www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Felietony
Pogoń: Co dalej?
Zbliża się zakończenie rundy jesiennej w piłkarskiej ekstraklasie. Tak złego sezonu to piłkarze szczecińskiej Pogoni chyba jeszcze nie mieli. W trzynastu meczach zdobyli tylko sześć punktów i zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Dla porównania, ŁKS ostatnia drużyna drugiej ligi, po rozegraniu co prawda piętnastu kolejek, ma tych punktów dwa razy więcej, czyli dwanaście.
Przed rozpoczęciem sezonu otwarcie się mówiło, że budowanie drużyny potrwa kilka lat.
To zrozumiałe i nikt nie ma pretensji, ale budować trzeba mądrze, żeby się nie okazało, że po postawieniu kolejnego piętra trzeba remontować fundamenty. Nie ukrywano również, że głównym celem sezonu 2002/2003 jest utrzymanie w Szczecinie pierwszej ligi. Jednakże nie zrozumiała jest wręcz hurtowa wyprzedaż zawodników, piłkarzy, którzy byli ze szczecińskim klubem na dobre i na złe. Tak poważnego osłabienia nie zniosła by żadna drużyna.
Zespół został pozbawiony kręgosłupa. Tacy zawodnicy jak Drumlak, Dymkowski, Ława, Kaczorowski powinni właśnie tworzyć fundament nowo budowanej drużyny. Piłkarze, ci niejednokrotnie odwrócili losy spotkania, potrafili szarpnąć zespół do walki. Zapomniano o tym, że piłka nożna jest grą, która traci swój sens jeżeli na stadion nie przychodzą kibice. Odnoszę wrażenie, że to piłkarze są dla kibiców a nie odwrotnie. Kibic musi się czuć potrzebny, musi się identyfikować z zespołem. Już przed sezonem było słychać głosy, że tworzony zespół to nie jest nasza Pogoń. Nie ma się co dziwić, skoro Pogoń w najważniejszym meczu przechodzi obok, pokazuje zero ambicji. W meczu z Lechem powinno się „gryźć trawę” walczyć przez 95 minut, niestety zabrakło nie tylko ognia , ale zwykłej woli walki. Porażka ta boli podwójnie, przegrany został mecz nie tylko o prestiż, ale uciekły również ligowe punkty. Kto wie, czy nie jedne z ważniejszych, bo wygrana z poznańską drużyną pozwalała przybliżyć się do reszty ligowej stawki. Pogoni potrzebne są wzmocnienia, ale kto przyjdzie do klubu, który nie jest pewny swego jutra?
Tak na dobrą sprawę, to doszło do takiej sytuacji w której nikt nic nie wie. To już nie jest tylko i wyłącznie sprawa przyznania gruntów, to chodzi o podejście. Działacze, choć mieniący się biznesmenami, nie znają podstawowych zasad marketingu. Nie potrafią obniżyć cen biletów, tak aby na mecz przychodziło więcej kibiców. Na ten stadion przychodziło średnio 12 -13 tysięcy osób. Płacili za bilety, ale dostawali w zamian doskonałe widowisko, widzieli skuteczną i mądrą grę portowców Na całym świecie liczone są wpływy ze sprzedaży karnetów na mecze. Dodatkowo dochodzą różnego rodzaju pamiątki klubowe, począwszy od koszulek a skończywszy na pościeli. Źródłem zysków może być również sprzedaż reklam na stadionie. Tylko niestety do tego potrzebna jest silna drużyna, a my tej drużyny zostaliśmy pozbawieni. Klub piłkarski może i powinien przynosić zyski, tylko powinien zostać doskonale zorganizowany. W Pogoni wszystko zostało postawione na głowie.
Zbliża się przerwa w rozgrywkach, czas na przemyślenie decyzji. Jasno trzeba postawić sprawę, czy komukolwiek jeszcze zależy na klubie piłkarskim z ponad 50 letnią tradycją. Własne interesy nie mogą być przedkładane nad dobro klubu.

Nie chciałbym się obudzić, któregoś dnia i stwierdzić, że już nie ma Pogoni.

Autor: [email protected]
Data: środa, 13 listopada 2002 r., godz: 00:00



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności