www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
Koronowo, 2 sierpnia 2008 r., godz: 16:00
Victoria Koronowo
Victoria Koronowo
0:1
(0:0)
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin

Tomaszewski
Glazik ( 73- Kordowski)
Raszka
Poznański
Malczuk ( 65-Stoppel)
Sawicki ( 63-Raczyński)
Migawa
Kardasz
Kanik
Rogóż
Klimek


Wójcik
Szyszka
Tychowski
Skrzypek
Woźniak
Chi–Fon ( 63-Rydzak)
Biliński ( 63-Parzy)
Kołc
Przewoźniak ( 72-Kosakowski)
Ropiejko
Kowal

  Bramki

  0-1 Woźniak (87)


Sędziował: Jacek Mikulski
Widzów: 300 (ponad 150 ze Szczecina)
    Relacja z meczu

Portowcy lepiej rozpoczęli spotkanie i przez pierwsze minuty wyraźnie dominowali na boisku i przeważali na boisku nad wyglądającymi na nieco przestraszonych gospodarzami. Niestety Pogoni nie udało udokumentować się tej przewagi celnym strzałem na bramkę. Z upływem czasu gra wyrównała się, a jedynym zagrożeniem dla bramkarzy były rzuty wolne. W 20 minucie właśnie z rzutu wolnego niecelnie uderzał Czarek Przewoźniak. Dziesięć minut później na bramkę Pogoni Tomasz Rógóź. Silnie bita piłka przeleciała jednak nad poprzeczką. Na szczęście pod koniec pierwszej części spotkania nieco ożywienia wkradło się w grę Pogoni. Inicjatorem akcji ofensywnych Pogoni był Ferdinand Chi-fon. Po jednaj z takich akcji Ferdżi zagrał do Marka Kowala, ten uderzył na bramkę Roberta Tomaszewskiego, ale uderzenie okazało się minimalnie niecelne. Tuż gwizdkiem kończącym pierwszą cześć zawodów To Marek Kowal obsłużył podaniem Chi-fona, który również minimalnie spudłował.
 - W pierwszej połowie nie było zbyt wiele miejsca na oddawanie strzałów na bramkę, bo drużyna z Koronowa grała swoją piłkę. Dopiero w drugiej części, gdy rywale mocno się rozciągnęli i można było przeprowadzić akcję bokami – mówił po meczu Mariusz Kuras.
Na drugą połowę oba zespoły wybiegły bez zmian w składzie i podobnie jak na początku spotkania przewaga leżała po stronie Portowców.  Pogoń starała się zagrozić bramce Victorii zarówno ze stałych fragmentów gry, jak również z gry. Kilka minut po wznowieniu gry Pogoń nie wykorzystała dwóch rzutów rożnych. Rzut wolny podyktowany chwilę później również nie przyniósł zmiany wyniku. Najpierw piłkę zmierzającą w światło bramki wypiąstkował Tomaszewski, by po chwili Marek Kowal minimalnie spudłował z kilku metrów. Po godzinie gry Mariusz Kuras zdecydował się na pierwsze zmiany. Chi-fona i Bilińskiego zmienili dwaj Tomasze – Rydzak i Parzy.  Portowcy nadal przeważali i defensywa Pogoni nie mała wiele pracy, jednak gdy goście próbowali zagrozić bramce Wójcika nasi defensorzy skutecznie im przeszkadzali. Tak było, gdy Adam Kardasz podał do Pawła Klimka, który bezskutecznie próbował przedrzeć się w pole karne Pogoni. W 70 minucie Mariusz Kuras przeprowadził ostatnią zmianę. Czarka Przewoźniaka zmienił Filip Kosakowski.  Po raz kolejny w tym meczu groźnie pod bramką robiło się po stałych fragmentach gry. Najpierw z rzutu wolnego uderzał Parzy. Uderzenie było silne i celne, jednak na posterunku był bramkarz Victorii. Mniej pracy miał natomiast bramkarz Pogoni. Po uderzeniu również z rzutu wolnego Tomasza Rogóża Damian Wójcik nie musiał interweniować. Była to nieliczna okazja gospodarzy by zagrozić bramce Pogoni. Znacznie więcej pracy obrońcom przysparzali Maciej Ropiejko i Marek Kowal. W 82 minucie sędzia powinien podyktować rzut karny dla Pogoni. W pole karne przedarł się Maciej Ropiejko, gdzie nieprzepisowo zatrzymał go obrońca Victorii. Sędzia uznał jednak, że Ropiejko próbował wymusić rzut karny i ukarał go żółtym kartonikiem. Wydawało się, że niesłuszna decyzja sędziego wypaczy wynik meczu. Na szczęście Portowcy udowodnili swoją wyższość w 87 minucie.
Wtedy to rzut rożny wykonywał Tomasz Parzy. Do pierwszego dośrodkowania najwyżej wyskoczył Maciej Ropiejko, ten uderzył, jednak piłka nie trafiła do bramki, a po chwili opuściła boisko i Tomasz Parzy powtarzał rzut różny. Ta próba była już znacznie lepsza. Błąd w kryciu popełnili obrońcy Koronowa i najwyżej do piłki wyskoczył niepilnowany Marcin Woźniak, który celnym strzałem głową bez problemów umieścił piłkę w siatce.
Wynik spotkania nie uległ już zmianie i Portowcy mogli się cieszyć z wygranej w pierwszym meczu nowego sezonu. Pogoń grała ładną dla oka piłkę, a jedynym mankamentem była skuteczność Portowców. Wygrana na wyjeździe cieszy i jest dobrą prognozą na kolejne występy Pogoni. (źródło: PogoOnLine.pl/Dariusz Śliwński)

    Wypowiedzi pomeczowe

Mariusz Kuras, trener Pogoni: - Powiedzieliśmy sobie w szatni, że mężczyznę poznaje się po tym jak kończy. Ja natomiast chciałem, by Pogoń poznawano po tym jak zaczyna i także jak kończy. Cieszymy się, bo dobrze zaczęliśmy i mamy trzy punkty. Były momenty dobrej gry, ale też i takiej nad którą trzeba pracować. Znaliśmy rywala z kasety i z opowiadań innych trenerów, którzy grali przeciwko Victorii.
- Jestem zadowolony z meczu. Myślę, że druga połowa była lepsza w naszym wykonaniu. Zrobiły się wtedy duże przestrzenie w środku i mieliśmy okazje wprowadzać akcje bokami. Szkoda, że zabrakło ostatniego podania i dobrego dogrania. Cieszy bramka w ostatnich minutach meczu. Taka jest piłka. Układało się to raz w jedną, a raz w drugą stronę, ale my wygraliśmy.
 - Zawodników, którzy zadebiutowali w składzie Pogoni oceniam bardzo pozytywnie. Na pewno Mariusz Szyszka rozegrał niezłe zwody. Marcin Woźniak występował wcześniej w czterech sparingach, ale w tym ligowym meczu zagrał najlepiej. Nie tylko dlatego, że strzelił bramkę. Człowiek ze środka pomocy - Piotr Kołc natyrał się dziś tak jak trzeba. Sam grałem na tej pozycji i wiem, że jest to czasami niewdzięczna, mało widoczna rola i takiego człowieka może mało widać, natomiast jest niezbędny w drużynie i Piotr to dzisiaj wykonał.
Maciej Karabasz, trener Victorii: - Podeszliśmy z dużym respektem i szacunkiem do przeciwnika. Jest to uznana marka i firma w świecie piłki nożnej w naszym krajowym ogródku. Chciałem pochwalić swoich chłopaków za ambicję oraz wolę walki i zwycięstwa. Dziś tak się stało, że błąd jednego zawodnika doprowadził do straty bramki. Myślę, że nie zasłużyliśmy na to, by ten mecz przegrać. Taka porażka boli najbardziej, bo jest to porażka trzy minuty przed końcem.  Victoria to młoda drużyna, która uczy się piłkarskiego rzemiosła i takie rzeczy się zdarzają i jeszcze pewnie będą się zdarzać - oby jak najrzadziej. Chciałbym, żeby to moja drużyna dojrzała na tyle, żeby zdobywać bramki na minuty przed końcem meczu i żebyśmy my tak się cieszyli na obcych boiskach.
 - Będziemy robić wszystko, żeby obrobić te punkty stracone w Tychach i w meczu z Pogonią. Dziś drużyna pokazała charakter i te porażki zmotywują nas do jeszcze większej pracy. Gratuluję trenerowi Mariuszowi zwycięstwa. Pogoń pokazała kawałek dobrej gry i momentami było miło patrzeć na to co pokazywała. Jest to drużyna, która w tym sezonie może rozdawać karty w lidze.
(źródło: PogoOnLine.pl/Dariusz Śliwński)


  Fotorelacja:   Zdjęć: 33     autor: Cob  


    Zapowiedź meczu

Portowcy zainaugurują rozgrywki nowej II ligi meczem II kolejki. Pierwszym rywalem, który będzie podejmował Pogoń na własnym stadionie będzie Victoria Koronowo.

Victoria to zespół, który w poprzednim sezonie grał w III lidze. Drużyna z Koronowa z dorobkiem 47 punktów zajęła 6. miejsce w ligowej tabeli. Ta lokata pozwoliła utrzymać się na dotychczasowym szczeblu rozgrywek i grać w zreformowanej drugiej lidze.
Najbliższy rywal Pogoni nowy sezon rozpoczął pojedynkiem w Tychach z miejscowym GKS-em. Nie była to jednak udana inauguracja, bowiem to gospodarze po bramce Mirosława Wani wywalczyli trzy punkty.
- Rywal jest rozpracowany. Mamy kasety z meczów Victorii, więc została przeprowadzona analiza. Jest to bardzo silny fizycznie zespółzapewnia Mariusz Kuras.
Zdaniem szkoleniowca Pogoni Victoria to silny pod względem fizycznym zespół, a mocnymi punktami są m.in. środkowy pomocnik – Adam Kardzasz, mający za sobą występy w Widzewie Łódź, a także napastnik Paweł Klimek pozyskany z greckiej drużyny AS Lamía
- Najgorszy jest stan boiska w Koronowe. Jest to mały i kameralny stadion. Ale nie można myśleć, że boisko jest małe, trzeba myśleć o tym , że przyjechało się wygrać mecz – dodał Mariusz Kuras.
Mecz z Pogonią będzie wyzwaniem organizacyjnym dla drużyny z Koronowa. By spełnić wymogi licencyjne II ligi i przyjąć kibiców Pogoni na koronowskim stadionie jeszcze w tym tygodniu montowane były plastikowe krzesełka i dodatkowe ogrodzenia.

Po przełożeniu pierwszego meczu z Zagłębiem Sosnowiec Portowcy rozpoczną nowy sezon serią trzech wyjazdów. Pierwszym z tej serii będzie mecz w Koronowie.
Pogoń po wywalczeniu awansu do nowej II ligi przeprowadziła niemal rewolucję kadrową. Wydaje się, że pozyskani zawodnicy pomogą Pogoni w osiągnięciu celu jaki stawiany jest Portowcom, czyli awansu na zaplecze ekstraklasy.
- Zmiany w naszym zespole były stosunkowo duże. Odeszło kilku zawodników, którzy wydawało się, że zostaną z nami. Wydaje mi się, że większość nowych piłkarzy jest wzmocnieniem dla Pogoni – uważa Radosław Biliński.
- W głowie mam skład na to spotkanie. Na pewno nie zagra Adrian Sobczyński, który ma uraz i na pełnych obrotach będzie trenował w przyszłym tygodniu. Nie zagrają też Mateusz Świniarek i Paweł Posmyk, którzy przynieśli kartki ze swoich klubów. Pozostali zawodnicy są zdrowimówił trener Pogoni.

Mecz w Koronowie będzie pierwszym sprawdzianem możliwości nowej kadry Pogoni. Kto jest faworytem meczu?
- Victoria nie jest łatwym rywalem. Gra niepierwszą rundę na poziomie trzeciej ligi, ale ja zawsze powiem, że Pogoń jest faworytem meczumówił Mariusz Kuras.
Początek spotkania o godz. 16.00 (źródło: PogoOnLine.pl/Dariusz Śliwński)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności