www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Relacja z meczu
7 czerwca 2008 r., godz: 16:00
Gryf Kamień Pomorski
Gryf Kamień Pomorski
0:0
(0:0)
Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin

Kulda ( 46 - Benedykczak)
Kapczyński
Hus
Guster
Janus ( 67 - Majer)
Geszka
Wittbrodt ( 46 - Andrzejewski)
Kostur
Smela
Wysocki
Tomaszkiewicz ( 60 - Górski)


Wójcik
Jarymowicz
Gluza
Skrzypek
Kosakowski
Chi-fon
Biliński
Norsesowicz ( 46 - Walburg)
Parzy ( 46 - Wólkiewicz)
Kowal ( 72 - Lebedyński)
Rydzak ( 87 - Janiszewski)

Sędziował:
Widzów:
    Relacja z meczu

W ostatnim ligowym spotkaniu zabrakło emocji i przede wszystkim bramek. Większość strzałów na bramkę Gryfa była mocno niecelne. Na szczęście podobną nieskutecznością razili gospodarze. W 11 minucie Rafał Janus z 20 metrów uderzył bardzo niecelnie. Odpowiedź Portowców również nie zakończyła się celnym strzałem. W 35 minucie dwóch okazji nie wykorzystał Tomasz Parzy. Najpierw w dogodnej sytuacji nie trafił w piłkę, a po chwili otrzymując podanie od Kowala uderzył nad bramką Gryfa. Pierwsza połowa nie obfitowała w więcej groźnych sytuacji strzeleckich.
Sytuacja nieco poprawiła się po przerwie. Wtedy to Tomasza Parzego zmienił Daniel Wólkiewicz, a w miejsce Jarka Norsesowicza wszedł Marek Walburg. Wólkiewicz występujący na co dzień w drużynie juniorów młodszych dobrze zaprezentował się w pojedynku z Gryfem. W 55 minucie blisko zdobycia bramki był 18 letni Radosław Gluza. Z rzutu rożnego na głowę młodego stopera Pogoni dośrodkował Rydzak, a piłka po uderzeniu Gluzy trafiła w poprzeczkę bramki gospodarzy. W 62 minucie po podaniu od Arkadiusza Jarymowicza z angielki strzela Kowal, niestety piłka znów przelatuje wysoko nad bramką. Najbliżej zdobycia bramki w 73 minucie był Marek Walburg jednak będąc zaledwie 5 metrów od bramki nie trafił czysto w piłkę i posłał piłkę wysoko nad bramką . Dwie minuty później piłkę od Filipa Kosakowskiego przyjął Paweł Skrzypek i podobnie jak koledzy z drużyny uderzył niecelnie. W odpowiedzi gospodarze próbowali groźnych zagrań z kontry, ale górą zawsze była defensywa Pogoni. Ostatnia groźną okazję Portowcy stworzyli w 83 minucie. Tym razem Marek Walburg z siódmego metra uderza minimalnie niecelnie.
Pogoń grała nieco rezerwowym składem, szansę debiutu dostali juniorzy, wszyscy myślami są już przy barażach, jednak tylko remis z czwarto ligowym średniakiem z pewnością nie zadowala. Pozostaje mieć nadzieję, że pojedynek z Gryfem potraktowano jako odpoczynek przed barażami. (źródło: PogoOnLine.pl/Dariusz Śliwński)

    Wypowiedzi pomeczowe

Stanisław Kuryłło, trener Gryfa: - Dla nas remis jest na pewno dobrym wynikiem. Nie ukrywam, że Pogoń była zespołem lepszym, aczkolwiek my nadrabialiśmy trochę ambicją i wolą walki. Z tego tytułu, że gramy bardzo młodym zespołem wynik bardzo nas cieszy, ten punkt jest dla nas sukcesem. Dziś było dwunastu młodzieżowców w składzie z czego jestem bardzo zadowolony. Byliśmy zespołem słabszym, ale wywalczyliśmy punkt z renomowaną Pogonią Szczecin. Dla niektórych moich piłkarze takie mecze jak ten zdarzają się raz w  karierze i dlatego chciałem żeby obaj bramkarze mogli zagrać w tym spotkaniu. Wierzę, że Pogoń awansuje do zreformowanej II ligi.
Mariusz Kuras, trener Pogoni: - Powinniśmy zdecydowanie i wysoko wygrać to spotkanie, ale zabrakło skuteczności. Szkoda, bo na pewno przeważaliśmy na boisku. Jestem bardzo zadowolony z postawy juniorów. Zagrali lepiej niż poprawnie. Bardzo dobry występ zarówno Gluzy i Wólkieiwcza, który wniósł wiele ożywienia do naszych akcji.
- Zdaję sobie sprawę, że w barażach gramy o życie, ja też gram o życie i zrobimy wszystko, żeby wygrać.
(źródło: PogoOnLine.pl/Dariusz Śliwński)


  Fotorelacja:   Zdjęć: 32     autor: Cob  


    Zapowiedź meczu

W ostatniej kolejce rozgrywek IV ligi Pogoń Szczecin zmierzy się w Kamieniu Pomorskim z miejscowym Gryfem.
Jesienią lepsza po zaciętym pojedynku okazała się Pogoń, która pokonała Gryfa 4:2.

Drużyna z Kamienia Pomorskiego prezentuje średni poziom. Odzwierciedleniem tego jest 12. miejsce w środku tabeli, bez szans na walkę o zreformowaną III ligę. Spotkanie z Pogonią z pewnością dodatkowo zmobilizuje rywali i być może uda im się sprawić niespodziankę, jak podczas jesiennego meczu w Szczecinie. Wtedy to po 20 minutach gry to Gryf prowadził dwoma bramkami. Portowcy pokazali jednak charakter i po bramkach Przewoźniaka, Parzego, Skrzypka, oraz Matlaka pokonali Gryfa 4:2.

Ostatnie ligowe spotkanie dla Pogoni nie jest najważniejsze. Wszyscy są myślami przy barażach i na nich koncentrują swoje siły. Jednak dobry wynik na zakończenie rozgrywek korzystnie wpłynąłby na morale Portowców. O dobry wynik nie będzie wcale trudno. Co prawda w meczu trener Mariusz Kuras da szansę zawodnikom z szerokiej kadry zespołu, a być może na boisku pojawi się kilku juniorów. Jednak dla wielu piłkarzy może być to ostatnia szansa na grę w granatowo-bordowych barwach i zaprezentowanie trenerowi swojej przydatności w wyższych ligach. Z pewnością za kartki pauzować muszą Marek Kowal, Marcin Dymek i Andrzej Tychowski, a na drobne problemy zdrowotne narzekają Łukasz Kargol oraz Łukasz Skórski. Do pełni sił po poważnym urazie wrócił Maciej Ropiejko, a gotowy do gry jest także Arkadiusz Jarymowicz.

Pomimo, że wynik dzisiejszego spotkanie nie zmieni układu w tabeli można się spodziewać całkiem ciekawego widowska. Zawodnikom obu drużyn na pewno nie będzie można odmówić ambicji i woli walki.
Początek meczu o godz. 16.00. (źródło: PogoOnLine.pl/Dariusz Śliwński)


  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności