika wykorzystał to z zimną krwią, ale muszę powiedzieć, że była to jedyna tak klarowna okazja zespołu z Polic.
 - Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że bramkarz, który tej jesieni był z namaszczenia pierwszym bramkarzem ma złamaną nogę, a na ławce rezerwowych siedzi piętnastolatek. Jeśli mam oceniać postawę Roberta Binkowskiego, to muszę powiedzieć, że jestem mu wdzięczny za jego dzisiejszą grę, bo grał z gorączką i praktycznie nadawał się do zmiany.
 - Sytuacja z końca meczu była bardzo kontrowersyjna. Podgrzała niepotrzebnie atmosferę wśród moich piłkarzy i sympatyków Pogoni Szczecin. Zgodnie z duchem gry powinno się dać skończyć taką akcję, albo skończyć ją znacznie wcześniej, bo wydaje mi się, że było już wiele po czasie.
(źródło: PogoOnLine.pl/Dariusz Śliwński)


  Fotorelacja:   Zdjęć: 62     autor: Arat  


  Fotorelacja:   Zdjęć: 40     autor: Cob  

     Minutówka:

Po meczu:
Koniec meczu. W derbach metropolii lepsza okazała się Pogoń. Chemik nie odniósł swojego historycznego zwycięstwa.
90' Ropiejko wychodzi sam na sam, a sędzia... kończy mecz...
90' Sędzia dolicza 4 minuty. Na boisku akcja za akcję. Na młynie Pogoni oprawę prezentuje FC Police.
89' Ostatnie ataki Chemika. Pogoń póki co broni się całkiem dobrze.
87' Parzy dośrodkowuje na głowę Kowala, ten uderza i... piłka odbija się od słupka.
85' Przewaga Pogoni. Ale niestety nadal brakuje strzałów na bramkę.
82' Pokazał się Świniarek. Jego rajd z piłką zakończył się tuż przed końcem boiska.
Po chwili Michał Szałek nieprzepisowo powstrzymuje Tomasza Parzego w polu karnym. Jak zwykle nie ma karnego.
81' Bilińskiego zmienia Sobczyński
80' Odważne wyjście Wiśniewskiego, który uprzedza Kowala.
77' Sajewicz opuszcza plac gry. W jego miejscu Muskała.
Zmiana także w Pogoni. Przewoźniaka zmienia Świniarek.
75' GOL!Ropiejko kapkuje piłkę, aż wreszcie pada i sędzia odgwizduje przewinienie. Z wolnego dośrodkowuje Biliński i głową uderza Marek Kowal. Piłka mija bramkarza i Pogoń odzyskuje prowadzenie.
73' Ciołek w pole karne, Skrzypek wybija na róg. Niewiele zabrakło do samobója.
Po różnym znów piłkę wybija Skrzypek. Tym razem na aut.
72' Akcja Pogoni i sędzia jak zwykle, już tak profilaktycznie, podnosi chorągiewkę.
70' Ładna akcja Chemika. Miśta do Sajewicza, ten uderza w lewy górny róg bramki. Za lekko i Binkowski pewnie chwyta piłkę.
68' Pogoń gra jakby nadal prowadziła. Bardziej widoczni są piłkarze Chemika...
65' Na noszach boisko opuszcza Jakuszczonek. W jego miejsce Mateusz Szałek. Na boisku gra już trójka braci Szałków.
64' Piotra Kołca zmienia Tomasz Parzy
63' Rajd Sajewicza w polu karnym i w ostatniej chwili na róg wybija Woźniak. Binkowski pewnie złapał piłkę.
62' Jóźwiak opuszcza boisko w jego miejsce wchodzi Krzyżanowski.
61' Pomoc medyczna udzielana jest Mateuszowi Jakuszczonkowi.
60' Powinien być karny dla Pogoni! Michał Szałek niemal sciągnął koszulkę z Macieja Ropiejko, gdy ten wbiegał w pole karne. Sędzia nie wskazał jednak na jedenastry metr...
59' Po chwili Ropiejko swoich sił próbuje Ropiejko. Wiśniewski blokuje strzał, ale nie łapie piłki... Niestety pierwsi dopadli do niej obrońcy Chemika...
58' Kontra Chemika plus nieporadna gra w defensywie równa się wyrównująca bramka Jakuszczonka.
57' Jarymowicz blokuje uderzenie Rydzaka, a po chwili niemal tradycyjnie już spalony...
Chwilę później Ropiejko do Rydzaka ten mocno uderza z pola karnego. Tuż ponad bramką.
56' Moment fatalnej gry obrony Pogoni. Cudem nie wykorzystuje tego Chemik Police.
55' Kowal na spalonym. Zdaniem sędziego oczywiście...
54' Z dystansu strzela Rydzak. Piłka zmierza pod poprzeczkę, ale minimalnie minęła bramkę Chemika.
53' W międzyczasie składną akcję Pogoni przerwał sędzia boczny, który dopatrzył się spalonego. Maciej Ropiejko wyszedł jednak w tempo.
52' Woźniak po trafieniu w bolesne miejsce już wrócił do gry.
51' Po chwili rożny dla Pogoni. Biliński w pole karne... Joźwiak wybija i mamy drugi róg. W polu karnym dochodzi do przepychanki. Wygląda na to, że w twarz uderzony został Woźniak. Sędzie przywołuje do siebie Traore i Woźniaka i długo przywołuje do porządku obu piłkarzy.
Woźniak po chwili ucierpiał w starciu z Joźwiakiem.
48' Gorąco w polu karnym Pogoni. Pierwszy róg dla Chemika. Wykonuje go Brzeziński i... Binkowski na raty łapie piłkę.
47' Brzeziński z wolnego celnie na bramkę Binkowskiego. Ten pewnie łapie piłkę.
46' Rozpoczęła się druga połowa. Bez zmian w obu zespołach.
Młyn wrócił na swoje miejsce. Wrócił także doping kibiców Pogoni.
W przerwie:
Z okazji 50-lecia pierwszego awansu Pogoni do pierwszej ligi pamiątkowe medale otrzymują piłkarze, którzy wywalczyli tenże awans.

Wyniki z innych boisk:
GKS Tychy 1 : 2 Nielba Wągrowiec
Raków Częstochowa 0 : 1 Elana Toruń
Miedź Legnica 0 : 0 Zagłębie Sosnowiec
Victoria Koronowo 0 : 1 Unia Janikowo
MKS Kluczbork 5 : 0 Lechia Zielona Góra
Czarni Żagań 0 : 4 Gawin Królewska Wola
I liga:
Flota Świnoujście 4 : 1 Wisła Płock
45' Koniec pierwszej połowy.
45' Binkowski poślizgnął się w polu karnym, wpadł w napastnika Chemika. Obrońcy Pogoni na szczęście na chwilę zażegnali niebezpieczeństwo wybijając na róg. Zamieszanie po stałym fragmencie gry na szczęście nie zakończyło się strzałem.
44' GOL! Przewoźniak dośrodkowuje w pole karne, tam głową w długi róg uderza Ropiejko prowadzi 1:0.
43' Po chwili 30 metrów od bramki Chemika wolny dla Pogoni. Po kombinacyjnej akcji Ropiejko zagrywa do Woźniaka, ten uderza Przewrotką, ale wolno spadającą piłkę łapie Wiśniewski.
42' Znów faul na Jakuszczonku. 35 metrów od bramki Jarymowicz wykonywał rzut wolny. Dośrodkowanie przechwycił Binkowski.
41' Rydzak zagrywa w pole karne. Ropiejko mija się z piłką, którą pewnie chwyta Wiśniewski.
40' Jakuszczonek wraca do gry. Na boisku nie dzieje się nic ciekawego.
39' Jakuszczonek w starciu z piłkarzem Pogoni nabawił się urazu.
37' Dymek próbuje wślizgiem zatrzymać Ciołka, nie trafia ani w piłkę, ani w nogi rywala. Zażegnać niebezpieczeństwo udaje się dopiero Skrzypkowi.
35' Marek Sajewicz, napastnik Chemika mówił przed meczem o przeczekaniu pierwszej fali ataków Pogoni. Chyba to się udało, bowiem po półgodzinie gry strzałów na bramkę Chemika coraz mniej. Więcej pracy ma natomiast Robert Binkowski, który broni kolejne uderzenie Marka Sajewicza.
31' W środku pola Biliński fauluje piłkarza z Polic, a co ukarany zostaje żółtą kartką.
30' Najgłośniejszą grupą na stadionie są młodzi zawodnicy Chemika, którzy dopingują swój zespół. Chwilami dołącza do nich cały sektor fanów z Polic. W odpowiedzi budzi się skromny młyn Pogoni.
Sajewicz uderza na bramkę Pogoni. Binkowski bez trudno broni uderzenie.
27' Ramie w ramię Jakub Szałek i Maciej Ropiejko walczą o piłkę. W końcu Wiśniewski łapie piłkę.
26' Zagranie w tempo na skrzydło do Rydzaka. Nie ma spalonego, Rydzak dośrodkowuje, ale za głęboko.
25' Biliński próbuje rozegrać akcję. Nie ma komu podać i traci piłkę.
Chwilę później z 12 metra strzela Marek Kowal. Za słabo i bramkarz Chemika łapie piłkę.
22' Akcja ofensywna Pogoni. Kołc do Kowala. Kowal do Szyszki. Szyszka do Rydzaka, Rydzak do Ropiejki i mamy rzut rożny. Przewoźniak z rogu trafia w boczną siatkę... Tyle zamieszania o nic...
20' Indywidualna akcja Ropiejki. Po interwncji Jóźwiaka napastnik Pogoni traci piłkę, ale sędzia nie dopatrzył się faulu.
Kontra Polic. Na bramkę strzela Jakuszczonek, a Binkowski z problemami broni strzał.
19' Kołc ciągnie za koszulkę Sajewicza. Wolny dla Chemika niemal ze środka boiska. Dośrodkowanie w pole karne i Binkowski łapie piłkę.
17' Pierwszy kwadrans gry za nami. Wymiana ciosów przez obie ekipy narazie nie przyniosła bramki. Niestety brakuje także dopingu...
16' Przewoźniak wykonuje pierwszy rzut rożny dla Pogoni. Wiśniewski piąstkuje piłkę.
15' Rydzak faulem zatrzymuje Brzezińskiego. Wolny przy linii bocznej boiska. Prosto na bramkę uderzał Jarymowicz, ale Binkowski złapał piłkę.
13' Akcja Policzan... goście w tej akcji grali zbyt nieporadnie by oddać strzał na bramkę.
W polu karnym przewraca się Kowal. Karnego nie ma.
11' Ropiejko na spalonym. Marek Czerniawski jak zwykle żywo reaguje na wydarzenia na boisku.
9' Mateusz Jakuszczonek urywa się obronie i strzela na bramkę Binkowskiego. Na szczęście zbyt mocno.
W odpowiedzi akcja Pogoni. Płasko po ziemi uderza Ropiejko, ale do bramki Chemika zabrakło pół metra...
7' Wszyscy piłkarze Chemika na własnej połowie, Pogoń atakuje, ale strzałów na bramkę brakuje.
Kontra Chemika. Piłkę adresowaną do Sajewicza przejmuje Dymek.
5' Szyszka długim podaniem uruchamia Kowala. W walce o piłkę przeszkadza mu Traore. Akcje kończy niezbyt pewna interwencja bramkarza Chemika, który wybija piłkę na skraju pola karnego. Po chwilą głową na bramkę Chemika uderza Przewoźniak, ale piłka przelatuje nad poprzeczką.
3' Zamieszanie w polu karnym Chemika. Z piłką minął się Michał Szałek, ale ostatecznie pewnie złapał ją Mateusz Wiśniewski.
2' Dośrodkowanie Chemika w pole karne głową wybija Dymek.
1' Rozpoczęli piłkarze Pogoni. Podanie Bilińskiego do Szyszki przejęli Policzanie.
Przed meczem:
Piłkarze za moment wybiegną z tunelu. Szczecińscy kibice wyjątkowo prowadzą doping z sektorów 7-8.

Derbowy pojedynek Pogoni Szczecin z Chemikiem Police nie przyciągnął na szczeciński stadion zbyt wielu kibiców. Sektor gości zapełnił się kilkudziesięcioma sympatykami Chemika z nieodległych Polic.

    Zapowiedź meczu

Derby metropolii – tak określa się mecz 12. kolejki rozgrywek II ligi pomiędzy szczecińską Pogonią, a polickim Chemikiem.

Klub Sportowy Chemik powstał 1 stycznia 1968 roku na bazie KS Promień Police.  Klub rozpoczął występy od A-klasy. Przez szereg kolejnych lat klub rozgrywał swoje mecze w lidze okręgowej. Dopiero rok 1982 przyniósł awans do III ligi. Kolejny rok zakończył się jeszcze większym sukcesem. Chemik jak beniaminek wywalczył awans do II ligi, w której gościł przez kolejne dwa lata. Kolejny awans policzanie wywalczyli w 1988 roku, ale tym razem rozgrywki na drugoligowym poziomie gościły w Policach tylko jeden sezon.  Kolejny awans na drugoligowe boiska przyniósł także pierwsze w historii derby z Pogonią Szczecin.
26 sierpnia 1991 roku Pogoń Szczecin pokonała Chemika Police 2:0. Bramki w tym meczu zdobywali Latała i Dymkowski. W połowie sezonu policki klub zmienił nazwę na Polger Police. W rewanżu 6 kwietnia 1992 roku znów lepsza okazała się Pogoń. Dwie bramki w tym spotkaniu zdobył Dariusz Adamczuk, który miesiąc później zadebiutował w kadrze narodowej, a następnie wystąpił na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie.
Pogoń awansowała do ekstraklasy a Żółto-Zieloni utrzymali się w II lidze. Jednak po kolejnym sezonie spadli do II ligi, a klub wrócił do nazwy Chemik. Sezon 95/96 Chemik znów występował na drugoligowych boiskach. W kolejnym sezonie był już solidnym ligowym zespołem. W tym sezonie miały miejsce kolejne derby z Pogonią.
12 listopada 1996 roku Chemik Police przegrał z Pogonią Szczecin 1:4. Choć pierwszą bramkę w meczu zdobył  pomocnik Chemika Piotr Blasius), to kolejne trafienia należały już do piłkarzy Pogoni (2x Moskalewicz, Madrysz i Faltyński).  Ciekawostką jest fakt, że w tym meczu na boisku w barwach Pogoni występował Mariusz Kuras i Piotr Mandrysz. W rewanżu emocji zabrakło. Pogoń miała zapewniony awans, a Chemik utrzymanie. Spotkanie zakończyło się więc bezbramkowym remisem.
W 1998 roku Chemik znów spadł do II ligi. Rok później klub zmienił nazwę na Pomerania Police. Pod tą nazwą policki klub osiągnął największy jak do tej pory sukces. Pomerania doszła aż do ¼ Pucharu Polski, gdzie odpadła po starciu z Polonią Warszawa. Kolejne lata to kłopoty finansowe i spadek klubu do IV ligi. W 2005 Chemik wrócił na trzecioligowe boiska. W kolejnym sezonie klub zdołał utrzymać się w lidze, jednak w kolejnym zajął ostatnie miejsce w tabeli. Wycofanie się zespół Lecha Poznań, Amici Wronki i upadłość Kanii Gostyń uratowała Policom miejsce w III lidze. Przed sezonem 07/08 drużynę obejmuje obecny trener Marek Czerniawski. Zespół zajmuje 8 miejsce w tabeli… Reforma rozgrywek, korupcja i problemy z licencjami sprawiły, że dopiero po kilku tygodniach okazało się, że policki klub będzie walczył w nowej II lidze. By uczcić 40-lecie powstania klubu wrócono do historycznej nazwy Chemik Police.
W rundzie jesiennej Chemik spisuje się bardzo dobrze. Oparty w większości na wychowankach i młodych zawodnikach jak np. Jakub Szałek (występy w Młodzieżowej Ekstraklasie w Lechu Poznań), uzupełniony doświadczonymi graczami, jak np. niechciany w Pogoni Arkadiusz Jarymowicz Chemik zajmuje 7. miejsce w tabeli.

Znacznie gorzej spisuje się szczecińska Pogoń, w której gwiazd nie brakuje.  12. miejsce w tabeli to z pewnością nie to, czego spodziewali się szczecińscy kibice. Strata do lidera rozgrywek to tylko 9 punktów, ale największym zmartwieniem jest styl gry portowej jedenastki.
Gdyby przed sezonem wskazywać faworyta derbów byłaby nim oczywiście Pogoń. Liga zweryfikowała te założenie i faworytem będzie Chemik. Choć Portowcy wcale nie są skazani na porażkę. Przede wszystkim grają na własnym stadionie. Wygrana w ostatnim ligowym meczu z Polonią Słubice korzystnie wpłynęła na morale drużyny. Kolejnym atutem jest nowy szkoleniowiec Pogoni. Piotr Mandrysz mógł w końcu przepracować pełny tydzień treningów z piłkarzami Pogoni i być może udało mu się tchnąć nowego ducha w drużynę. Poza tym Pogoń jeszcze nigdy w historii nie przegrała z Chemikiem.
W sobotę Chemik będzie chyba najbliżej historycznej wygranej. Na wyjazdach w Sosnowcu i Bydgoszczy Policzanie wywalczyli po trzy punkty, więc przed nieodległym wyjazdem do Szczecina nadzieję na kolejne zwycięstwo są spore. Duet napastników Chemika Przemysław Ciołek i Marek Sajewicz z pewnością napsuje krwi szczecińskim obrońcą. Ciekawostką jest fakt, że Marek Sajewicz król strzelców Chemika potrafi zdobywać bramki w meczu po nocy przepracowanej w Zakładach Chemicznych.

Czy Pogoń w końcu nabierze tempa i zacznie piąć się w górę tabeli, czy też może historyczne zwycięstwo odniesie policki Chemik? Przekonamy się w sobotni wieczór.
Początek spotkania o godz. 17.00 (źródło: PogoOnLine.pl/Dariusz Śliwński)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności